Przełom marca i kwietnia to niezbyt dobry czas dla posiadaczy bitcoina. Wirtualna waluta tanieje, a spadki podsycają kolejne pogłoski o działaniach chińskiego regulatora rynku.
Jeszcze przed tygodniem cena bitcoina dobijała do 580 dolarów. Obecnie wirtualna waluta na giełdzie bitstamp wyceniana jest na 420 dolarów. Większość strat bitcoin poniósł w ciągu ostatnich godzin, w czym niektórzy komentatorzy dopatrują wpływu informacji napływających z Chin.

Na portalu Reddit.com pojawiły się tłumaczenia komunikatów chińskich giełd bitcoinowych, z których wynika, że otrzymały one liczne sygnały od banków komercyjnych nawołujące do zamknięcia kont. Takie kroki na bankach miał wymusić Ludowy Bank Chin, który niezbyt przychylnie patrzy na nieregulowany rozwój branży bitcoinowej w Państwie Środka. Bez możliwości korzystania z pośrednictwa sektora bankowego przy wymianie bitcoinów na juany, rozwój wirtualnej waluty w Chinach będzie mocno utrudniony.
Jeszcze w grudniu chiński bank centralny stwierdził, że instytucje finansowe nie powinny obecnie organizować handlu bitcoinami lub sprzedawać instrumentów finansowych opartych o wirtualną walutę. Inne firmy – np. z sektora telekomunikacyjnego – powinny raportować transakcje bitcoinowe instytucjom kontrolującym dany sektor.
/mz


























































