REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Czarne chmury nad Audi i wyższe cła. Nowy model uratuje markę?

Jacek Misztal2026-05-05 11:30redaktor Bankier.pl
publikacja
2026-05-05 11:30
Dodaj Bankier.pl w Google

Audi staje na rozdrożu. Niemiecki gigant wdraża rygorystyczny plan "odchudzania" struktury, by stawić czoła słabnącej sprzedaży w Chinach oraz widmu drastycznych ceł w USA. Czy zapowiadane cięcia i nowe modele wystarczą, by uratować marżę i odzyskać rynkową pozycję?

Czarne chmury nad Audi i wyższe cła. Nowy model uratuje markę?
Czarne chmury nad Audi i wyższe cła. Nowy model uratuje markę?
fot. Anton Pentegov / / Shutterstock

W obliczu malejącego popytu na kluczowym rynku chińskim oraz rosnących kosztów handlu międzynarodowego (czytaj - cła), Audi przechodzi w tryb przetrwania. Producent z Ingolstadt nie ogranicza się jedynie do teoretycznych planów – realne działania już trwają. Marka zmniejszyła moce produkcyjne w swoich niemieckich fabrykach i konsekwentnie realizuje strategię redukcji zatrudnienia, która do 2029 roku ma objąć aż 7 500 etatów. Wszystko po to, by stać się "lżejszym" i bardziej zwinnym graczem w coraz trudniejszym otoczeniu makroekonomicznym.

Największym znakiem zapytania pozostaje obecnie sytuacja za oceanem. Zapowiedzi prezydenta USA o podniesieniu ceł na europejskie samochody z 15% do 25% wywołują drżenie rąk u managerów w Niemczech. Dla Audi i siostrzanego Porsche, marek silnie uzależnionych od eksportu, taki ruch oznaczałby potężny cios finansowy. Według szacunków Bloomberg Intelligence, dodatkowe 10 punktów procentowych cła mogłoby kosztować markę nawet 444 miliony euro. CFO Audi, Jürgen Rittersberger, przyznaje wprost: "jest jasne, że stanowiłoby to znaczące obciążenie dla naszych wyników".

Mimo tych przeciwności, CEO Gernot Döllner nie zamierza składać broni i stawia na ofensywę produktową. Kluczowym elementem strategii ma być wprowadzenie modelu Q9 – największego SUV-a w historii marki, który ma rzucić wyzwanie takim gigantom jak Mercedes GLS czy Cadillac Escalade. Co ciekawe, Q9 będzie produkowane na Słowacji, co czyni ten model bezpośrednio narażonym na amerykańskie restrykcje celne. Równolegle Audi inwestuje w dedykowaną markę aut elektrycznych w Chinach, próbując odzyskać miano lidera innowacji na tamtejszym, niezwykle konkurencyjnym rynku.

W tle toczy się debata o sensowności budowy fabryki Audi bezpośrednio w USA. Choć grupa Volkswagen posiada zakłady w Tennessee, Audi wciąż waha się przed własną inwestycją w produkcję lokalną. Prezes grupy, Oliver Blume, zaznacza, że koncernu nie stać na jednoczesne płacenie wysokich ceł i kosztowną rozbudowę mocy produkcyjnych. To trudny dylemat, zwłaszcza że konkurenci tacy jak BMW czy Mercedes już od lat produkują swoje SUV-y na amerykańskiej ziemi, co daje im ogromną przewagę logistyczną i podatkową.

Obecna sytuacja finansowa Audi Brand Group (obejmującej także motocykle Lamborghini, Bentley’a i Ducati) pokazuje, jak długa droga dzieli firmę od stabilności. Planowany zwrot operacyjny na poziomie 6-8% zderzył się z rzeczywistością pierwszego kwartału, który przyniósł marżę w wysokości zaledwie 4,2%. Aby zasypać tę lukę, firma zamierza drastycznie uprościć swoje portfolio. Najbliższe miesiące pokażą, czy ta kuracja odmładzająca pozwoli Audi wyjść na prostą w świecie zdominowanym przez wojny handlowe.

Wakacje na giełdzie

Oprac. JM

Źródło:
Jacek Misztal
Jacek Misztal
redaktor Bankier.pl

Redaktor działu newsroom, absolwent ekonomii oraz przedsiębiorczości i finansów na Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach. Wśród zainteresowań można wymienić geopolitykę, rynki finansowe oraz kino. Telefon: 502 924 237

Tematy
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.

Komentarze (7)

dodaj komentarz
pstrzezek
Audi zatopiło się samo. Miały być tylko elektryki do 2030. A są zwolnienia 7'500 os do 2029. A do tego czasu produkują auta w dużo gorszej jakości z plastikiem w środku i na zewnątrz bogdzieć trzeba ciąć koszty jak sie pali kasę na zielonym ładzie
endes
Dalej drenujcie klienta nieadekwatnie wysoka w stosunku do jakości marżą!… na pewno będzie rzeką miodem płynąca!… klienci już zmądrzeli i więcej wiedzą… za znaczek „premium” nie zapłacą kilkadziesiąt procent więcej!
jaromir99
przepis na sukces typu pogorszyć jakość, zrezygnować z zabezpieczenia przed korozją, wstawić jarmarczne tablety, wyrzucić sprawdzone silniki w zamian dać pijaki oleju a na deser podnieść ceny pod pretekstem covidu i zerwanych łańcuchów przez wojnę, koklusz i gradobicie, i jak tu walczyć z chińską konkurencją
men24a
W każdej fabryce jest cięcie kosztów jak załoga, panstwo czy związki zawodowe chcą co roku podwyżki.
Pamiętaj w samych Chinach powstało 150 fabryk samochodów. Wkrótce przyjdzie czas i na samą Toyotę, która spadnie z tronu.
428ustka
wznowic produkcje a4 i tdi i wszyscy beda zadowoleni
men24a
To nie pomoże.
Pamiętaj taka fabryka musi w dzisiejszych czasach utrzymać nie tylko siebie ale kindergeld i miliony osób na stołkach.
W Polsce obniżenie prądu też nie wskrzesi fabryk jak masz rok w rok do wypłaty 100 mld na plusy, 3 mln osób na stołkach państwowych, setki mld kredytów na broń i do spłaty szalejący dług.
Trzeba
To nie pomoże.
Pamiętaj taka fabryka musi w dzisiejszych czasach utrzymać nie tylko siebie ale kindergeld i miliony osób na stołkach.
W Polsce obniżenie prądu też nie wskrzesi fabryk jak masz rok w rok do wypłaty 100 mld na plusy, 3 mln osób na stołkach państwowych, setki mld kredytów na broń i do spłaty szalejący dług.
Trzeba ciąć koszty państwa żeby fabryki mogły normalnie działać ale jak mają normalnie działać jak przyjdzie polityk i powie takiemu kapitaliście że podnosi całej jemu załodze płace o 20% , wprowadza daniny, opłaty i nowe podatki.
sterl odpowiada men24a
Do tego drugi kraj na utrzymaniu..

Powiązane: Motoryzacja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki