Druga połówka grudnia jak dotąd nie przyniosła istotnych zmian cen paliw w Polsce. Jednakże w tegoroczną Wigilię zarówno benzynę, jak i olej napędowy zatankujemy taniej niż rok temu. Wyższe rachunki zapłacą za to posiadacze aut z instalacją LPG.


W przedświątecznym tygodniu litr benzyny bezołowiowej 95 kosztował średnio 6,07 zł i był o grosz tańszy niż tydzień temu – wynika z danych BM Reflex. Przeciętna detaliczna cena oleju napędowego pozostała bez zmian na poziomie 6,16 zł/l. Średnia cena autogazu podniosła się o 1 gr/l i wyniosła 3,18 zł/l. W piątek zaczyna obowiązywać zakaz importu LPG z Rosji do krajów Unii Europejskiej.
Zarówno Pb95 i ON są średnio rzecz biorąc tańsze niż rok temu. Litr benzyny kosztuje o 27 gr/l mniej niż przed zeszłorocznymi świętami Bożego Narodzenia. Natomiast olej napędowy przez poprzednie 12 miesięcy potaniał o 34 gr/l. Za to LPG jest o 23 gr/l droższy niż przed rokiem.
Dodatkowo w tym roku na świąteczną promocję zdecydował się Orlen. Na stacjach płockiego koncernu będzie można otrzymać rabat w wysokości 25 gr/l na limitowaną ilość paliwa. Promocja trwać będzie od 20 grudnia do 2 stycznia – czyli przez dwa tygodnie. Warunkiem uzyskania rabatu będzie jednak wydanie minimum 10 zł na ofertę pozapaliwową. Zatem faktyczna oszczędność przy jednym tankowaniu nie przekroczy 2,5 zł przy pełnym wykorzystaniu limitu 50 litrów.
Ceny w rafineriach pozostają stabilne
Notowania gotowych paliw na światowych giełdach pozostają względnie stabilne. Galon benzyny na giełdzie nowojorskiej był ostatnio wyceniany na 1,93 USD. Natomiast tona oleju napędowego w Londynie kosztowała ok. 673 dolary. W obu przypadkach od października obowiązuje lokalny trend boczny po tym, jak we wrześniu notowania obu paliw wyznaczyły przeszło trzyletnie minima. Problemem jest jednak siła dolara amerykańskiego – indeks dolara znalazł się na najwyższym poziomie od dwóch lat.

Wypadkową tych dwóch czynników jest to, że hurtowe ceny paliw w Polsce pozostają względnie stabilne. 20 grudnia Orlen oferował benzynę Eurosuper95 po 4667 zł/m3, co po doliczeniu 23% VAT przekładało się na 5,74 zł/l. To o 2 gr/l brutto więcej niż przed tygodniem i tyle samo co trzy tygodnie temu. Wciąż jednak taki poziom cen hurtowych powinien pozwalać na obniżenie cen detalicznych na większości stacji.
W piątkowym cenniku płockiej rafinerii Olej Napędowy Ekodiesel figurował po 4 874 zł/m3, co daje blisko 6 zł/l brutto – czyli o 7 groszy więcej niż przed tygodniem. Zatem w przypadku ON nie za bardzo jest szansa, aby w detalu zobaczyć ceny poniżej 6 zł/l.
Prawie połowa ceny paliwa to podatki
Jak zwykle pod koniec roku władza po cichu podnosi nam podatki od paliw. Na Mikołajki rząd ogłosił podwyżkę stawek opłaty paliwowej, które od 1 stycznia wzrosną o ponad 3%. W cenie litra benzyny zwarte jest 1,53 zł akcyzy, 20 groszy opłaty paliwowe i 8 groszy opłaty emisyjnej. Od obu tych podatków (jak również od ceny z rafinerii) zapłacimy jeszcze 23% VAT-u. Podobnie sprawa się ma w przypadku oleju napędowego, gdzie istotnie wyższa (42 gr/l) jest opłata paliwowa.
Paliwa mogłyby być zatem zdecydowani tańsze. Gdyby np. stawka VAT nadal wynosiła 8%, to benzyna mogłaby kosztować ok. 5,30 zł/l, a olej napędowy ok. 5,50 zł/l. Władza mogłaby też znieść „opłatę emisyjną” wprowadzoną przez swych poprzedników, co pozwoliłby obniżyć ceny brutto o ok. 10 gr/l.





























































