Dziś Międzynarodowy Dzień Romów, jednej z najbardziej dyskryminowanych społeczności w Europie. Mimo pewnych wysiłków podejmowanych przez państwa członkowskie, Romowie wciąż są obywatelami drugiej kategorii.

Romskie koczowisko przy ul. Kamieńskiego we Wrocławiu. PAP/Maciej Kulczyński
Mają utrudniony dostęp do edukacji, mieszkań , rynku pracy czy służby zdrowia. Często żyją w nieludzkich warunkach i są narażeni na przymusowe wysiedlenia. Tylko w zeszłym roku francuskie władze wyeksmitowały ponad 21,5 tysiąca członków mniejszości romskiej. W latach poprzednich zaś Paryż dokonywał masowych deportacji Romów do Rumunii i Bułgarii. W Czechach, Grecji czy na Słowacji romskie dzieci umieszczane są w specjalnych klasach, co jest niezgodne zarówno z prawem narodowym, jak i unijnym.
Komisja Europejska próbuje mobilizować państwa członkowskie do wdrażania krajowych strategii na rzecz Romów. Choć dokonano już małych postępów, wciąż pozostaje wiele do zrobienia. To jest nie do zaakceptowania - tak, to właściwe stwierdzenie - nie do zaakceptowania, że wielu Romów wciąż żyje w biedzie i cierpi z powodu społecznego wykluczenia - mówił podczas ostatniego szczytu w sprawie Romów szef Komisji Jose Manuel Barroso.

Z danych podawanych przez Brukselę wynika, że w całej Europie żyje od 10 do 12 milionów Romów, z czego 6 milionów w Unii Europejskiej .
Informacyjna Agencja Radiowa/Magdalena Skajewska/Bruksela/mcm/





















































