REKLAMA

Codziennie "polują" na wodę w kranie. A deweloperka rośnie jak na drożdżach

2026-05-06 10:55
publikacja
2026-05-06 10:55
Dodaj Bankier.pl w Google

Mieszkańcy gminy Piaseczno, zamiast odpoczywać po pracy, uprawiają codzienny "survival". W regionie, który stał się jedną z najpopularniejszych podwarszawskich sypialni, zwykła woda stała się towarem luksusowym. Problem braku ciśnienia w kranach, który kiedyś dotyczył tylko słynnego Józefosławia, rozlał się na sąsiednie miejscowości, takie jak Kamionka, Bobrowiec czy Głosków - czytamy w "Fakcie".

Codziennie "polują" na wodę w kranie. A deweloperka rośnie jak na drożdżach
Codziennie "polują" na wodę w kranie. A deweloperka rośnie jak na drożdżach
fot. Kobalt Aura / / Shutterstock

Wieczorami, gdy wszyscy wracają do domów i zaczynają gotować czy prać, z rur wydobywa się jedynie słabe kapanie, a mieszkańcy z frustracją śledzą komunikaty o kolejnych awariach.

Głównym winowajcą sytuacji jest agresywna suburbanizacja. Deweloperzy stawiają bloki i szeregówki w błyskawicznym tempie, jednak infrastruktura wodociągowa pamięta jeszcze plany z lat 90. i nie nadąża za gigantycznym przyrostem ludności. Choć Piaseczno kusi bliskością stolicy i zielenią, nowi lokatorzy często dopiero po przeprowadzce odkrywają mroczną stronę swojej inwestycji - konieczność gromadzenia zapasów wody w butelkach i planowanie kąpieli na godziny nocne.

Problem z niskim ciśnieniem występuje jednak również zimą, co dowodzi niewydolności całego systemu. Sołtys Kamionki Piotr Godlewski zwraca uwagę na jeszcze jeden, dramatyczny aspekt: blisko 30% hydrantów w okolicy jest uszkodzonych. W obliczu braku wody w sieci ewentualna akcja gaśnicza straży pożarnej stoi pod wielkim znakiem zapytania, co stwarza realne ryzyko tragedii.

Magistrat w Piasecznie tłumaczy się splotem nieszczęśliwych okoliczności - od awarii u zewnętrznych dostawców, po likwidację prywatnych ujęć wody. Nadzieją na poprawę sytuacji ma być budowa nowej stacji uzdatniania wody (SUW Energetyczna). Problem polega jednak na tym, że inwestycja jest wciąż na etapie projektowania. Realne uruchomienie stacji planowane jest dopiero na 2028 rok.

Wakacje na giełdzie

Do tego czasu mieszkańcy są skazani na dalsze "polowanie na wodę", podczas gdy wokół nich wyrastają kolejne osiedla, które jeszcze mocniej dociążą i tak ledwo działające rury - czytamy dalej w "Fakcie"

oprac. WM

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Pstryk idzie po klientów koncernów energetycznych. Celuje w gospodarstwa domowe
Tematy

Komentarze (14)

dodaj komentarz
prawnuk
U mnie na wsi by problem nie tyle z wodą co z szambem. Powstało osiedle tak lekko licząc wiocha razy 6 , na terenie 1/6 wiochy i mistrzowie chcieli się podłączyć do wodociągu i kanalizacji, w tym burzowej.
No i sie zaczęły boje, bo o ile z wodą kłopot był niewielki, co zresztą ludziom dość prosto się tłumaczy, o tyle "stara
U mnie na wsi by problem nie tyle z wodą co z szambem. Powstało osiedle tak lekko licząc wiocha razy 6 , na terenie 1/6 wiochy i mistrzowie chcieli się podłączyć do wodociągu i kanalizacji, w tym burzowej.
No i sie zaczęły boje, bo o ile z wodą kłopot był niewielki, co zresztą ludziom dość prosto się tłumaczy, o tyle "stara wiocha" nie chciała ani kanalizacji burzowej ani tej ściekowej.
Tym bardziej, ze raczej "nowa wiocha" jest w dolinie, więc było milion sześćset pomyslów na transport g... w górę. Gdyby to nawet zrobić to i tak nie było odpowiedniego przekroju.
A jak ktos zaproponował dość logiczne choć nietanie rozwiązanie - to byli strasznie oburzeni.....
ale spoko - stawiają kolejne osiedle
sterl
Dzisiaj w tych klatkach mieszkają sami prawicowi biznesmeni..
sterl
Wodociągi też muszą się rozwijać w błyskawicznym tempie co w tym dziwnego?
seamen
to niech wodociągi przestaną wydawac warunki przyłaczenia ze względów tecyhnicznych - do czasu rozbudowy infrastruktury i po problemie
pilot_programista
klasyczny przykład tragedii wspólnego pastwiska - każdy deweloper próbował wycisnąć max ze swojej działki, nie patrząc eksploatację zasobów ogólnych infrastruktury
teoretycznie powinni to regulować samorząd, państwo, ale wiadomo koperty, wycieczki zagraniczne, wpłaty na fundusz wyborczy są dziś, a problemy kiedyś w przyszłości
klasyczny przykład tragedii wspólnego pastwiska - każdy deweloper próbował wycisnąć max ze swojej działki, nie patrząc eksploatację zasobów ogólnych infrastruktury
teoretycznie powinni to regulować samorząd, państwo, ale wiadomo koperty, wycieczki zagraniczne, wpłaty na fundusz wyborczy są dziś, a problemy kiedyś w przyszłości za czyjejś innej kadencji
a_niedomagalczyk
Żeby dopełnić schemat, należałoby jeszcze sprywatyzować wodociągi.
a_niedomagalczyk
W czworakach w ogóle nie było bieżącej wody i nikt nie narzekał.
Ktoś strasznie rozpuścił pospólstwo. Podejrzewam komunistów.
jan-kowalski
A to Polska właśnie.
Ale Polacy najwyraźniej to lubią - tj. być robieni w balona przez wszystkich dookoła (tu przede wszystkim władze samorządowe, na które przecież konsekwentnie głosują, oraz deweloperów). W tym wypadku kupować i przepłacać (z reguły jeszcze na kredyt, który będą spłacać "do śmierci") mieszkania, które
A to Polska właśnie.
Ale Polacy najwyraźniej to lubią - tj. być robieni w balona przez wszystkich dookoła (tu przede wszystkim władze samorządowe, na które przecież konsekwentnie głosują, oraz deweloperów). W tym wypadku kupować i przepłacać (z reguły jeszcze na kredyt, który będą spłacać "do śmierci") mieszkania, które już na starcie spełniają kryteria uznania za slumsy (bądź stania się nimi najdalej za kilka, kilkanaście lat).
Gdyby deweloperom nie sprzedawało się właściwie na pniu wszystko, a właściwie cokolwiek, co wybudują (lub mają wybudować), to przymuszeni okolicznościami zaczęliby budować bardziej z głową i sami naciskaliby na samorządy, żeby robiły porządek w planach zagospodarowania przestrzennego.
A tak, od dziesięcioleci już mamy tu "mętną wodę", a jak wiadomo, w takiej najlepiej łowi się i zarabia na "leszczach".
monuz
Taka mała uwaga w 5 roku wojny na Ukrainie, zbudowano w Polsce zero schronów, nawet nie ma hydrantów, za to mamy ciągłe pier... o SAFE, o którym za rok usłyszymy, że zginęło z niego kilka miliardów...
panguzik
Trzeba wprowadzić unijne limity zużycia wody na mieszkańca i bedzie po kłopocie ... Skoro można zabronić wyrzucania starych gaci do śmietnika , śmieci sortować na 100 frakcji , dolewać olej roślinny I spirytus do paliwa ( symbole B7 , B10 , E10 , E5 na dystrybutorach ) , zmusić ludzi do płacenia 3 razy wiecej za prąd niż realnie Trzeba wprowadzić unijne limity zużycia wody na mieszkańca i bedzie po kłopocie ... Skoro można zabronić wyrzucania starych gaci do śmietnika , śmieci sortować na 100 frakcji , dolewać olej roślinny I spirytus do paliwa ( symbole B7 , B10 , E10 , E5 na dystrybutorach ) , zmusić ludzi do płacenia 3 razy wiecej za prąd niż realnie jest warty to i te wytyczne łykną ... Szczególnie Warszawka ....

Powiązane: Nieruchomości

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki