Patrick Steven Yaroch, były agent specjalny amerykańskiego Federalnego Biura Śledczego (FBI) dysponujący poświadczeniem bezpieczeństwa na poziomie*Top Secret, został oskarżony o przywłaszczenie kryptowalut o wartości około 1 miliona dolarów. Środki te pochodziły bezpośrednio z portfeli cyfrowych zabezpieczonych w ramach oficjalnych dochodzeń federalnych prowadzonych przeciwko wrogiemu państwu.


Służbowy dostęp i motyw frustracji
Yaroch pracował w FBI od 2017 roku, a od 2025 roku służył w Wydziale Kontrwywiadu i Szpiegostwa w Waszyngtonie. Wcześniej, pracując w biurze w Bostonie, prowadził śledztwo dotyczące osoby powiązanej z zagranicznym państwem uznawanym za przeciwnika USA. Z dokumentów sądowych wynika, że agent czuł narastającą frustrację z powodu bezczynności rządu, który jego zdaniem nie robił wystarczająco dużo, by powstrzymać działania obserwowanego podmiotu.
Wykorzystując swój uprzywilejowany dostęp do tajnych systemów FBI, Yaroch zaczął pozyskiwać i zapamiętywać frazy seed (klucze odzyskiwania) portfeli kryptowalutowych. Od początku 2025 roku do lipca 2026 roku przeprowadził około 10–12 potajemnych transferów na konta pod własną kontrolą.
Miliony w DeFi i słabość do logotypów
Skradzione aktywa Yaroch kierował na nowo utworzone, prywatne konto na giełdzie Kraken. Następnie kwotę około 1,02 miliona dolarów przesłał do portfela Slush w ekosystemie Sui, skąd środki ostatecznie trafiły na platformę finansów zdecentralizowanych (DeFi) – Suilend. Zapytany o powody wyboru akurat tej platformy, były agent wyznał rozbrajająco, że zdecydował się na Suilend tylko dlatego, że spodobało mu się jej logo przypominające kroplę wody.
Podczas przeszukania domu podejrzanego śledczy zabezpieczyli portfel sprzętowy Trezor, odręcznie zapisane frazy seed oraz konto Kraken z saldem wynoszącym 188 570,58 USD (w większości w tradycyjnej walucie i stablecoinie USDC). Dodatkowo na platformie Suilend wciąż zdeponowane było ponad 933 tysiące dolarów.

Sztuczna inteligencja jako doradca emigracyjny
Kluczowym elementem materiału dowodowego stała się zawartość telefonu agenta, na którym odkryto zapis rozmów z ChatGPT. Pod koniec maja 2026 roku Yaroch pytał sztuczną inteligencję o to, jak najlepiej zainwestować lub wydać 1 milion dolarów, aby zmaksymalizować zyski. Niedługo później zadał chatbotowi precyzyjne pytanie:
Jakbyś miał plan, gdybyś miał znaczną sumę pieniędzy (około 1 miliona dolarów) i chciał opuścić Stany Zjednoczone, aby uzyskać pobyt lub obywatelstwo w kraju należącym do Unii Europejskiej?
Sztuczna inteligencja wygenerowała dla niego spersonalizowany plan ucieczki, dopasowany do jego wieku (37 lat) oraz marzeń o wczesnej emeryturze i spokojnym rolniczym życiu. Jako najlepszy kierunek AI wskazała Portugalię (szczególnie regiony winiarskie takie jak Dão) lub włoskie Cilento. W telefonie agenta odnaleziono również zapytania o przesiadki w Turcji, maile w sprawie pracy w Grecji oraz zakupioną w aplikacji lotniczej podróż do Lizbony dla niego, żony i dziecka, zaplanowaną na wrzesień 2026 roku.
Wyrzuty sumienia i zatrzymanie
Mimo skrupulatnych przygotowań do ucieczki Yaroch ostatecznie załamał się pod ciężarem winy. Samodzielnie skontaktował się z pracownikiem Departamentu Sprawiedliwości, przyznając, że popełnił przestępstwo, które "zjadało go od środka".
Patrick Yaroch został zatrzymany 31 lipca 2026 roku. Usłyszał zarzuty kradzieży i międzystanowego transportu skradzionego mienia. Choć na początku współpracował z FBI, z czasem wycofał swoją zgodę na udostępnienie fraz odzyskiwania portfeli. Rzecznik FBI poinformował, że agencja natychmiast wyciągnęła konsekwencje wobec pracownika, podkreślając, że tego typu zachowanie rażąco narusza najwyższe standardy etyczne wymagane w szeregach agencji.
Oprac. JM




























































