Narodowy Bank Czech zdecydował się na kontynuację luzowania polityki monetarnej pomimo niedawnego wzrostu inflacji, która nieco oddaliła się od celu. Podobnie jak przed miesiącem skala obniżki stóp procentowych wyniosła 25 pb.


Rada Narodowego Banku Czech zdecydowała się w środę obniżyć oprocentowanie dwutygodniowych operacji repo o 25 punktów bazowych do poziomu 4,00%. Równocześnie stopa dyskontowa także została ścięta o 25 pb. do 3,00%, a stopa lombardowa do 5,00% Rynkowy konsensus zakładał obniżkę właśnie o 25 pb., więc decyzja CNB nie była zaskoczeniem.
*dotyczy krajów, które zachowały własną walutę.
Była to już ósma z rzędu obniżka stóp procentowych nad Wełtawą. We wrześniu SNB zdecydował się na 25-punktową redukcję stóp po cięciu także o 25 pb. w sierpniu oraz o zaskakujące 50 pb. w czerwcu. „Pięćdziesiątkę” Czesi zafundowali także w maju. Wcześniej w lutym ścięli stopy aż o 50 punktów bazowych, co wówczas zaskoczyło większość ekonomistów, typujących obniżkę w wymiarze 25 pb.
Cykl luzowania polityki pieniężnej u naszych południowych sąsiadów rozpoczął się jeszcze w grudniu 2023 roku, gdy CNB zdecydował na pierwszą od lipca 2020 roku obniżkę, w wymiarze 25 pb. Wcześniej przez półtora roku cena pieniądza w CNB była utrzymywana na niezmienionym poziomie 7%. Obecnie nasi południowi sąsiedzi mają najniższe stopy procentowe w regionie (nie licząc krajów ze strefy euro).

Czesi czekali z rozpoczęciem poluzowania polityki pieniężnej do czasu, aż inflacja CPI znajdzie się w pobliżu 2-procentowego celu. Ale gdy już zaczęli, to cięli bardzo dynamicznie. Problem w tym, że w ostatnich miesiącach inflacja CPI w Czechach zaczęła „uciekać” z 2-procentowego celu. Dane za wrzesień pokazały jej wzrost do 2,6% i to pomimo spadku cen paliw.
Inni w regionie tną, ale NBP trzyma bez zmian
Czesi jako pierwsi w naszym regionie rozpoczęli cykl podwyżek stóp procentowych. Koszty kredytu u naszych południowych sąsiadów zaczęły rosnąć już w czerwcu 2021 roku, a więc na kilka miesięcy przed pierwszą podwyżką stóp w NBP. Docelowy poziom 7% został w Czechach osiągnięty w lipcu 2022. W Polsce stało się tak trzy miesiące później – na poziomie 6,75% w przypadku stopy referencyjnej. W obu przypadkach stopy procentowe startowały z blisko zerowych poziomów, by w rekordowo krótkim czasie osiągnąć najwyższe wartości od przeszło 20 lat.
W Polsce stopy procentowe od października 2023 r. utrzymywane są na poziomie 5,75% i zgodnie z komunikacją RPP i prezesa NBP na takim mają pozostać przynajmniej do końca roku, a jako termin kolejnej obniżki wskazywany jest najwcześniej marzec 2025. Konsekwentnych obniżek kosztów kredytu przez wiele miesięcy dokonywali Węgrzy, którzy jednak pod koniec października utrzymali stopy bez zmian, na poziomie 6,50%. Na Słowacji stopy procentowe ustala Europejski Bank Centralny, który na trzecią obniżkę w cyklu zdecydował się trzy tygodnie temu. W piątek o stopach decydować będzie Narodowy Bank Rumunii, gdzie cena kredytu wynosi obecnie 6,50%.



























































