Narodowy Bank Czech zdecydował się na kontynuację luzowania polityki monetarnej. Jednak tym razem cięcie stóp było łagodniejsze i nie zaskoczyło ekonomistów tak jak ostatnio.


Rada Narodowego Banku Czech zdecydowała się w czwartek obniżyć oprocentowanie dwutygodniowych operacji repo o 25 punktów bazowych do poziomu 4,50%. Równocześnie stopa dyskontowa także została ścięta o 25 pb. do 3,50%, a stopa lombardowa do 5,50%. Rynkowy konsensus zakładał obniżkę właśnie o 25 pb.
Była to już szósta z rzędu obniżka stóp procentowych nad Wełtawą. W czerwcu CNB zaskoczył rynek 50-punktową redukcją kosztów kredytu – czyli dwa razy mocniejszą od oczekiwań. „Pięćdziesiątkę” Czesi zafundowali także w maju. Wcześniej w lutym ścięli stopy aż o 50 punktów bazowych, co wówczas zaskoczyło większość ekonomistów, typujących obniżkę w wymiarze 25 pb. Podobnie postąpili w marcu, a w maju bankierzy stopy ścięli o 25 pb.
Cykl luzowania polityki pieniężnej u naszych południowych sąsiadów rozpoczął się jeszcze w grudniu, gdy CNB zdecydował na pierwszą od lipca 2020 roku obniżkę, w wymiarze 25 pb. Wcześniej przez półtora roku cena pieniądza w CNB była utrzymywana na niezmienionym poziomie 7%. Obecnie nasi południowi sąsiedzi mają najniższe stopy procentowe w regionie (nie licząc krajów ze strefy euro).
Na tak ostre obniżki czeskim władzom monetarnym pozwoliła inflacja, która od początku roku znajduje się w pobliżu 2-procentowego celu. W czerwcu wyniosła one równe 2% wobec 2,6% w maju i 2,9% w kwietniu. Równe 2% odnotowano jeszcze w lutym i w marcu.
Pierwsi zaczęli i pierwsi skończą?
Czesi jako pierwsi w naszym regionie rozpoczęli cykl gwałtownych podwyżek stóp procentowych. Koszty kredytu u naszych południowych sąsiadów zaczęły rosnąć już w czerwcu 2021 roku, a więc na kilka miesięcy przed pierwszą podwyżką stóp w NBP. Docelowy poziom 7% został w Czechach osiągnięty w lipcu 2022. W Polsce stało się tak trzy miesiące później – na poziomie 6,75% w przypadku stopy referencyjnej. W obu przypadkach stopy procentowe startowały z blisko zerowych poziomów, by w rekordowo krótkim czasie osiągnąć najwyższe wartości od przeszło 20 lat.
W innych krajach naszego regionu stopy procentowe – ale ze zdecydowanie wyższych poziomów – w ostatnich miesiącach malały także na Węgrzech, gdzie stopa benchmarkowa została łącznie obniżona z 13% do 6,75%. Natomiast na pierwszą obniżkę stóp w Rumunii musieliśmy czekać aż do początku lipca.
W Polsce stopy procentowe od października 2023 r. utrzymywane są na poziomie 5,75% i zgodnie z komunikacją RPP i prezesa NBP na takim mają pozostać przynajmniej do końca roku. Słowacja ma walutę euro i tam o stopach decyduje EBC, który w czerwcu obniżył je do 4,25%.






























































