REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Coraz więcej Polaków żyje w ubóstwie

Łukasz Piechowiak2012-10-24 06:00główny ekonomista Bankier.pl
publikacja
2012-10-24 06:00

Coraz więcej Polaków żyje w skrajnej biedzie. Liczba ubogich w ostatnim roku wzrosła o 300 tys.. Oznacza to, że 2,5 mln ludzi nie stać na zaspokojenie podstawowych potrzeb, czyli kupienie jedzenia, odzieży i opłacenia bieżących rachunków. Czy i jak można temu zapobiec?

Skrajnie ubóstwo wyznacza bardzo cienka granica. Kto jest skrajnym biedakiem, a kto tylko umiarkowanym? Te pytania dręczą naukowców od kilkudziesięciu lat. Przyjmuje się różne sposoby liczenia minimum egzystencjalnego i minimum socjalnego. W grę wchodzi wiele czynników, np. liczba osób w jednym gospodarstwie domowym, wiek, itd.

Umowa o pracę to » Umowa o pracę to "śmieciówka"
Zgodnie z definicją minimum egzystencji jest to koszyk tych dóbr, które są niezbędne do podtrzymania funkcji życiowych i psychofizycznych człowieka. Nie mogą być odłożone w czasie, bo grozi to wyczerpaniem organizmu i zagrożenia życia. W zasadzie człowiek, który musi utrzymać się za mniejszą kwotę, narażony jest na głód. Jest to tzw. dolna granica ubóstwa. W skrajnym ubóstwie na świecie żyje ok. 2 mld ludzi, czyli 1/3 całej populacji.

Z kolei minimum socjalne to wskaźnik, który wyznacza granicę dochodów, które umożliwiają człowiekowi na zaspokojenie podstawowych potrzeb bytowych oraz uczestniczenie w życiu społecznym, np. teoretycznie stać ich na wychowanie dzieci. Minimum socjalne ma wyższą wartość niż minimum egzystencji. Wyznacza ono górną granicę ubóstwa.

minimum egzystencji

Dorosły człowiek, który sam prowadzi swoje gospodarstwo domowe, musi mieć minimum 500 zł. Z tego 204 zł może wydać na żywność, 232 zł na mieszkanie, 14,5 zł na odzież, 9,5 zł na leki, a na higienę 15,5 zł. Na pozostałe wydatki może poświęcić 23,84 zł. Ostatnio głośno było o studencie, który próbował przeżyć miesiąc, wydając na jedzenie nie więcej niż 50 zł. Eksperyment nie zakończył się sukcesem. Po 19 dniach studentowi zostało raptem 11 zł. W swojej diecie wykorzystywał wszystko, co ma pod ręką. Nie oszukujmy się – zrobienie pełnowartościowego dania za 1,66 zł to wyzwanie nawet dla najlepszych dietetyków. Mając do dyspozycji tylko 204 zł, może być łatwiej, ale to tylko 6,7 zł na jedzenie dziennie.

 minimum socjalne

Minimum socjalne jest wyższe. Wynosi dokładnie 983 zł dla jednego dorosłego człowieka, który na żywność wyda 254 zł, mieszkanie - 355 zł, odzież i obuwie - 41 zł, ochronę zdrowia - 29 zł, transport i łączność – 73 zł, kulturę i rekreację – 105 zł, edukację 13,2 zł, higienę osobistą – 28 zł, a na pozostałe wydatki – 72 zł. Warto zauważyć, że 983 zł to tylko 128 zł mniej, niż wynosi pensja minimalna. W Polsce otrzymuje ją ok. 800 tys. pracowników. Nietrudno o porównanie tych ludzi do współczesnych niewolników, których wynagrodzenie ma wystarczyć tylko na podstawowe wydatki. Bez szans na kupno samochodu, nowego mieszkania czy wakacje.

Co jest przyczyną biedy w Polsce?


Przyczyn jest wiele. Wszystko zależy od regionu, sytuacji demograficznej, kultury, itd. Niemniej wielu ekonomistów i polityków ma problem z rozróżnieniem przyczyny od skutku. Przykładowo za przyczynę biedy często podaje się niewystarczające zaangażowanie państwa w sprawy socjalne, czyli zbyt niskie zasiłki dla najuboższych. Naturalnie jest to duże uproszczenie, bo polityka przeciwdziałania to nie tylko transfery publicznych pieniędzy do kieszeni najbiedniejszych. To również opieka nad osobami uzależnionymi, chorymi, niepełnosprawnymi, działania mające na celu pomoc w znalezieniu pracy, w zakresie dożywiania, itd. Jednak odpowiadają one na fakt, że mamy do czynienia z ubóstwem, ale tylko pośrednio są jego przyczyną. Wbrew pozorom nie dlatego, że transfery są za niskie, a programy nieskuteczne, tylko dlatego, że finansowane są z pieniędzy publicznych, które nie biorą się znikąd. W końcu nawet najbiedniejszy obywatel płaci podatki.

Główną przyczyną biedy jest brak dochodu. Ten najłatwiej zapewnić sobie poprzez pracę. Jeżeli mamy wysokie bezrobocie, to równocześnie wielu ludzi nie ma pracy i grozi im bieda. Naturalnie to, że ktoś jest bezrobotny to często jego wina. Może mieć problem alkoholowy lub być zwykłym leniem, jednak na 2,5 mln biednych ludzi nie każdy jest nałogowym leniwym alkoholikiem. Większość niestety nie może znaleźć jakiejkolwiek pracy lub posiada taką, która nie zapewnia dochodu pozwalającego na wyjście z biedy. A co jest przyczyną bezrobocia i niskich zarobków? Ilu ekonomistów, tyle teorii.

Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (41)

dodaj komentarz
~Jaga
W latach 90-tych "były" liberały-aferały. PO 15 latach wrócili - mocni jak nigdy - POmieszali ludziom w głowach i nie tylko i efekty mamy. A o czym nie wiemy, bo zamiecione ??? Strach to odkrywac, ale kiedys będzie trzeba.
~tomekkkk
Przyczyna ubustwa w Polsce jest jedna!!!
Nazywa sie DONALD TUSK!!!!!
~Czesław
W eurokołchozie nie ma ubóstwa, w eurokołchozie są ekologiczni obywatele...
~ra
a jak ktos nalogowo pali dwie paczki papierosow dziennie to co zdychac ma??????????????
~Szefuf odpowiada ~ra
Jakby nie patrzeć to jego wybór - nie żyjemy w Gujanie, wilgotność powietrza umiarkowana, da się oddychać bez papierosów. Jeśli ktoś twierdzi, że żyje w biedzie, a stać go na fajki to sorry, ale ja sobie nie życzę, aby dostawał jakikolwiek zasiłek z moich podatków.
I wiem, że zaraz posypie się masa komentów, że nałóg to choroba,
Jakby nie patrzeć to jego wybór - nie żyjemy w Gujanie, wilgotność powietrza umiarkowana, da się oddychać bez papierosów. Jeśli ktoś twierdzi, że żyje w biedzie, a stać go na fajki to sorry, ale ja sobie nie życzę, aby dostawał jakikolwiek zasiłek z moich podatków.
I wiem, że zaraz posypie się masa komentów, że nałóg to choroba, wię dodam, że rzuciłem w sierpniu
~strzyga
Może się Pan przestanie nad wszystkimi "biednymi" użalać? Nie ma żadnych biednych. Została tylko grupa ludzi, której nie udało się skutecznie podczepić pod kogoś innego tak jak większości pozostałych. A co z tymi co zap......ją na ten cały cyrk, oddając co miesiąc połowę swojej pensji ukochanej ojczyźnie zamiast przeznaczyć Może się Pan przestanie nad wszystkimi "biednymi" użalać? Nie ma żadnych biednych. Została tylko grupa ludzi, której nie udało się skutecznie podczepić pod kogoś innego tak jak większości pozostałych. A co z tymi co zap......ją na ten cały cyrk, oddając co miesiąc połowę swojej pensji ukochanej ojczyźnie zamiast przeznaczyć to na utrzymanie swojej własnej rodziny? A co z tymi co płacą 3 tys raty za mieszkanie? Albo płacą za wynajem takim co dostali mieszkanie od komuchów? A co z ludźmi, którzy są zmuszeni płacić tysiąc złotych za pobyt dziecka w przedszkolu? Gdzie są ich pieniądze, które oni co miesiąc muszą państwu oddawać? Te pieniądze zostały rozdane tzw "biednym i potrxzebującym".
~No ba
Dnia 2012-11-18 o godz. 20:31 ~strzyga napisał(a):
> Może się Pan przestanie nad wszystkimi
> "biednymi" użalać? Nie ma żadnych
> biednych. Została tylko grupa ludzi, której nie udało się
> skutecznie podczepić pod kogoś innego tak jak większości
> pozostałych. A co z tymi co zap...
Dnia 2012-11-18 o godz. 20:31 ~strzyga napisał(a):
> Może się Pan przestanie nad wszystkimi
> "biednymi" użalać? Nie ma żadnych
> biednych. Została tylko grupa ludzi, której nie udało się
> skutecznie podczepić pod kogoś innego tak jak większości
> pozostałych. A co z tymi co zap......ją na ten cały cyrk,
> oddając co miesiąc połowę swojej pensji ukochanej ojczyźnie
> zamiast przeznaczyć to na utrzymanie swojej własnej
> rodziny? A co z tymi co płacą 3 tys raty za mieszkanie?
> Albo płacą za wynajem takim co dostali mieszkanie od
> komuchów? A co z ludźmi, którzy są zmuszeni płacić tysiąc
> złotych za pobyt dziecka w przedszkolu? Gdzie są ich
> pieniądze, które oni co miesiąc muszą państwu oddawać? Te
> pieniądze zostały rozdane tzw "biednym i
> potrxzebującym".

100% racji.
~ala3
Wcale nie trzeba tak dużo żeby w miarę dobrze żyć i tak jest. Polacy lubią narzekać i płakać, przy czym, że nie jest to szczere.Czy można zrobić pełnowartościowe danie za 2-3 zł oczywiście i to z mięsem!!!Jak obserwuję Polaków to co się rzuca w oczy to szalona wprost rozrzutność.Płaczemy, że paliwo jest drogie, a kupujemy suvy,Wcale nie trzeba tak dużo żeby w miarę dobrze żyć i tak jest. Polacy lubią narzekać i płakać, przy czym, że nie jest to szczere.Czy można zrobić pełnowartościowe danie za 2-3 zł oczywiście i to z mięsem!!!Jak obserwuję Polaków to co się rzuca w oczy to szalona wprost rozrzutność.Płaczemy, że paliwo jest drogie, a kupujemy suvy,
pseudo terenówki itp. Na dodatek mamy styl jazdy taki, że nasz samochód zużywa co najmniej 20% paliwa więcej i dodatkowo stwarzamy niebezpieczeństwo na drodze. Nie oszczędzamy energii żadnej, grzejemy domy bez sensu do 23-24 stopnii i tak dalej itd.Kupujemy wiele zbędnych towarów, licytujemy się na telewizory, samochody a nawet wózki dla dzieci. To społeczeństwo jest jeszcze na poziomie szpanowania, to w wyżej cywilizowanych społeczeństwach już minęło co najmniej 20 lat temu.
Może tak powiedzmy prawdę a nie oszukujmy innych i siebie!!!
~Jacek W.
W najgorszej sytuacji sa emeryci i rencisci zyjacy z glodowych racji (700 zl/miesiac().
Czesto chorzy, bez szans na polepszenie sytuacji a wrecz przeciwnie inflacja zzera sile nabywcza ich emerytur.

I wlasciwie na dobra sprawe nikt sie ich losem nie interesuje.

JKW






~endi
Sorry ale ceny eksploatacji mieszkań są wielokrotnie wyższe , cena samego ogrzewania jest wyższa ... widać to jakieś bardzo stare dane albo kreatywna księgowość plemiela ...

Powiązane: Moda, odzież, ubrania, przemysł tekstylny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki