Deflacja w Polsce się nasila. GUS miesza w koszyku

analityk Bankier.pl

Wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych (potocznie zwany inflacją) był w styczniu o 0,7 proc. niższy niż rok wcześniej – podał Główny Urząd Statystyczny. Tym samym deflacja się nasila, a wyjście powyżej zera prędko nam nie grozi.

Dzisiejszy finalny odczyt jest o tyle istotny, że GUS tym razem nie podał wstępnego szacunku inflacji. Natomiast rynkowy konsensus zakładał odczyt na poziomie -0,5 proc. w ujęciu rocznym.  

W ujęciu miesięcznym inflacja również nie trafiła w oczekiwania analityków (-0,4 proc. wobec konsensusu na poziomie -0,2 proc.). W grudniu inflacja według GUS wyniosła -0,2 proc. m/m i -0,5 proc. r/r.

Jak nietrudno było przewidzieć, największy wpływ na deflację ponownie miały spadki cen paliw. W kategorii „transport” zaobserwowano ceny o 6,1% niższe niż przed rokiem. Potaniały też odzież i obuwie (-0,4%), użytkowanie (-0,4%) oraz wyposażenie mieszkania (-0,5%). W górę względem ubiegłego roku poszły natomiast ceny żywności (0,1%) oraz alkoholu i wyrobów tytoniowych (0,9%).

Deflacja cenowa w ujęciu rocznym nad Wisłą utrzymuje się już od lipca 2014. Największy do tej pory spadek cen (-1,6 proc.) odnotowano w lutym 2015 r. Cały rok 2015 zamknął się spadkiem średniorocznego wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych o 0,9%. Oznacza to, że miniony rok był w Polsce – przynajmniej w ujęciu statystycznym – rokiem najgłębszej deflacji od 1956 r. 

 

Dane opublikowane dziś przez GUS są wyjątkowo ubogie – nie poznaliśmy dokładnego spadku cen w takich kategoriach jak m.in. rekreacja i kultura, łączność czy edukacja. Urząd w komunikacie tłumaczy, że "prezentowane dane mają charakter wstępny i mogą ulec zmianie, po dokonaniu corocznej zmiany systemu wag, który stanowi struktura wydatków gospodarstw domowych (bez spożycia naturalnego) z roku poprzedzającego rok badany."

5 mitów o deflacji

5 mitów o deflacji

Mimo pozytywnych doświadczeń z łagodną deflacją i fatalnych skutków inflacji (w tym hiperinflacji) wielu ekonomistów nadal rozpowszechnia mity na temat domniemanych negatywnych skutków aprecjacji pieniądza. Poniżej pozwolę sobie przedstawić najbardziej popularne mity deflacjofobów.

Co GUS wkłada do koszyka?

Obliczając wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych, GUS korzysta z systemu wag, który budowany jest na podstawie corocznego badania budżetów gospodarstw domowych. W ostatnich latach struktura koszyka inflacyjnego wyglądała następująco:

Wagi w koszyku inflacyjnym GUS
Kategoria 2012 2013 2014 2015
Żywność i napoje bezalkoholowe 24,2 24,33 24,64 24,36
Napoje alkoholowe i wyroby tytoniowe 6,12 6,32 6,56 6,53
Odzież i obuwie 4,9 4,79 5,02 5,35
Użytkowanie mieszkania i nośniki energii 21,27 20,84 21,7 21,06
Wyposażenie mieszkania i prowadzenie gospodarstwa domowego 4,64 4,62 4,59 4,85
Zdrowie 5,01 5,03 5,22 5,2
Transport 9,09 9,42 9,24 9,02
Łączność 4,34 4,11 5,41 5,28
Rekreacja i kultura 7,79 7,89 6,36 6,42
Edukacja 1,15 1,17 1,17 1,04
Restauracje i hotele 6,42 6,36 4,56 5,24
Inne towary i usługi 5,07 5,12 5,53 5,65
Ogółem 100 100 100 100
Źródło: GUS

Ceny mierzone są w 35 000 punktach sprzedaży detalicznej na terenie całego kraju – od wielkich hipermarketów począwszy, przez średnie dyskonty, a na małych sklepikach osiedlowych i kioskach skończywszy.

Wskaźnik cen konsumpcyjnych GUS oblicza na podstawie dokonywanych co miesiąc ok. 260 tys. notowań cen prowadzonych w 209 rejonach. Lista badanych produktów i usług obejmuje 1400 pozycji. Dokładnego składu listy polski urząd statystyczny nie podaje jednak do publicznej wiadomości, zapewnia jednak, że jest ona odpowiednio rewidowana.

– Oczywistym jest, że obecnie nie notuje się np. bardzo popularnych w przeszłości telewizorów czarno-białych, pralki „Frani” czy samochodów Fiat 126. Notowane są natomiast m.in. ceny komputerów, i-padów, tabletów, itp. – dodaje GUS. 

Inflacja prędko nie wróci

Temat deflacji w Polsce na ubiegłotygodniowej konferencji prasowej szeroko komentował Marek Belka. Prezes NBP stwierdził, że „głęboko się pomylił”, przewidując rychły koniec deflacji, w związku z czym „posypuje głowę popiołem”. Przewodniczący przechodzącej głębokie zmiany kadrowe Rady Polityki Pieniężnej radził z dalszymi wnioskami poczekać na kolejną projekcję Instytutu Ekonomicznego NBP.

Nagły atak deflacjofobii

Nagły atak deflacjofobii

Ekonomiści i politycy biją na alarm: zaatakowało nas widmo deflacji! Strach się bać i ratuj się, kto może. Tyle że deflacjofobia jest bardziej jednostką chorobową niż realnym zagrożeniem, a umiarkowana deflacja jest zjawiskiem korzystnym dla gospodarki.

Publikację raportu zaplanowano na 14 marca na godzinę 10.00.

MF: Okres deflacji w polskiej gospodarce może potrwać do połowy roku

Okres deflacji w polskiej gospodarce może potrwać do połowy roku - ocenia resort finansów w przesłanym PAP komentarzu do piątkowych danych GUS o inflacji w styczniu.

"Według wstępnych danych ceny towarów i usług konsumpcyjnych (CPI) w I '16 spadły o 0,4 proc. w porównaniu do poprzedniego miesiąca, a ich poziom był o 0,7 proc. niższy niż przed rokiem. Wynik był wyraźnie niższy od oczekiwań. Ostateczne dane, uwzględniające zaktualizowaną strukturę wydatków gospodarstw domowych, zostaną opublikowane w dniu 15 marca br." - napisano w komentarzu MF.

"Brak szczegółów utrudnia analizę dzisiejszych danych. Podana dynamika cen w podstawowych grupach (żywność, paliwa, odzież i obuwie) nie odbiega istotnie od naszych oczekiwań. Wydaje się więc, że przyczyn niespodzianki należy szukać w innych grupach (np. znaczny spadek cen wyrobów farmaceutycznych czy spadek opłat za usługi transportowe), jednak w tym zakresie brak dokładnych danych" - dodano.

"Opublikowane dzisiaj dane wskazują, że okres deflacji w polskiej gospodarce może potrwać do połowy roku. Utrzymująca się już od VII'14 deflacja cen towarów i usług konsumpcyjnych to efekt kilku czynników, m.in. słabej presji popytowej (co przekłada się na niską inflację bazową) oraz wciąż niskiej dynamiki cen energii" - napisano.

Resort finansów zwraca uwagę, że dane o PKB opublikowane w piątek przez GUS za IV kwartał 2015 r. stanowią dobry punkt wyjścia dla wzrostu gospodarczego w tym roku.

"W IV kw.'15 PKB zwiększył się o 1,1 proc. (k/k, sa), wobec 0,9 proc. zanotowanych kwartał wcześniej. W efekcie poziom PKB (wyrównany sezonowo) był o 3,6 proc. wyższy niż przed rokiem i tym samym więcej niż zakładano w budżecie na 2014 i 2015 r. Świadczy to o silnych fundamentach rozwoju kraju oraz o tym, że gospodarka znajduje się na ścieżce trwałego wzrostu" - napisano.

"Śledzone z uwagą przez opinię publiczną roczne tempo wzrostu - obliczone na szeregu niewyrównanym sezonowo (w cenach stałych średniorocznych roku poprzedniego, py) - wyniosło 3,9 proc. (przy prognozie 3,8 proc.) Jest to najwyższe tempo wzrostu w tym ujęciu zanotowane w ciągu ostatnich czterech lat. Dane za IV kw. '15 stanowią dobry punkt wyjścia dla wzrostu gospodarczego w bieżącym roku. Dobre tendencje pozwalają optymistycznie patrzeć na wynik PKB w 2016 roku. Zgodnie z prognozą zawartą w projekcie Ustawy budżetowej na rok 2016 PKB w bieżącym roku zwiększy się o 3,8 proc." - dodano.

Michał Żuławiński

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 5 ~polak2

A MPEC u nas zrobił podwyżke 9,7 % .a co tam by żyło sie lepiej...........

! Odpowiedz
1 15 ~Robert

Bardzo potaniały osie napędowe do lokomotyw parowych a wzrastają koszty utrzymania mieszkań , oczywiście przeciętny Kowalski bardziej zainteresowany jest osiami niż ciepłymi grzejnikami .

! Odpowiedz
0 6 ~jesh-ldn

deflacja dulugo sie w polsce bedzie panoszyc - wynik zadluzenia zew i wew.. oraz braku siły nabywczej 3 mln ludzi , których w Polsce nie ma, a Ci co zostali, to jak to w Japonii - ograniczaja a z cześci rzeczy po prostu rezygnują...

! Odpowiedz
0 3 ~plazowicz

Nie bierzesz pod uwagę możliwości pustego dodruku złotówki.

! Odpowiedz
0 1 ~Inwit

Temu bałwanowi konieczniewolenia oferuję 1000 złotych za 1500 euro. Nowe złotówki czwartej Rzeczypospolitej posiadają certyfikat nowego Ministerstwa Finansów.

! Odpowiedz
5 3 ~Konieczniewolenia

Interesuje mnie tylko złotówka o kursie zbliżonym do euro. Wszystko inne jest zdradą interesów Polski.

! Odpowiedz
1 7 ~lololololo

No to ja mam taką złotówkę. Jej kurs to 1 euro. Ile potrzeba? Mogę załatwić nieograniczoną ilość takich złotówek.

! Odpowiedz
3 22 ~Flex

Deflacja nie dotyczy jak widać w głównej mierze dóbr i usług pierwszej potrzeby, z których nie da się zrezygnować lub ograniczyć. Tu obywatele są bezwzględnie łupieni przez monopolistów i nieformalne zmowy cenowe (równanie do najdroższego lidera rynku).

! Odpowiedz
14 1 ~fgsfgsdf

Nikt cie nie zmusza. W doniczce zasadź se buraki a kobiecie daj wiecheć siana jak będzie miała okres.

! Odpowiedz
1 1 ~sfgsdfgs odpowiada ~fgsfgsdf

Dziwny ten monopolista skoro ma tak wysoką cenę buraków. Toż to skoro reszta ma niższe to po czemu nikt od nich nie kupuje a oni nie sprzedają? Ach ta januszowa logika. Idź sobie na rynek albo do sklepiku prowadzonego przez "prywaciarza" i zobacz jakie tam są ceny.

! Odpowiedz

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,0% VII 2018
PKB rdr 5,2% I kw. 2018
Stopa bezrobocia 5,9% VI 2018
Przeciętne wynagrodzenie 4 848,16 zł VI 2018
Produkcja przemysłowa rdr 6,8% VI 2018

Znajdź profil

Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl