REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

Decydują niuanse i grafik. Kiedy sąd, a kiedy PIP uzna Twoje B2B za umowę o pracę?

2026-02-22 13:29
publikacja
2026-02-22 13:29

Coraz trudniej rozróżnić umowę o pracę od B2B, one się ze sobą zazębiają – powiedziała PAP radczyni prawna Ewelina Pietrzak-Wojnicz. Podkreśliła, że w postępowaniach przed sądem o ustalenie stosunku pracy mogą decydować niuanse, np. grafik pracownika.

Decydują niuanse i grafik. Kiedy sąd, a kiedy PIP uzna Twoje B2B za umowę o pracę?
Decydują niuanse i grafik. Kiedy sąd, a kiedy PIP uzna Twoje B2B za umowę o pracę?

Rząd przyjął w tym tygodniu projekt reformy Państwowej Inspekcji Pracy. Regulacja przygotowana w resorcie pracy zakłada przyznanie PIP uprawnienia do zamiany pozornych umów cywilnoprawnych w umowy o pracę.

Radczyni prawna mec. Ewelina Pietrzak-Wojnicz w rozmowie z PAP przypomniała, że PIP ma już uprawnienia do wszczynania postępowań o ustalenie stosunku pracy. - Zmiany mają polegać między innymi na tym, że inspektorzy będą mogli występować w sprawach o ustalenie treści stosunku pracy, czyli będą mogli walczyć o to, na jakich warunkach pracownik czy współpracownik będzie pracował - powiedziała.

Według projektu okręgowy inspektor pracy – w razie stwierdzenia nieprawidłowości – będzie miał możliwość wyboru środka reakcji: od wydania polecenia, poprzez wydanie decyzji stwierdzającej istnienie stosunku pracy lub skierowanie powództwa do sądu.

Zdaniem radczyni prawnej projekt wymaga doprecyzowania, m.in. tego, w jakim terminie ma zostać wykonane polecenie inspektora, co do przekształcenia umowy. - Nie może być tak, że w jednym miejscu jest to 7 dni, a w innym miejscu 30 dni - wyjaśniła.

Projekt zakłada, że ewentualne odwołanie od decyzji okręgowego inspektora pracy do sądu będzie można wnieść w terminie 30 dni. Rozpatrzenie odwołania przez sąd ma nastąpić w ciągu 30 dni.

- W Warszawie w zasadzie jest to niespotykane, żeby sąd zajął się sprawą, która spływa do niego w terminie 30 dni. W sądach rejonowych, co do zasady, czekamy około sześciu miesięcy do roku na pierwszą rozprawę - zauważyła Pietrzak-Wojnicz.

Wskazała też na najważniejsze różnice między umową o pracę a umową cywilnoprawną. Wyjaśniła, że dotyczą one m.in. kwestii zastępowalności w pracy, wypłaty wynagrodzeń, podporządkowania czy urlopów.

- Jeśli zatrudnię pracownika na umowę o pracę, to on ma dla mnie pracować, czyli nie może sobie zorganizować zastępstwa, nawet osoby, która ma takie same kompetencje i doświadczenie. W przypadku umowy cywilnoprawnej jest taka możliwość - powiedziała radczyni prawna.

Ponadto - jak dodała - w przypadku umowy o pracę „działamy pod kierownictwem pracodawcy”, który ma ostatnie słowo i mówi, co należy zrobić, nawet jeśli pracownik się z tym nie zgadza. - Jednocześnie pracownik ponosi ograniczoną odpowiedzialność, najczęściej do trzech wynagrodzeń, jeśli jego działanie wywołałoby szkodę - podkreśliła prawniczka. Tymczasem osoby pracujące na podstawie umów B2B ponoszą pełną odpowiedzialność za swoje działania.

Różnica pracy między umową o pracę a umową cywilnoprawną dotyczy także dostępu do urlopów i zasiłków, choć tu - jak przyznała ekspertka - praktyka zaczyna się zmieniać. - Zdarza się już, że współpracownik negocjuje z firmą umowę B2B, która zakłada tak zwaną płatną przerwę w świadczeniu pracy. To jest też jedna z kwestii, którą sąd bada - w jaki sposób wypłaca się wtedy wynagrodzenie i jak ustala jego wysokość - wyjaśniła.

Różnice między umowami wiążą się też z miejscem i czasem wykonywania pracy. - Nie każdy musi pracować na podstawie umowy o pracę, ale jeśli się na to decyduje, to musi się liczyć z tym, że w konkretnych godzinach jest do dyspozycji swojego pracodawcy i tylko za jego zgodą może opuścić miejsce pracy - podkreśliła prawniczka.

Zwróciła uwagę, że obecnie dużo trudniej rozróżnić typ zawieranych umów, bo w rzeczywistości one się ze sobą zazębiają.

- Dlatego w postępowaniach sądowych szukamy niuansów. To na przykład kwestia grafiku. Był przypadek osoby na B2B, która wniosła pozew przeciwko firmie argumentując, że inni pracownicy zatrudnieni na podstawie umowy o pracę wykonywali taką samą pracę jak ona. Natomiast w toku sprawy wyszło, że ona miała pierwszeństwo, żeby dopisywać się w grafiku wtedy, gdy jej pasuje. Na tym też polegała jej przewaga w stosunku do tych pracowników. Dlatego sąd nie przyznał jej racji - wskazała ekspertka.

Ewelina Pietrzak-Wojnicz przyznała, że w sądach toczy się wiele spraw o ustalenie stosunku pracy. - One najczęściej pojawiają w sytuacji, gdy pracownik uległ wypadkowi przy pracy. Wtedy osoba zatrudniona na B2B sobie przypomina, że jako pracownik miałaby większe uprawnienia. Zdarza się też, że współpracownikom brakuje lat do stażu pracy, czy do emerytury - powiedziała.

To, co odróżnia umowę o pracę np. od umowy zlecenia, to także ochrona wynagrodzeń. - Jeśli przeciwko pracownikowi jest prowadzone postępowanie komornicze, to pracodawca dostaje informację o tak zwanym zajęciu wynagrodzenia. Wówczas jego część w postaci minimalnego wynagrodzenia jest chroniona. Tego komornikowi przekazać nie można. Przy innych umowach takiego zabezpieczenia nie ma - zaznaczyła Pietrzak-Wojnicz.

Zdaniem prawniczki Państwowa Inspekcja Pracy interweniuje teraz zbyt wolno, dlatego usprawnienie jej działań jest potrzebne. - To, że inspekcja dostanie możliwość wydawania decyzji administracyjnych w sprawie przekształcania umów jest nieuniknione, ale potrzebna jest też obrona przed takim mechanizmem, by nie był on nadużywany - oceniła.

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej podało, że na koniec II kwartału 2025 roku w Polsce wyłącznie na zleceniu i umowach pokrewnych pracowało blisko 1,5 mln ludzi. To - jak zaznaczył resort - najwięcej, odkąd GUS publikuje o tym dane.

Reforma PIP, szczególnie możliwość przekształcania umów cywilnoprawnych w umowy o pracę, w ostatnich miesiącach wzbudziła szerokie dyskusje. Przeciw tej zmianie byli przedsiębiorcy, broniły jej związki zawodowe. MRPiPS argumentowało, że celem zmian jest większa ochrona pracowników i walka z tzw. śmieciowym zatrudnieniem.

Projektem reformy PIP zajmie się teraz parlament.

Karolina Kropiwiec (PAP)

kkr/ akar/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Inwestor Wojtek: Ja wiedziałem, że tak będzie. Sygnałów ostrzegawczych było aż nadto
Tematy
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków

Komentarze (9)

dodaj komentarz
bha
Nie jedne Firmy od lat dobrze wiedzą czemu to stosują i to coraz szerzej na rynku tylko raczej udają jarząbka i grają pozorami bo mają z tego interes że coraz więcej i więcej sektorów i zawodów jest tym obejmowane na rynku.
Dla mnie to tak jak podobnie od lat i dekad z umowami śmieciowo-zleceniowymi dzieła i etatatmi na 0,5 0,
Nie jedne Firmy od lat dobrze wiedzą czemu to stosują i to coraz szerzej na rynku tylko raczej udają jarząbka i grają pozorami bo mają z tego interes że coraz więcej i więcej sektorów i zawodów jest tym obejmowane na rynku.
Dla mnie to tak jak podobnie od lat i dekad z umowami śmieciowo-zleceniowymi dzieła i etatatmi na 0,5 0,75. Niestety tzw.,, Rynek'' z roku na rok z dekady na dekadę coraz szerzej i szerzej coraz to bardziej zapatrzony jest jak w obraz tylko na Wyniki, Statystyki, Dywidendy i oczywiście na Mamonę i Zyski i to najlepiej jakby to były coraz większe i większe Zyski.
Więc mamy to co mamy.... już Miliony ogółem osób pracujące na samozatrudnireniach, zleceniach, na dziełach, na niepełnych etetatach 0,5 0,75 etc, czasowo, sezonowo i nie rzadko nie rzadko też w szaro-czarnych barwach pracy. Brak na to niestety więcej słów.
po_co
Zgadzam się, mnie tam pasuje pracownik na umowie o pracę.
Mogę go wezwać w dowolnym momencie do biura, mogę wysłać na delegację, mogę zlecić pracę w godzinach nadliczbowych, a wszystko co muszę zrobić to tylko mu za to zapłacić.
W razie odmowy, wykonywania pracy w nienależyty sposób lub narażenia firmy na straty zawsze można
Zgadzam się, mnie tam pasuje pracownik na umowie o pracę.
Mogę go wezwać w dowolnym momencie do biura, mogę wysłać na delegację, mogę zlecić pracę w godzinach nadliczbowych, a wszystko co muszę zrobić to tylko mu za to zapłacić.
W razie odmowy, wykonywania pracy w nienależyty sposób lub narażenia firmy na straty zawsze można pociągnąć pracownika do odpowiedzialności finansowej i odesłać ze zwolnieniem dyscyplinarnym.

B2B, umowa zlecenie czy dzieło chronią interes pracownika, umowa o prace chroni interes pracodawcy.

Ciebie natomiast zaślepia wyłącznie pieniądz, który służy do kontroli takich owieczek :)
appraiser odpowiada po_co

"W razie odmowy, wykonywania pracy w nienależyty sposób lub narażenia firmy na straty zawsze można pociągnąć pracownika do odpowiedzialności finansowej i odesłać ze zwolnieniem dyscyplinarnym"

Radzę jednak doczytać przepisy prawa praca, kodeksu cywilnego. ewentualnie zapoznanie się z pragmatykami

"B2B,

"W razie odmowy, wykonywania pracy w nienależyty sposób lub narażenia firmy na straty zawsze można pociągnąć pracownika do odpowiedzialności finansowej i odesłać ze zwolnieniem dyscyplinarnym"

Radzę jednak doczytać przepisy prawa praca, kodeksu cywilnego. ewentualnie zapoznanie się z pragmatykami

"B2B, umowa zlecenie czy dzieło chronią interes pracownika, umowa o prace chroni interes pracodawcy."

pomieszanie z poplątaniem. jeżeli B2B to nie może być pracownik. po drugie to nie zlecenie a świadczenie usług. Po trzecie - ochrona usługobiorcy na B2B - taka ochrona, że odpowiada całym majątkiem. Można odpowiedzialność zmitygować poprzez OC, tudzież samą umowę (bardzo mało prawdopodobne, że usługodawca się zgodzi), jednakże ile znowu musiałbyś składki zapłacić za dobre OC.



po_co odpowiada appraiser
To wszystko co napisałeś jest prawdą, natomiast mój wpis to nie była wykładnia prawa tylko cyniczna drwina z nazywania umowy o pracę korzystną dla pracownika.

Co w UP jest korzystne? Emerytura, urlop, urlopy macierzyńskie? Przecież przy odpowiedniej konstrukcji umowy można urlopować się nie przez 20 czy 26 dni, a przez całe
To wszystko co napisałeś jest prawdą, natomiast mój wpis to nie była wykładnia prawa tylko cyniczna drwina z nazywania umowy o pracę korzystną dla pracownika.

Co w UP jest korzystne? Emerytura, urlop, urlopy macierzyńskie? Przecież przy odpowiedniej konstrukcji umowy można urlopować się nie przez 20 czy 26 dni, a przez całe miesiące.
UP to piekielnie wysokie podatki, biorąc pod uwagę tylko samo to obciążenie realizując umowę jako podmiot gospodarczy można z dnia na dzień otrzymać dwie dodatkowe wypłaty w roku.
goscgumka
Ostatnią rzeczą jaką mi trzeba to urzędnik PIP, który „będzie walczył” o moje warunki zatrudnienia. Tak wygląda lewackie uszczęśliwianie ludzi na siłę.
Ps. Czy urzędnik pip zamiast walczyć może mnie zwyczajnie zapytać? Czy Dziemianowicz-siarkowodór to takie trudne do zrozumienie? Czy ten odpad (d-siarkowodór) może przestać włazić
Ostatnią rzeczą jaką mi trzeba to urzędnik PIP, który „będzie walczył” o moje warunki zatrudnienia. Tak wygląda lewackie uszczęśliwianie ludzi na siłę.
Ps. Czy urzędnik pip zamiast walczyć może mnie zwyczajnie zapytać? Czy Dziemianowicz-siarkowodór to takie trudne do zrozumienie? Czy ten odpad (d-siarkowodór) może przestać włazić w moje życie swoimi brudnymi onucami?
appraiser
Nikt Cie nie chce uszczęśliwiać. Po prostu, pracując na b2b jeżeli są spełnione przesłanki stosunku pracy to łamiesz (a raczej pracodawca łamie) prawo. Koniec, kropka.
goscgumka odpowiada appraiser
„Koniec. Kropka.”
Wyssałem argument z brudnego palucha u stopy więc żeby dalej nie być zlanym jak dziecko powiem : „koniec. Kropka.” i schowam głowę w piasek jak struś i po sprawi. Tak wygląda dyskusja z błaznami.
appraiser odpowiada goscgumka
Co według Ciebie jest nieprawdziwego w tym co napisałem ?!

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki