W światowej i europejskiej gospodarce przebiega teraz cienka linia, która oddziela złe zjawiska od dobrych. Te pierwsze to cała maszyneria recesji, złożona z załamania w światowym handlu, niskiej dynamiki produkcji i słabych nastrojów w przemyśle.


Wszystkie te zjawiska w przeszłości oznaczały poważne kłopoty dla całej gospodarki. Te drugie, pozytywne zjawiska, to nadzwyczajna odporność rynków pracy i konsumpcji na słabą kondycję w sektorze produkcyjnym. Widać to w strefie euro, gdzie mimo fatalnych nastrojów w przemyśle, bezrobocie spada, konsumpcja rośnie a PKB ostatnio przyspieszył.
Ostatnie dane pokazały, że sprzedaż detaliczna w strefie euro wzrosła w marcu o 1,8 proc. rok do roku, a w całym pierwszym kwartale średnio o 2,2 proc. I był to najlepszy wynik od trzeciego kwartału 2017 r. Konsumpcja ewidentnie przyspieszyła na początku tego roku w strefie euro i to jest prawdopodobnie powód wyższych od oczekiwań danych o PKB.
Nie mówimy tutaj o jakimś nadzwyczajnie silnym ożywieniu, ale dywergencja między trendami w konsumpcji i produkcji jest bardzo szeroka. Pokazuję to na wykresie poniżej – produkcja w strefie euro ostro hamowała na początku 2019 r., a sprzedaż detaliczna przyspieszała.
Kluczowe pytanie brzmi, z której strony pęknie cienka linia opisana na początku? Czy mocny popyt konsumpcyjny wesprze w końcu produkcję, czy też producenci zaczną zwalniać ludzi, co przełoży się na osłabienie popytu konsumpcyjnego? Mógłbym podać po kilka argumentów za każdym scenariuszem. Za pozytywnym rozwojem wydarzeń przemawiają nastroje – firmy w badaniach PMI deklarują, że chcą zatrudniać pracowników (bardziej w usługach niż w przemyśle). Chęć zwalniania ludzi na razie nie objawiła się, a przecież załamanie w przemyśle trwa już dłuższy czas. Za negatywnym scenariuszem przemawia duża słabość światowego handlu, której końca na razie nie widać. To zwykle kończyło się wyraźnym spowolnieniem gospodarczym.
Więc zobaczymy.

Chcesz codziennie takie informacje na swoją skrzynkę? Zapisz się na newsletter SpotData.
Chcesz samodzielnie analizować dane ekonomiczne? Platforma SpotData to darmowy dostęp do ponad 40 tysięcy danych z polskiej i światowej gospodarki, które można analizować, przetwarzać i pobierać w formie wykresów i tabel do Excela. Sprawdź na: https://spotdata.pl/ogolna.






























































