REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Delegowany prezydent. Rafał Trzaskowski spędził poza stolicą 250 dni. "Dzięki temu do miasta trafiły miliardy"

2025-02-12 11:36
publikacja
2025-02-12 11:36
Dodaj Bankier.pl w Google

Posłowie PiS Paweł Jabłoński i Andrzej Śliwka domagają się informacji o 250 dniach, które prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski spędził w delegacjach krajowych i zagranicznych. Trzaskowski wyjaśnił, że dzięki jego delegacjom do Warszawy trafiły miliardy złotych z UE i Stanów Zjednoczonych.

Delegowany prezydent. Rafał Trzaskowski spędził poza stolicą 250 dni. "Dzięki temu do miasta trafiły miliardy"
Delegowany prezydent. Rafał Trzaskowski spędził poza stolicą 250 dni. "Dzięki temu do miasta trafiły miliardy"
fot. Jacek Szydlowski / / FORUM

Na konferencji prasowej w Sejmie Jabłoński podkreślił, że posłowie PiS nie zgadzają się z tym, co Trzaskowski "robi w polityce warszawskiej" i wzywają go, "aby wziął się do roboty".

"250 delegacji w ciągu ostatnich pięciu lat Rafał Trzaskowski wyjeżdżał zarówno do poszczególnych miast w Polsce, jak i za granicę. Został wybrany, został zatrudniony przez warszawiaków i warszawiacy mają prawo do tego, żeby ich prezydent pracował tak, jak się z nimi umówił, a nie jeździł sobie po świecie" - mówił Jabłoński.

Śliwka: Wyjazdy te "nie miały nic wspólnego z reprezentacją Warszawy"

Śliwka dodał, że posłowie zwrócili się o szczegółowe zestawienie delegacji prezydenta Warszawy i - jego zdaniem - wyjazdy te były związane głównie z jego aktywnością polityczną.

"Był na wyjazdach w ramach kampanii na prezydenta Warszawy. Pamiętamy jak Trzaskowski w Świętokrzyskim pląsał z paniami z kół gospodyń wiejskich i śpiewał - wtedy też był w delegacji, czyli warszawiacy mu za to właśnie płacili, żeby jeździł, robił swoją kampanię wyborczą" - powiedział poseł PiS.

Wakacje na giełdzie

"Tak samo mamy do czynienia z jego wyjazdami zagranicznymi. To były po prostu jego wycieczki. Na przykład w Dubaju, Turcji, Egipcie, Argentynie" - wymieniał Śliwka, dodając, że wyjazdy te "nie miały nic wspólnego z reprezentacją Warszawy".

Śliwka oświadczył, że posłowie PiS żądają szczegółowych informacji dotyczących kosztów wyjazdów prezydenta stolicy, ponieważ - jak tłumaczył - Ratusz nie chciał im udostępnić tych informacji.

Trzaskowski tłumaczy, że w ten sposób zdobył dla miasta miliardy

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski został zapytany w środę podczas konferencji prasowej o kwestię delegacji, a także jak przełożyło się to na korzyść dla mieszkańców Warszawy.

"Przełożyło się bardzo konkretnie, dlatego że większość moich delegacji to jest praca w Komitecie Regionów, który dba o to, żeby nasze stanowisko, tj. stanowisko miast i regionów, było brane pod uwagę w momencie, kiedy Unia Europejska podejmuje decyzję" - oświadczył Trzaskowski. "To się przełożyło na setki milionów, miliardy złotych z unijnego budżetu, które trafiły do Warszawy. Bardzo się z tego cieszę" - dodał.

"Moje misje w Stanach Zjednoczonych przyczyniły się do tego, że Amerykanie przeznaczyli na rzecz Warszawy bardzo duże kwoty finansowe idące w setki milionów złotych, ponad 100 milionów złotych jeżeli chodzi o pomoc dla uchodźców. To bardzo istotne. Te pieniądze zostały przekazane głównie przez agendy ONZ-u" - wyjaśniał. Jak dodał, współpracę pomiędzy miastami europejskimi, "przyczyniała się również do zwiększenia odporności na kryzysy". Trzaskowski zapewnił też, że "wszystko to jest jasno udokumentowane".

Trzaskowski odniósł się również do zarzutów dotyczących jego obecności w stołecznym ratuszu. "Lech Kaczyński w swojej kampanii wyborczej, kiedy startował na prezydenta RP, postępował dokładnie identycznie jak ja. A mianowicie, w momencie, kiedy był poza Warszawą i prowadził kampanię na prezydenta RP, brał urlop. W momencie, kiedy był w Warszawie i pracował, tego urlopu nie brał" - powiedział. "Tak więc rozumiem, że podważanie tego, co ja robię, jest również podważaniem tego doświadczenia, które płynie z zachowania śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego, ponieważ ja robię dokładnie to samo, co on" - zapewnił.

Trzaskowski przyznał, że rzeczywiście w kampanii wyborczej bywa, że jest w Warszawie "jeden dzień w tygodniu, czasami dwa dni w tygodniu". "(Ale) przez cały czas zarządzam miastem, ponieważ dzisiaj przy użyciu nowych technologii można zarządzać miastem właściwie bezustannie i problemy miasta rozwiązuję" - przekonywał. Przypomniał też, że ma zastępców, m.in. wiceprezydent Renatę Kaznowską, która - jak mówił - "jest cały czas na posterunku". "A my też jesteśmy cały czas na posterunku. I nie widzę w tym absolutnie nic dziwnego" - powiedział. "Przez cały czas zarządzam miastem stołecznym, traktuję to bardzo poważnie i dokładnie tak samo będzie, kiedy będę prezydentem Rzeczpospolitej" - dodał. (PAP)

del/ dk/ gab/ godl/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (12)

dodaj komentarz
_xyz
I tak nic nie robi nawet jak siedzi na miejscu.
moravietz
Alez robi, planuje jak zrobic kolejnego bezuzytecznego babola za grube miliardy, jak szalet za bańkę, palety euro za 500tys, klocek w centrum dla zmyłki nazwany muzeum sztuki xD
pawellstolarczyk
Może tutaj nie ma sprzeczności. Jak Trzaskowski pląsał z paniami w woj. Świętokrzyskim, to może przyczynił się do tego, żeby wybory wygrał kandydat postępowy, nowoczesny, znający języki. A jak wygra taki kandydat, to może załatwi znowu setki miliardów, tym razem dla całego kraju, dla nas wszystkich. I jak się wszyscy razem weźmiemy,Może tutaj nie ma sprzeczności. Jak Trzaskowski pląsał z paniami w woj. Świętokrzyskim, to może przyczynił się do tego, żeby wybory wygrał kandydat postępowy, nowoczesny, znający języki. A jak wygra taki kandydat, to może załatwi znowu setki miliardów, tym razem dla całego kraju, dla nas wszystkich. I jak się wszyscy razem weźmiemy, jak zrobimy, jak wypracujemy, to już nasze wnuki będą miały lepiej. No a swobody aborcyjne (to chyba najważniejszy punkt programu) to nawet będą od razu.
hylobiusnews
Ta aborcja to był temat w kampanii na prezydenta Warwszawy (który nie ma na to wpływu).
A w kampanii na prezydenta Polski temat aborcji… jest ewidentnie martwy ;)
prawda_
Trzaskowski tak samo jak kazdy inny urzednik powinien wyleciec z roboty za spedzanie czasu po za miejscem pracy organizujac prywatne kampanie (prezydenckie w tym przypadku). Te darmozjady nie sa nauczone roboty, nigdy nie zrobili nic pozytecznego a o ile spoleczenstwo toleruje takie zachowania to czuja sie bezpiecznie na swoich Trzaskowski tak samo jak kazdy inny urzednik powinien wyleciec z roboty za spedzanie czasu po za miejscem pracy organizujac prywatne kampanie (prezydenckie w tym przypadku). Te darmozjady nie sa nauczone roboty, nigdy nie zrobili nic pozytecznego a o ile spoleczenstwo toleruje takie zachowania to czuja sie bezpiecznie na swoich stanowiskach.
moravietz
Wg prawa z okresu miedzywojennego juz by go z nami nie bylo...
lightning_network
"Przez cały czas zarządzam miastem stołecznym, traktuję to bardzo poważnie i dokładnie tak samo będzie, kiedy będę prezydentem Rzeczpospolitej"

czyli co, tęczowy Rafale przemalowany na brunatno
- dokładnie tak samo, czyli będziesz jechał na dwa etaty i spod żyrandola będziesz się łączył zdalnie z Ratuszem warszawskim.
"Przez cały czas zarządzam miastem stołecznym, traktuję to bardzo poważnie i dokładnie tak samo będzie, kiedy będę prezydentem Rzeczpospolitej"

czyli co, tęczowy Rafale przemalowany na brunatno
- dokładnie tak samo, czyli będziesz jechał na dwa etaty i spod żyrandola będziesz się łączył zdalnie z Ratuszem warszawskim...

Druga Tura Bez Bążura.
grzegorzkubik
Jedzie teraz w ramach kampanii wyborczej i wpisuje sobie "delegacja".
sajetan
Chłop się będzie marnował jako ewentualny Prezydent RP ... Zrobić z niego KWESTARZA i niech załatwia za granicą te miliardy dla Polski, nawet przez 365 dni w roku !
zbyszeknor
A ile z kieszeni podatnika wyszło na delegacje ? I czy wypełniał swoje obowiązki? O kampanii to wiemy ale z obecnym urzędem?

Powiązane: Rafał Trzaskowski

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki