W 2018 roku do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego trafiło ponad 4500 zgłoszeń od osób prywatnych o podejrzeniu braku ubezpieczenia OC u innego właściciela pojazdu. To o jedną piątą więcej niż rok wcześniej.
Możliwość anonimowego zgłaszania do UFG informacji o braku ubezpieczenia OC na określony pojazd istnieje od trzech lat. W pierwszym roku Fundusz otrzymał blisko 2000 zawiadomień, w drugim już blisko 4000, a w trzecim roku liczba ta sięgnęła 4500 zgłoszeń.
Z listy dziesięciu negatywnych zachowań drogowych najbardziej nieakceptowane jest: kierowanie pojazdem pod wpływem alkoholu, przekraczanie dozwolonej prędkości oraz jazda na czerwonym świetle. Poruszanie się po drogach pojazdem bez ważnej polisy OC jest na szóstym miejscu tej listy - wynika z badań prowadzonych przez UFG.
Podobną możliwość - zasygnalizowania o niebezpiecznych i szczególnie agresywnych zachowaniach kierowców - daje policja. Od 2014 roku działa projekt „Stop agresji drogowej”. W jego ramach można przesyłać zdjęcia i filmy do komend wojewódzkich i powiatowych. W 2018 roku Polacy przekazali policji o ponad połowę więcej filmików, niż rok wcześniej, tj. ponad 16 tysięcy.
Podobne rozwiązania istnieją też za granicą. "Od kilkunastu lat w krajach Europy Zachodniej, a także w niektórych stanach USA, dostępne są specjalne numery telefonów lub adresy skrzynek mailowych pod które osoby prywatne mogą przekazać informacje o ubezpieczeniowym oszustwie, w tym również braku ubezpieczenia OC. Przykładowo, uruchomiony w 2006 roku w Wielkiej Brytanii numer telefonu pod który można zadzwonić i anonimowo przekazać tego typu informację (‘Cheatline’) co roku notuje ponad 6000 zgłoszeń. Najwięcej telefonów dotyczy ubezpieczeń komunikacyjnych, szczególnie w okresie gdy rosną za nie składki. Brytyjczycy mają bowiem świadomość, że zarówno nieubezpieczeni jak i oszuści ubezpieczeniowi, mają bezpośredni wpływ na wzrost cen tych polis" - czytamy w komunikacie UFG.
KWS, UFG



























































