Związkowa Alternatywa zapowiedziała strajk w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych, który rozpocznie się 27 czerwca br. Powodem tej decyzji jest zwolnienie dyscyplinarne z pracy przewodniczącej związku. Związkowcy wskazują, że jeszcze mogą zmienić zdanie, jeżeli zostaną zrealizowane ich postulaty – przywrócenie do pracy Ilony Garczyńskiej, przyznanie podwyżek oraz odwołanie prezes ZUS-u Gertrudy Uścińskiej.


Związkowa Alternatywa wystosowała list do premiera Mateusza Morawieckiego, w którym proszą o interwencje w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych. Prezes związku Piotr Szumlewicz apeluje do prezesa rady ministrów o przywrócenie do pracy zwolnionej dyscyplinarnie przewodniczącej związku w ZUS-ie Ilony Garczyńskiej, która straciła pracę za krytyczne wobec pracodawcy wystąpienia w mediach społecznościowych oraz nawoływanie pracowników do udziału w strajku.
Jak podaje związek w przysłanym do redakcji mailu, "pracownicy są sfrustrowani i rozgoryczeni, a prezes ZUS, Gertruda Uścińska łamie prawo i prześladuje niezależne związki zawodowe. Dlatego zaplanowana została akcja strajkowa, która może doprowadzić do całkowitego paraliżu Zakładu, a która rozpocznie się 27 czerwca 2022 r. i obejmie placówki ZUS-u w całym kraju.
Piszemy do premiera z żądaniem interwencji w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych. Domagamy się natychmiastowego, znacznego wzrostu płac, przywrócenia do pracy Ilony Garczyńskiej i dymisji Gertrudy Uścińskiej.
Posted by Związkowa Alternatywa on Monday, May 30, 2022
Na pytanie redakcji Bankier.pl rzecznik prasowy ZUS-u Paweł Żebrowski przyznał, że pracodawca postąpił zgodnie z procedurą i wystąpił do związku zawodowego o możliwość zwolnienia z pracy. Jednak Piotr Szumlewicz wyjaśnił, że na taką decyzję Związkowa Alternatywa nie wyraziła zgody.
ReklamaZobacz także
Pomimo odmowy Ilona Garczyńska straciła pracę na skutek zwolnienia dyscyplinarnego. W uzasadnieniu pracodawca wskazał liczne wypowiedzi opublikowane w mediach społecznościowych, które w jego ocenie naruszyły dobre imię zakładu i naraziły na stratę wizerunkową.

– Zwolnienie dyscyplinarne Ilony Garczyńskiej to skandaliczny przejaw bezprawia ze strony władz ZUS-u i nagonki na niezależne związki zawodowe. Zwolnienie dyscyplinarne ma miejsce przy ciężkim naruszeniu podstawowych obowiązków pracowniczych. Chodzi o takie sytuacje, gdy pracownik przychodzi do pracy pijany, niszczy mienie firmy lub bez usprawiedliwienia nie przychodzi do pracy. Żadna z tych okoliczności nie zaszła w przypadku Garczyńskiej. Główną przyczyną jej zwolnienia jest fakt, że krytykowała antypracowniczą politykę zakładu i zachęcała pracowników do działań protestacyjnych – wyjaśnia w rozmowie z Bankier.pl Piotr Szumlewicz, przewodniczący Związkowej Alternatywy.
Strajk w ZUS-ie możliwy jeszcze przed wakacjami
Ilona Garczyńska czuje się poszkodowana i wraz ze związkiem zapowiedziała przekazanie swojego stanowiska na drogę sądową i zgłoszenie do Państwowej Inspekcji Pracy. Jednocześnie w liście do premiera Piotr Szumlewicz wskazuje, że jeżeli nie zostaną spełnione ich postulaty, to w ZUS-ie dojdzie do strajku.
– Zwolnienie głównej negocjatorki sporu zbiorowego otwiera nam drogę do przeprowadzenia akcji strajkowej w krótkim czasie. Pozbywając się Garczyńskiej, ZUS zamknął bowiem negocjacje i wszedł na drogę konfrontacyjną. Strajk będzie polegał na zbiorowym odejściu pracowników od biurek i zaprzestaniu wykonywania pracy. Innymi słowy w przypadku, gdy strajk będzie miał masowy charakter, ZUS przestanie działać – wyjaśnia nasz rozmówca.
Z szacunków związku trudno na razie stwierdzić, ile osób weźmie udział w strajku. Jednak, jak wskazuje Szumlewicz, na forach pracowniczych zrzeszających osoby zatrudnione w ZUS-ie poparcie dla strajku wyraża blisko 90 proc. z nich.
Jednocześnie, jak można przeczytać w liście do Mateusza Morwieckiego, strajku można uniknąć. Wystarczy, że zostaną spełnione postulaty Związkowej Alternatywy, które dotyczą przywrócenia do pracy Ilony Garczyńskiej, przyznanie podwyżek „znaczne przekraczających poziom inflacji” oraz odwołanie prezes ZUS-u Gertrudy Uścińskiej, która - zdaniem związkowców - „działa na szkodę zakładu oraz jego pracowników”.
Stanowisko ZUS-u
W odpowiedzi na zadane pytania przez redakcję Bankier.pl rzecznik prasowy ZUS-u wskazuje, że do rozwiązania umowy doszło z uwagi na „nieakceptowalne przez pracodawcę dyskredytowanie przez Ilonę Garczyńską innych związków zawodowych i konkretnych osób zaangażowanych w ich działalność”. Jak wskazuje przedstawiciel zakładu, przed podjęciem decyzji pracodawca podejmował próbę apelowania do pracownicy o „zaprzestanie łamania prawa”. Jednocześnie Paweł Żebrowski zapewnił, że „wypłata 500+, jak i innych świadczeń, jest nie zagrożona”.






























































