REKLAMA

Czechy: KE chce wesprzeć gospodarkę powodując zbyt duże zadłużenie

2020-05-27 19:26
publikacja
2020-05-27 19:26

Premier Czech Andrej Babisz uznał w środę, że KE chcąc wesprzeć UE w kryzysie spowodowanym koronawirusem, zaproponowała budżet, który zakłada zbyt wysokie zadłużenie. Zapowiedział starania o skierowanie funduszy do słabszych gospodarek i młodszych państw unijnych.

/ fot. Petr Pohudka / Shutterstock

Zdaniem premiera dla ożywienia wzrostu gospodarczego w Unii Europejskiej kluczowe są inwestycje i utrzymanie tempa konwergencji, aby zbliżać nadal poziomów rozwoju gospodarczego poszczególnych krajów członkowskich.

Babisz zapowiedział, że Czechy będą domagać się niezmienionej konstrukcji budżetu. Ocenił też, że UE powinna zadłużyć się najwyżej do poziomu wyznaczonego przez spadek wzrostu gospodarczego spowodowany kryzysem. Jego zdaniem wyniesie on od 10 do 15 procent.

Babisz podkreślił, że po raz pierwszy w historii KE zaproponowała państwom członkowskim zadłużenie na konto przyszłych pokoleń. Dodał, że dług będzie musiał być spłacony bezpośrednio przez kraje unijne lub w przyszłości zostaną ograniczone ich dochody w ramach wieloletnich ram finansowych.

„Zgadzam się, że możemy wzmocnić wieloletnie ramy finansowe o pożyczki, ale muszą być rozdzielane według tego samego klucza co obecne środki”- powiedział Babisz i zapowiedział, że będzie walczył o dotychczasowe finansowanie polityki spójności.

Wcześniej w środę Komisja Europejska przedstawiła projekt budżetu UE na lata 2021-2027, który ma wynosić 1,1 biliona euro. Komisja uznała, że ponadto państwa unijne powinny mieć do dyspozycji 750 mld euro w grantach i pożyczkach w ramach instrumentu ożywienia gospodarczego.

Projekt proponuje kilka nowych źródeł finansowania wydatków UE, w tym zasoby oparte na systemie handlu pozwoleniami na emisję gazów cieplarnianych ETS, podatku cyfrowym, podatku od dużych firm, a także węglowej opłacie granicznej.

Wynoszący 750 mld euro instrument na rzecz odbudowy miałby się opierać kredytach i grantach. Kredyty KE będzie zaciągała na rynkach finansowych. Miałaby one być spłacane w latach 2028-2058 z dodatkowych dochodów unijnych.

KE proponuje też 55 mld euro na uzupełnienie obecnych programów polityki spójności do 2022 roku. Środki te mają zostać przyznane "w zależności od nasilenia społeczno-ekonomicznych skutków kryzysu", w tym poziomu bezrobocia młodzieży i dobrobytu państw członkowskich.

Komisja Europejska podtrzymała też swoją propozycję powiązania wypłaty unijnych funduszy z przestrzeganiem praworządności. Dokument informuje, że sporządzony przez Komisję projekt rozporządzenia w sprawie ochrony budżetu UE przed łamaniem praworządności będzie kluczowym elementem propozycji dotyczących przyszłych unijnych ram finansowych. (PAP)

ptg/ fit/ kar/

arch.

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (2)

dodaj komentarz
itsosad
a ja bym za tą kwotę kupił Hong Kong i do UE przyłączył :)
traderfr
W skrócie wygląda to tak że nieudolna banda boomerów z KE wymyśliła jak utrzymać stołki, rachunek zapłacą nasze dzieci.

Powiązane: Walka o budżet UE

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki