REKLAMA

Coraz więcej jest dowodów na to, że Radovan Karadżić bywał we Włoszech

2008-07-27 14:30
publikacja
2008-07-27 14:30
Dodaj Bankier.pl w Google
Coraz więcej jest dowodów na to, że ukrywający się przez trzynaście lat Radovan Karadżić bywał we Włoszech. Przyjeżdżał tam m. in. po to, by zobaczyć na boisku grających w Interze Mediolan dwóch serbskich piłkarzy.

Włoskie podróże byłego przywódcy bośniackich Serbów potwierdził w rozmowie z "Corriere della Sera" jego bratanek Dragan Karadżić, który w pewnym momencie ukrywania się był jego jedynym kontaktem ze światem. Ujawnia on, że wuj podróżował po Europie z chorwackim paszportem na nazwisko Petara Glumacia. Dokumentem tym posługiwał się w czasie podróży do Włoch.

Karadżić zachwycony był Wenecją. Bywał także w Mediolanie, na tamtejszym stadionie San Siro, by zobaczyć w akcji dwóch serbskich graczy "Interu", Sinisę Mihajlovicia i Dejana

Stankovicia. Stanković, który do dziś jest w mediolańskim klubie, nie angażował się nigdy politycznie. Mihajlović, który najpierw grał w rzymskim klubie Lazio, a dziś już jest na piłkarskiej emeryturze, afiszował się natomiast ze swoją sympatią dla reżimu Slobodana Milosevicia i nosił żałobę po słynnym serbskim watażce Żeliko Raznatoviciu, czyli komendancie Arkanie.
Źródło:IAR
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Włochy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki