REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Czy potęgi gospodarcze świata zjednoczą się w walce z kryzysem?

2008-10-10 02:36
publikacja
2008-10-10 02:36
Dodaj Bankier.pl w Google
Światowe rynki finansowe będą w piątek z nadzieją oczekiwały na efekty spotkania przedstawicieli największych potęg gospodarczych świata skupionych w grupie G7. Obrady będą dotyczyły sposobów powstrzymania pogłębiającego się kryzysu w sektorze finansowym na świecie.

Piotr Kuczyński: Kolejna panika na rynkach globalnych

Spotkanie ministrów finansów oraz przedstawicieli największych banków centralnych odbędzie się w Waszyngtonie. Inwestorzy i finansiści na całym świecie oczekują, że największe światowe potęgi zjednoczą się w walce z zataczającym coraz szersze kręgi kryzysem sektora finansowego. Jednak wśród krajów Unii Europejskiej nie ma jednolitego stanowiska co do konieczności zjednoczenia się w celu przeciwdziałania kryzysowi. Zwraca na to uwagę przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barosso. Oczekują także, że zaproponowane sposoby walki z kryzysem okażą się skuteczniejsze, niż stosowane dotychczas.

„Poszczególne kraje wykonują pewne ruchy, żeby przeciwdziałać kryzysowi. Jednak żaden z nich nie zrobił jeszcze wszystkiego” – komentuje dla agencji Reutersa David Mackie z JPMorgan.

Piotr Kuczyński: Cztery litery i ludzie wierzący

Jedną z opcji dla przedstawicieli gospodarczych potęg jest pójście drogą brytyjską i zagwarantowanie płynności na rynku krótkoterminowych pożyczek przez rząd. Do tego będzie namawiał polityków innych krajów brytyjski premier Gordon Brown.

Inna droga wiedzie poprzez częściową nacjonalizację sektora bankowego. Na taki krok zdecydowała się już Wielka Brytania, pomysł jest również rozważany przez Stany Zjednoczone, Holandię oraz inne europejskie kraje.

Amerykanie znacjonalizują cały sektor bankowy?

Tymczasem dotychczasowe działania podjęte przez światowe potęgi nie usatysfakcjonowały inwestorów. Plan Paulsona, przewidujący wpompowanie do amerykańskiego systemu finansowego 700 mld dolarów w celu wykupienia „toksycznych” długów, nie uratował rynków przed dalszymi spadkami. Spodziewanego efektu nie odniosła także skoordynowana akcja najważniejszych banków centralnych, które w środę obniżyły główne stopy procentowe o 50 pkt bazowych. Instytucje finansowe wciąż sobie nie ufają i rynek pożyczek przekraczających tydzień-dwa praktycznie nie funkcjonuje.

W czwartek amerykańskie giełdy zniżkowały siódmy dzień z rzędu i nie były to spadki małe. Główne indeksy straciły po 6-7%, do czego walnie przyczyniły się spółki motoryzacyjne, m.in. General Motors. Notowania akcji tego giganta zniżkowały o 31% do poziomu najniższego od 1950 roku. Dołowały także akcje spółek sektora finansowego i naftowego.

Indeks Dow Jones poniżej poziomu 9000 pkt., najniżej od 5 lat

„Rynki są teraz w takim stanie, że nie wierzą w nic” – skomentował sytuację dla agencji Reutersa Sasha Kostadinov, zarządzający funduszami w Shaker Investments. „Nie mam pojęcia, kiedy sentyment na rynkach mógłby się odwrócić” – dodał.

Kapitalizacja motoryzacyjnego giganta GM najniższa od czasów Wielkiego Kryzysu

Negatywny rozwój sytuacji w czasie czwartkowej sesji na Wall Street zapowiada kolejny czarny dzień na azjatyckich i europejskich rynkach akcji.

M.D.
Źródło:
Tematy

Komentarze (6)

dodaj komentarz
~Yanoosh
Kryzys wziął się z chorych ambicji usa. Nie chcąc pogodzić się z tym, że europejska gospodarka będzie większa(wynikało z papierów), zaczęli wymyślać wirtualny pieniądz (czyli coś co nigdy nie istniało i nigdy nie będzie, jeśli nie zaliczyć za niego kredyt). Pusta duma narodowa sprawiła, że sami uwierzyli w swoje fantazje i to ich Kryzys wziął się z chorych ambicji usa. Nie chcąc pogodzić się z tym, że europejska gospodarka będzie większa(wynikało z papierów), zaczęli wymyślać wirtualny pieniądz (czyli coś co nigdy nie istniało i nigdy nie będzie, jeśli nie zaliczyć za niego kredyt). Pusta duma narodowa sprawiła, że sami uwierzyli w swoje fantazje i to ich zjadło. W finansach potrzebna jest wyobraźnia, nie fantazja.
Kryzys może naprawdę dotknąć tylko te kraje które są bliskie usa. W Europie, pp. to trzy kraje. Pierwsza była Irlandia, która jednak zdążyła wypompować taką kasę zza oceanu, że teraz mogłaby sobie nową ładniejszą wyspę. Druga Islandia, która dała się ponieść jankesom, ale ma tak zdrowe podstawy, że po chwilowym dole się łatwo się z tego wyliże. I zostaje trzeci kraj. Który mimo opinii 'ministra i ekspertów', że nic się nie stanie, jako jedyny odczuwalnie popłynie. Jest to oczywiście 51 stan usa. Obywatele tego państwa zamiest psioczyć na Unię, powinni iść do Brukseli na kolanach. To nikt z możnowładców naszego kraju, a ta powolna, zbiurokratyzowana i popsuta Unia uratowała oszczędności zwykłych ludzi(co jest podstawą zdrowej gospodarki) podnosząc gwarancje bankowe.
W życiu nie wolno się oszukiwać.
Na koniec dobra wiadomość dla Europejczyków: usa is dead.
~pp
Yanoosh
Nie wymyślaj teorii, które sa już dobrze rozpoznane i nie w ypisuj głupot. Poszukaj prawdy. Ona jest, choc nie lezy na ulicy. Znajdź ją i poznaj. Poczujesz się dużo lepiej.











~lon
nikt nikomu nie gwarantowal i nikogo nie uratowal .
jak tymczasem , może za parędni , ale wątpie , Islandia i Irlandia musialy paśc bo to
kolonie jankeskie w Europie
mnie dziwi że żadne banki Arabskie nie padaja
tam jakoś cisza , Dubaj i takie tam
ci mają cale wory dolcow wydrukowanych
przez Bushmena i się
nikt nikomu nie gwarantowal i nikogo nie uratowal .
jak tymczasem , może za parędni , ale wątpie , Islandia i Irlandia musialy paśc bo to
kolonie jankeskie w Europie
mnie dziwi że żadne banki Arabskie nie padaja
tam jakoś cisza , Dubaj i takie tam
ci mają cale wory dolcow wydrukowanych
przez Bushmena i się smieja
niedlugo ruszą wykupywac ameryke .
~Albin odpowiada ~lon
Marzenie Osamy bin Ladena sie spełniło .
~trouble maker
Nie jestem ekonomistą i nie znam się na finansach, zresztą nie chce sie znaż, bo te wirtualne dżwignie finansowe mnie nie interesują.
Chciałbym zadać kilka pytań. W lipcu zeszłego (30.06.2007) roku kapitalizacja rynku na Wall Street była 16 603 601 200 000 USD .
W Sierpniu tego roku była kapitalizacja NYSE 14 413 303 100 000,
Nie jestem ekonomistą i nie znam się na finansach, zresztą nie chce sie znaż, bo te wirtualne dżwignie finansowe mnie nie interesują.
Chciałbym zadać kilka pytań. W lipcu zeszłego (30.06.2007) roku kapitalizacja rynku na Wall Street była 16 603 601 200 000 USD .
W Sierpniu tego roku była kapitalizacja NYSE 14 413 303 100 000, różnica jest 2 190 miliard USD. W ciągu roku wyparowało rynkiu 2190 mld USD.Ciekawe jest gdzie są te pieniądze.....?

http://www.world-exchanges.org/WFE/home.asp?menu=395&nav=ie

Tylko mi nie mówcie że to jest związane ze złymi kredytami, bo wtedy mamy 5 475 000 głupich rodzin, ktore kupili domy każdy po 400 000 USD, banki im w tym pomogli i te domy są teraz warte "0".
Tak w nawiasie mówiąc w 2007 było sprzedanych tylko 770 000 nowych domów.

http://www.pbs.org/newshour/updates/business/jan-june08/homesales_01-28.html




~sisi
Czy bankierzy nie umieli liczyć.? Kto w to uwierzy? A w sztuczne wywołanie "kryzysu" ,żeby dofinansować swoje banki miliardami dolarów szanowna redakcja uwierzy? Dlaczego guru Balcerowicz nie zabiera głosu,? gdzie się podział Soros?
Żarłoczność rekinów wiadomego pochodzenia z Wall Street nie zna żadnych granic. Jaka
Czy bankierzy nie umieli liczyć.? Kto w to uwierzy? A w sztuczne wywołanie "kryzysu" ,żeby dofinansować swoje banki miliardami dolarów szanowna redakcja uwierzy? Dlaczego guru Balcerowicz nie zabiera głosu,? gdzie się podział Soros?
Żarłoczność rekinów wiadomego pochodzenia z Wall Street nie zna żadnych granic. Jaka szkoda, że Polaków nie da się oskarżyć o wywołanie kryzysu Czaas opatrzyć swoje tobołki i zgromadzić zapasy ziemniaków na zimę.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki