Silniejsza od wstępnego odczytu wrześniowa inflacja w Polsce nie zrobiła większego wrażenia na handlujących walutami. Pomimo braku podwyżek stóp w NBP kurs euro (jeszcze?) utrzymuje się poniżej linii 4,40 zł. Wyraźnie potaniał za to dolar amerykański.


Potężny wzrost cen paliw sprawił, że wrześniowa inflacja CPI została finalnie podsumowana na 4,1% - podał w środę Główny Urząd Statystyczny. To nieznacznie więcej od raportowanych pierwotnie 4% oraz najwyższy odczyt od czerwca 2025 roku. W ten sposób inflacja CPI po raz pierwszy od stycznia 2024 przewyższyła stopę referencyjną NBP (od marca wynoszącą 3,75%). Oznacza to, że realna stopa procentowa w Polsce (liczona ex post) jest już ujemna.
Chwilową ulgę dla złotego przyniosło osłabienie dolara amerykańskiego, który jeszcze 24 godziny wcześniej testował najniższe poziomu od wiosny 2025. Dzięki temu dolar na polskim rynku we wtorek potaniał o 2,5 grosza i w środę rano notowany był po 3,9017 zł. Na początku tygodnia kurs USD/PLN osiągnął najwyższy poziom od listopada 2024 roku.
Póki co broni się strefa oporu na parze euro-złoty, gdzie dalszą deprecjację złotego blokuje przedział 4,39-4,40 zł. Od końcówki czerwca do września kurs euro podniósł się o blisko 20 groszy i trzy tygodnie temu chwilowo zameldował się na wysokości 4,40 zł.
- Na rynku FX dolar osłabił się globalnie, czemu obok czynników technicznych sprzyjały niższe rentowności UST. W takim otoczeniu złoty wyraźnie umocnił się, choć EURPLN pozostał w lokalnym trendzie bocznym, natomiast USDPLN zanotował największy dzienny spadek od sierpnia br. – tak sytuację na polskim rynku walutowym podsumowali analitycy PKO BP.

Teraz wiele zależy od tego, co o 14:30 pokażą dane amerykańskiego Biura Statystyki Pracy. Ekonomiści szacują wrześniową inflację CPI w Stanach Zjednoczonych na 3,6%. Ewentualny niższy od oczekiwań odczyt pomógłby osłabić dolara, co zapewne wsparłoby także i polskiego złotego, ponieważ zmniejszałoby ryzyko kolejnych podwyżek stóp procentowych w Rezerwie Federalnej.
Taniał za to frank szwajcarski, w środę rano wyceniany na 4,6839 zł. Pod koniec ubiegłego tygodnia kurs CHF/PLN wyznaczył przeszło półroczne maksimum na wysokości 4,7288 zł. Z najwyższego poziomu od prawie dwóch lat spadły notowania funta brytyjskiego, którego rynek wyceniał na 5,1760 zł.































































