Ekonomiści PKO BP podtrzymują prognozę wzrostu PKB w Polsce w 2026 na poziomie 3,5 proc., a w 2027 r. widzą spowolnienie wzrostu do 2,8 proc. - podano w aktualizacji prognoz banku.


"Podtrzymujemy prognozę wzrostu PKB w 2026 na poziomie 3,5 proc., przy czym II poł. 2026 r. przyniesie zmianę akcentów, a na 2027 nadal prognozujemy spowolnienie wzrostu do 2,8 proc. Na razie poprawna okazuje się nasza pierwotna ocena wpływu sytuacji na Bliskim Wschodzie na procesy w realnej gospodarce (niewielkie obniżenie prognozy na 2026-2027)" - napisano.
"Przyszły rok będzie częściową "korektą" po 2 latach solidnego wzrostu. Dynamika PKB na poziomie nieco poniżej 3 proc. rdr wciąż będzie bardzo solidnym wynikiem, wyróżniającym Polskę na tle reszty UE. Jest to szczególnie istotne w kontekście utrzymujących się negatywnych szoków zewnętrznych" - dodano.
W ocenie ekonomistów PKO BP, wzrost inwestycji będzie dalej przyspieszać w bieżącym roku, osiągając dwucyfrowy poziom (11,5 proc. w III kw. i 12,4 proc. w IV kw. i średniorocznie 9,6 proc.).
"Głównym paliwem są środki z KPO, które coraz szerzej przekładają się na realne projekty. Istotna jest też rozbudowa krajowego przemysłu obronnego, przy wsparciu finansowaniem z SAFE" - napisano.

W raporcie wskazano, iż uruchamiają się także nowe silniki wzrostu: Polska coraz mocniej wchodzi w łańcuchy produkcji sprzętu elektronicznego, fiskalne luzowanie w Niemczech zwiększa popyt w krajowym przemyśle, a dodatkowo polskiej gospodarce sprzyja globalne ożywienie przemysłowe.
"Rosnący popyt wymusza rozbudowę mocy produkcyjnych, co uruchamia efekt akumulacji i generuje kolejne inwestycje. Słabszym ogniwem stanie się konsumpcja prywatna i publiczna. Wzrost cen paliw był dotychczas częściowo łagodzony przez program CPN, jednak jego wygaśnięcie będzie ograniczać siłę nabywczą gospodarstw domowych" - dodano.
Mniej wsparcia dla wzrostu zapewni też polityka fiskalna - bez dalszego luzowania impuls będzie słabszy niż w poprzednich latach.
Wpływ eksportu netto ma pozostać w przybliżeniu neutralny.
"Rosnąca rola Polski w globalnych łańcuchach produkcji sprzyja eksportowi, ale ożywienie inwestycyjne jest silnie importochłonne" - zaznaczono w raporcie.
Głównymi źródłami niepewności dla prognoz PKO BOP są: popyt zagraniczny, przebieg konsolidacji fiskalnej, skutki wojny w Ukrainie i na Bliskim Wschodzie, a także tempo i efektywność wykorzystania środków unijnych. (PAP Biznes)
tus/ asa/
































































