REKLAMA

Debata PiS: konkurencję na rynku pracy może stworzyć tylko państwo

2012-10-22 13:14
publikacja
2012-10-22 13:14
Dodaj Bankier.pl w Google

Konkurencję na rynku pracy może stworzyć tylko państwo; to ono musi przejąć na siebie ciężar tworzenia miejsc pracy - oceniła prof. Grażyna Ancyparowicz podczas zorganizowanej w poniedziałek przez PiS eksperckiej debaty na temat pracy Polaków.

Ancyparowicz powiedziała, że jeśli państwo nadal będzie wycofywać się z gospodarki, to żaden pracodawca "pracownikowi nie da nic poza tym, co musi dać". "Jeśli nawet będziemy mieli legalne zatrudnienie, to ono będzie wyglądało tak, że ludzie będą zatrudnieni na najniższą krajową (...) i nie liczmy na to, że jakikolwiek pracodawca postąpi cokolwiek na rzecz pracownika, jeżeli nie wymusi na nim tego rynek" - mówiła.

Jej zdaniem konkurencję na rynku pracy może stworzyć tylko państwo. "Nie bójmy się interwencjonizmu. Państwo musi przejąć na siebie ciężar tworzenia miejsc pracy. I wokół tych dużych, państwowych przedsiębiorstw dopiero zaczną się tworzyć inne, mniejsze" - tłumaczyła.

Premier Donald Tusk dotrzymuje obietnic» Premier Donald Tusk dotrzymuje obietnic

W jej ocenie nawet najlepiej zorganizowany polski kapitał nie da rady konkurować "z korporacjami, które tutaj weszły po to, żeby niszczyć nasz przemysł, po to, żeby stworzyć przestrzeń zbytu dla swoich produktów, a Polaków zmieniać w niewolników".

Wakacje na giełdzie

Prezes Atlantic SA Wojciech Morawski podkreślił z kolei, że "największym skarbem w przedsiębiorstwie jest właśnie pracownik, nie pracodawca", którego rolą jest to, aby pracownik czuł się usatysfakcjonowany zarówno wynagrodzeniem, jak i warunkami, które zostaną mu stworzone.

Zaznaczył, że największym problemem na rynku pracy jest odkładanie zatrudniania ludzi młodych, tuż po szkole. W jego ocenie dzieje się tak głównie dlatego, że polskie szkoły przygotowują dobrze jedynie teoretycznie. Jak dodał, dobrym pomysłem byłoby powstanie programu wsparcia przedsiębiorców zatrudniających pracowników bez doświadczenia zawodowego.

"Młody człowiek, prosto po szkole (...) niewiele potrafi. Trzeba mieć cierpliwość i wiarę w ludzi, żeby chcieć ich zatrudniać" - powiedział. (PAP)

mca/ pad/ jbr/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
~fgf
chyba pójdziemy z torbami wcześniej niż myślałem ...
markust71
No i co te przygłupy jeszcze wymyślą ? Jakby nie patrzeć za politykę w naszym kraju biorą się tłumoki, które niczego w życiu nie osiągnęły, nie umieją nic, co inni byliby gotowi od nich kupować za wynagrodzenie wszelakiego rodzaju. Tępoty, które nigdy nikogo nie zatrudniły, a potrafią jedynie kłapać gębami mając genialne pomysły No i co te przygłupy jeszcze wymyślą ? Jakby nie patrzeć za politykę w naszym kraju biorą się tłumoki, które niczego w życiu nie osiągnęły, nie umieją nic, co inni byliby gotowi od nich kupować za wynagrodzenie wszelakiego rodzaju. Tępoty, które nigdy nikogo nie zatrudniły, a potrafią jedynie kłapać gębami mając genialne pomysły na wszystko. Mierząc innych własną miarą walczą o przywileje i minimalne wynagrodzenia, bo wiedzą, że ich ewentualna praca, a raczej jej udawanie w zakładach pracy w praktyce niewiele byłaby warta. Żenujące... Pracy jest w bród, na każdym kroku, a najwięcej dla tych najmniej wykwalifikowanych. Wystarczy chcieć pracować i pójść między ludzi, żeby inni o tym wiedzieli, zamiast czekać na zasiłki i chlać piwo oglądając wymóżdżające seriale dla kretynów produkowane z abonamentowego podatku.

Powiązane: Polityka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki