Kolejne negatywne informacje zza Wielkiego Muru poważnie odbiły się na cenach bitcoina. Wirtualna waluta jest obecnie najtańsza od 5 miesięcy.
Za spadkami na rynku bitcoina od kilku tygodni niezmiennie stoją niepokojące doniesienia z Chin. Jak informuje dziś Bloomberg, potwierdzają się wcześniejsze pogłoski o „antybitcoinowje krucjacie” prowadzonej przez chiński bank centralny. Na skutek nacisków ze strony LBC, kolejne banki komercyjne oznajmiają operatorom bitcoinowych giełd, że nie będą dłużej obsługiwać ich płatności. Jak dowiedziała się amerykańska agencja informacyjna taki los spotkał m.in. BtcTrade, Huobi.com czy Btc100.org.
Jeszcze w grudniu chiński bank centralny stwierdził, że instytucje finansowe nie powinny obecnie organizować handlu bitcoinami lub sprzedawać instrumentów finansowych opartych o wirtualną walutę. Inne firmy – np. z sektora telekomunikacyjnego – powinny raportować transakcje bitcoinowe instytucjom kontrolującym dany sektor.

Na skutek chińskiej zawieruchy, ceny bitcoina w ostatnich dniach po raz pierwszy od listopada spadły poniżej kolejnej już psychologicznej bariery w postaci 400 dolarów. Obecnie na giełdzie bitstamp wirtualna waluta wyceniana jest na 398 dolarów. Oznacza to, że od odnotowanego 5 miesięcy temu szczytu – podczas którego bitcoin był nawet droższy od uncji złota – wirtualną walutę dzieli już ponad 60%.
/mz





















































