Pomimo wyraźnego spadku indeksu cen konsumpcyjnych względem sierpnia we wrześniu czeska inflacja CPI ponownie znalazła się wyraźnie powyżej 2-procentowego celu tamtejszego banku centralnego.


We wrześniu inflacja w Czechach przyspieszyła do 2,6 proc. względem 2,2 proc. odnotowanych w sierpniu - podał czeski urząd statystyczny. Rynkowy konsensus zakładał wzrost czeskiej inflacji CPI tylko do 2,4% rdr. To już trzeci miesiąc z rzędu, gdy odczyt CPI dla naszych południowych sąsiadów przekroczył oczekiwania większości ekonomistów.
Co ciekawe, czeska inflacja przyspieszyła w ujęciu rocznym, ale względem sierpnia odnotowano regres koszyka CPI o 0,4% mdm. Ten spadek był efektem dwóch czynników. Pierwszy był natury globalnej w postaci taniejących paliw, gdzie odnotowano spadek cen aż o 4,8% mdm. Drugi miał specyfikę lokalną. Po sezonie letnim ceny wycieczek w Czechach zaliczył tąpnięcie aż 20,9% - wynika z obliczeń czeskich statystyków.
Natomiast przyspieszenie rocznej dynamiki CPI zdaniem Czeskiego Urzędu Statystycznego wynikało przede wszystkim z wyższych cen żywności. Przy czym niektóre produkty podrożały bardzo znacząco: mleko o 20,3%, a masło o 42,5%. Drugim motorem czeskiej inflacji CPI były znacząco wyższe niż przed rokiem koszty zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych. Czynsze poszły w górę o 6,4% rdr, woda podrożała o 10,9%, odbiór ścieków o 13,4%, ciepła woda o 6,9%, zaś energia elektryczna o 8,8%.
Podobnie jak w sierpniu utrzymały się wyższe ceny napoi alkoholowych. Piwo w Czechach było przeciętnie o 5,1% droższe niż przed rokiem, a wyroby spirytusowe podrożały o 5,0%. Do tego doszła podwyżka cen papierosów i innych wyrobów tytoniowych o 6,6% rdr.

Podobnie jak w Polsce oraz na Węgrzech także w Czechach problemem jest bardzo szybki wzrost cen usług. O ile towary we wrześniu były o 1,2% droższe niż przed rokiem, to ceny usług poszły w górę aż o 5,0%.
Statystycy z CSO dodają, że we wrześniu 2024 roku wartość indeksu cen dóbr konsumpcyjnych (CPI) była aż o 52,4% wyższa niż w roku 2015. To przede wszystkim efekt skumulowanej fali inflacyjnej z lat 2020-23.
Od początku roku inflacja CPI w Czechach ustabilizowała się na poziomie 2-3%, choć jeszcze zeszłoroczną jesienią przekraczała 7%. Po wygaśnięciu efektów statystycznych związanych z subsydiami do cen energii na początku 2024 roku czeska inflacja skokowo spadła w pobliże docelowych 2%.
Jednak w kwietniu odnotowano zaskakująco silny jej wzrost: podskoczyła ona z 2,0% do 2,9% wobec prognoz na poziomie 2,4%. W maju roczna dynamika czeskiego CPI spowolniła do 2,6%, by w czerwcu ponownie wrócić do 2%, czyli wartości celu inflacyjnego Czeskiego Banku Narodowego. Jednakże w lipcu i w sierpniu czeska inflacja CPI znów przekraczała 2-procentowy limit i pomimo taniejących paliw jeszcze przyspieszyła we wrześniu.
Stawia to w nico kłopotliwej sytuacji kierownictwo Czeskiego Banku narodowego, który jeszcze pod koniec września zdecydował się na kontynuację luzowania polityki monetarnej i obniżył stopy procentowe o 25 pb. Była to już siódma z rzędu obniżka stóp procentowych nad Wełtawą, w wyniku której stopa benchmarkowa została sprowadzona do poziomu 4,25%.




























































