Już na początku czwartkowej sesji akcje GM zostały przecenione o ponad 20%. Jedna z firm analitycznych, której raporty są podstawą do analiz sektorowych stwierdziła, że żadna część świata nie uchroni się przed skutkami kryzysu finansowego, który szczególnie mocno uderzy w sektor motoryzacyjny.
Po tym pierwszym spadku, kurs akcji GM trzymał się dość stabilnie aż do ostatniej godziny handlu, kiedy to agencja Standard & Poor’s ostrzegła, że rating kredytowy GM może zostać obniżony do poziomu „śmieciowego”. S&P twierdzi, że wprawdzie w tym roku GM jest jeszcze w stanie utrzymać płynność, jednak w 2009 roku płynność firmy może stanąć pod znakiem zapytania z powodu pogłębiającej się zapaści w sprzedaży samochodów. To było już ponad siły inwestorów, którzy rozpoczęli dalszą wyprzedaż papierów firmy spychając kurs o 33% poniżej środowego zamknięcia. Na zamknięciu sesji w Nowym Jorku kurs akcji GM spadł do poziomu 4,65 USD (-31%), najniższego od 58 lat, natomiast kapitalizacja firmy osiągnęła najniższy poziom od 1929 roku. Tylko w ciągu 10 dni października kurs akcji GM obniżył się o połowę.
Podobna historia dotyczyła w czwartek akcji drugiego amerykańskiego giganta przemysłu motoryzacyjnego – Forda. Także ta spółka, według agencji S&P jest zagrożona brakiem płynności w 2009 roku. Akcje Forda traciły w czwartek nawet 24% na wartości, by zakończyć sesję spadkiem o niemal 22%.
Według firmy analitycznej J.D. Power Assiociates sprzedaż samochodów w USA osiągnie w 2008 roku poziom 13,6 mln sztuk, natomiast w 2009 roku spadnie do poziomu 13,2 mln sztuk. Poprzednie prognozy tej firmy przewidywały sprzedaż w 2008 roku na poziomie 14,2 mln sztuk, a w 2009 roku na poziomie 14 mln sztuk. W 2007 roku w USA sprzedano 16,1 mln aut. J.D. Power Assiociates prognozuje także, że sprzedaż samochodów obejmie cały glob, od Chin i Indii po Europę.
M.D.





























































