REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Co siódmy sklep w Wielkiej Brytanii stoi pusty. Nie pomogło zniesienie lockdownu

2021-07-30 15:03
publikacja
2021-07-30 15:03
Dodaj Bankier.pl w Google

Jeden na siedem lokali sklepowych w Wielkiej Brytanii stoi pusty, a liczba ta wzrosła w ciągu ostatnich trzech miesięcy, nawet mimo zniesienia w kwietniu ograniczeń covidowych w handlu - wynika z opublikowanych w piątek danych.

Co siódmy sklep w Wielkiej Brytanii stoi pusty. Nie pomogło zniesienie lockdownu
Co siódmy sklep w Wielkiej Brytanii stoi pusty. Nie pomogło zniesienie lockdownu
fot. Elizabeth Iris / / Shutterstock

W drugim kwartale tego roku odsetek zamkniętych lokali sklepowych przy głównych ulicach miast, w centrach handlowych i w parkach handlowych wyniósł 14,5 proc., podczas gdy w pierwszym kwartale było to 14,1 proc., a w drugim kwartale 2020 r. - 12,4 proc., podało Brytyjskie Konsorcjum Handlu Detalicznego (BRC). Jak dodało, odsetek ten rośnie nieprzerwanie od trzech lat.

Najbardziej ucierpiały centra handlowe, gdzie dużą część stanowią sklepy z sektora mody, a to on w szybkim stopniu przenosi handel do internetu. Tam odsetek pustych lokali wyniósł w drugim kwartale 19,4 proc., natomiast stosunkowo najlepiej wygląda sytuacja w parkach handlowych, gdzie puste jest 11,4 proc. lokali. Na głównych ulicach miast odsetek pustych sklepów jest taki sam jak dla całego handlu detalicznego - 14,5 proc.

"To nie jest zaskoczeniem, że liczba zamkniętych sklepów w Wielkiej Brytanii nadal rośnie, po tym jak przez ponad rok sklepy były na przemian zamykane w czasie lockdownu i ponownie otwierane" - powiedziała szefowa BRC Helen Dickinson. Ostrzegła, że ta liczba może jeszcze bardziej wzrosnąć, gdy skończyły się ulgi podatkowe pomagające firmom przetrwać pandemię.

Wakacje na giełdzie

Dane pokazują również wyraźne różnice między północą i południem kraju - najniższy odsetek pustych sklepów jest w Londynie (11,1 proc.), a następnie w południowo-wschodniej i wschodniej Anglii, a najwyższy w północno-wschodniej Anglii (20,6 proc.), Walii i północno-zachodniej Anglii.

Jak podało w połowie lipca BRC, w drugim kwartale tego roku - po otwarciu po lockdownie sklepów innych niż pierwszej potrzeby - nastąpił największy wzrost handlu detalicznego od 26 lat, ale zarazem najszybciej nadal wzrastał handel w internecie. Jednocześnie dane dotyczące liczby odwiedzin w centrach handlowych wskazują, że nadal są one poniżej poziomu sprzed pandemii.

Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

bjn/ tebe/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (7)

dodaj komentarz
kenn
Plan niszczenia małego biznesu idzie do przodu.
bha
Wszystko zależy od dochodów większości % ludzi im mają coraz bardziej minimalne tym przekłada się to na wiele dziedzin gospodarki handel, usługi, turystyka etc. To co się dzieje w wielu krajach nie jest winą tylko Pandemii od lat dominuje trend płacy minimalnej dla większości % zatrudnionych do tego dochodzi coraz bardziej niepewny Wszystko zależy od dochodów większości % ludzi im mają coraz bardziej minimalne tym przekłada się to na wiele dziedzin gospodarki handel, usługi, turystyka etc. To co się dzieje w wielu krajach nie jest winą tylko Pandemii od lat dominuje trend płacy minimalnej dla większości % zatrudnionych do tego dochodzi coraz bardziej niepewny elastyczny na full rynek pracy jak najtańszy się tylko da i uda i to już tak jest od lat!!!.
czarny_bambo
Dziwne gdyby mialo byc inaczej jesli od marca 2020 do wrzesnia 2021 rzad UK sponsoruje 80% wynagrodzen pracownikow ze wzgledu na pandemie. Tylko glupi otwieralby sklep i pracowal jak rzad sypie poeniedzmi za nic nierobienie.

kenn
To się nazywa "dochodem gwarantowanym", i jest forsowane przez różne rządy na całym świecie :P Na razie po cichu, żeby lud się nie spostrzegł
demeryt_69
Sklep stoi pusty? A powinien siedzieć?
samsza
Murzyni w RPA postawili na puste sklepy zanim to się stało trendem w Europie.

Powiązane: Koronawirus a gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki