Jeśli do końca roku ceny ropy zaczną się normalizować, wzrost gospodarczy spowolni, ale nie dojdzie do recesji; w przeciwnym wypadku istnieje ryzyko spowolnienia światowej gospodarki do ok. 2 proc. - powiedziała w środę w Poznaniu dyrektor zarządzająca Międzynarodowego Funduszu Walutowego Kristalina Georgiewa.


Przedstawicielka MFW wzięła udział w kongresie Impact, który od środy trwa w Poznaniu.
Pytana o to, czy światowej gospodarce grozi recesja z powodu kryzysu na rynku energii, przyznała, że wiele zależy od tego, jak długo ten kryzys potrwa, czy kluczowa infrastruktura energetyczna w regionie Zatoki nie zostanie uszkodzona oraz od tego, jak banki centralne będą reagowały na inflację.
– Inflacja wzrosła, ale oczekiwania inflacyjne pozostają zakotwiczone. Banki centralne, w tym bank centralny w Polsce, słusznie przyjmują podejście „czekaj i obserwuj”, pozostając jednak gotowe do działania w obronie stabilności cen – wskazała.
Jak dodała, według obecnych założeń, jeśli ceny ropy zaczną się normalizować pod koniec tego roku, wzrost gospodarczy spowolni, nawet do około 2–2,5 proc., ale nie dojdzie do recesji.

– Jeśli jednak ceny utrzymają się na poziomie 120–130 dolarów za baryłkę do 2027 roku, istnieje ryzyko spowolnienia światowej gospodarki do około 2 proc., co oznacza techniczną recesję. Dlatego wszyscy liczymy na szybkie rozwiązanie sytuacji, na pokój – podkreśliła.
Dyrektor zarządzająca MFW powiedziała też, że liczy na to, iż Europa „wykaże się odpornością na ten szok”.
– Widzieliśmy już, jak w 2022 roku szybko ograniczono zależność od rosyjskiego gazu i ropy oraz przyspieszono działania na rzecz efektywności energetycznej. Wówczas ceny gazu wzrosły o 150 proc. Dziś są o około 35 proc. wyższe. Sytuacja jest trudna, ale nadal możliwa do opanowania – oceniła.
Kristalina Georgiewa stwierdziła również, że w obecnej sytuacji „nie należy dolewać benzyny do ognia; jeśli problem wynika z ograniczonej podaży energii, także popyt musi się dostosować”. Zwróciła przy tym uwagę, że wspieranie konsumpcji utrudnia przywrócenie równowagi.
Dyrektor zarządzająca MFW podkreśliła, że Polska jest dziś na drodze do tego, by stać się 20. największą gospodarką świata.
– Polska pobiła wszelkie rekordy pod względem wyników gospodarczych, szczególnie jeśli chodzi o wzrost produktywności – wynosi on 3 proc. wobec 2 proc. w Europie Środkowo-Wschodniej i 1 proc. w strefie euro. Ten sukces wynika z determinacji w reformowaniu instytucji oraz otwartości polskiej gospodarki. Świetna robota, Polsko – podkreśliła.
Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański wskazał, że sukces polskiej gospodarki jest niezaprzeczalny.
– Ten sukces ma wiele przyczyn: reformy lat 90., członkostwo w Unii Europejskiej, przedsiębiorczość Polaków, ale również silne wsparcie instytucji takich jak MFW. To dla nas niezwykle ważne i buduje poczucie bezpieczeństwa, gdy wiemy, że mamy partnerów, którzy zawsze służą radą, pomocą, a czasem – gdy trzeba – także ochroną – powiedział.
– Jesteśmy obecnie najszybciej rozwijającą się gospodarką w Europie i uczestniczymy w spotkaniach G20. Jednak, jak słusznie zauważyła pani dyrektor, musimy patrzeć w przyszłość i koncentrować się na tym, co jeszcze możemy poprawić. Dlatego jestem wdzięczny MFW za wskazywanie obszarów, nad którymi możemy wspólnie pracować – dodał minister. (PAP)
rpo/ pad/




























































