Ceny mieszkań rosną wolniej. Wycieczki w prezencie na otarcie łez

Choć rosną wolniej niż w ostatnich miesiącach, to wciąż śrubują kolejne rekordy. Obniżki cen mieszkań, przynajmniej na razie, nie powinniśmy się jednak spodziewać. Wystawioną na próbę ciągłymi wzrostami cen cierpliwość kupujących, deweloperzy będą łagodzić co najwyżej rabatami, bonami do sklepów z wyposażeniem i komórkami lokatorskimi w prezencie.

Indeks cen nieruchomości urban.one dla całej Polski przygotowany dla Bankier.pl i „Pulsu Biznesu” rośnie już od dziesięciu miesięcy. W listopadzie wyniósł 102,80 i wzrósł o 0,20 pkt. w porównaniu z październikiem oraz o 2,70 pkt. w relacji do września ubiegłego roku.

(fot. Łukasz Głowala / FORUM)

– Wygląda na to, że średnie ceny metra kwadratowego mieszkania zaczynają rosnąć coraz wolniej. Od początku roku do końca listopada notowaliśmy wzrost dla Polski na poziomie 1,68 pkt., podczas gdy w analogicznym okresie roku poprzedniego było to 3,21 pkt. Dane dla Warszawy i dużych miast wskazują na podobne tendencje. Rynek powoli zaczyna się stabilizować – mówi Anna Karaś, starszy analityk ds. nieruchomości w Cenatorium.

Wpływ na to, zdaniem ekspertów, ma zniecierpliwienie samych kupujących osiągającymi kolejne rekordy cenami, zwłaszcza w Warszawie i Trójmieście.

Piwnice, wycieczki i bony

– Już pojawiają się pierwsze problemy z popytem. Deweloperzy mają jednak w zanadrzu wiele narzędzi sprzedażowych, z których ostatnio rzadko korzystali. To choćby rabaty, prezenty, dodatki do mieszkań. Komórka lokatorska w prezencie to mocny argument, podobnie jak solidny bon do sklepu wnętrzarskiego czy wycieczka zagraniczna. Z tego powodu nie spodziewam się wielkich spadków na rynku – twierdzi Marcin Krasoń, ekspert obido.pl.

Zmiany na rynku mieszkaniowym przewiduje z kolei Michał Kubicki, prezes zarządu CMP Center Management Polska. Te ma spowodować m.in. planowana nowelizacja tzw. ustawy deweloperskiej szykowana przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

– Nowelizacja może wpłynąć na skokowy wzrost kosztów o wartość składki na proponowany Deweloperski Fundusz Gwarancyjny, czyli nawet o 5 proc. wartości całego projektu. – zauważa Michał Kubicki. – Konieczność gwarantowania wpłat gwarancjami bankowymi może wyeliminować z rynku wiele mniejszych firm, szczególnie operujących w mniejszych ośrodkach – dodaje.

Małe mieszkania w cenie

W listopadzie wzrosła także wartość indeksu urban.one dla dużych miast, który wyniósł 105,24 pkt. Odczyt był o 0,22 pkt. wyższy niż w październiku oraz o 3,57 pkt. wyższy od notowanego w listopadzie 2018 r.

Pomimo zauważalnego spowolnienia wzrostu cen, większość ekspertów przewiduje stabilną sytuację na rynku nieruchomości w najbliższych miesiącach.

– Inwestowanie w nieruchomości w dalszym ciągu wydaje się być opłacalne. Rynek jest jednak coraz bardziej wymagający. Dobrą lokatą wciąż są małe mieszkania w rejonach planowanych dużych inwestycji komunikacyjnych, gdyż tam perspektywy wzrostu cen wciąż mogą być wysokie. Kupując mieszkanie z myślą o zarobku, szukajmy również projektów powstających na dziś mało atrakcyjnych terenach poprzemysłowych, przeznaczonych do rehabilitacji. Po wszelkich planowanych zmianach przestrzennych mogą okazać się żyłami złota – radzi Anna Karaś z Cenatorium.

Jak z kolei zauważa Michał Kubicki, przy rekordowo niskich stopach procentowych i niepokrywających faktycznego wzrostu cen lokatach bankowych, to właśnie nieruchomości wciąż są postrzegane jako bezpieczne formy inwestowania.

Największym zainteresowaniem wciąż powinny cieszyć się mieszkania jedno- i dwupokojowe. Rosnące pensje mogą jednak przełożyć się na rozwój segmentu nieruchomości premium.

– Już teraz szacuje się, że w Warszawie inwestycje o podwyższonym standardzie stanowią 30 proc. oferty deweloperskiej. Oczekiwać należy, że deweloperzy w tych projektach coraz bardziej będą dbać o jakość wyposażenia i zagospodarowania przestrzeni mieszkalnych oraz część rekreacyjną. Będą także stosować coraz więcej przyjaznych środowisku rozwiązań, zarówno w budowie, jak i w eksploatacji. komentuje Małgorzata Ostrowska, członek Zarządu i Dyrektor Pionu Marketingu i Sprzedaży w J.W. Construction.

Coraz mniej nowych mieszkań w stolicy

Rekordową wartość odnotował także indeks urban.one dla Warszawy. W listopadzie było to 104,25 pkt. Odczyt był o 0,22 pkt. wyższy od październikowego i o 3,47 pkt. wyższy w porównaniu z listopadem 2018 r.

Na spadek cen w stolicy nie ma jednak co liczyć. Wszystko za sprawą nienadążającej za popytem podaży spowodowanej m.in. kurczącymi się zasobami działek budowlanych oraz problemami z uzyskiwaniem niezbędnych pozwoleń. Jak zauważa Anna Karaś, w 2020 r. oferta na warszawskim rynku mieszkaniowym będzie się kurczyć.

– Na wyprzedaż całego zasobu mieszkań wystawionych na rynek deweloperzy czekają mniej niż rok. Podaż w 2020 roku nadal będzie niewystarczająca. Co więcej, według przewidywań wielu ekspertów, ceny będą rosły, by równać do stawek UE – przewiduje z kolei Małgorzata Ostrowska z J.W. Construction.

Grunty drożeją przez "Mieszkanie Plus"

W listopadzie doszło spadku wartości indeksu urban.one w segmencie działek budowlanych. Listopad zamknął się wynikiem 133,05 pkt., co oznacza, że w porównaniu do października wartość odczytu spadła o 0,39 pkt. W ciągu roku indeks wzrósł jednak o 3,47 pkt.

To właśnie kurczący się zasób gruntów pod budowę i tym samym wzrost cen wpływa na rosnące koszty inwestycji i tym samym ceny samych mieszkań. W opinii ekspertów, wpływ na ten stan rzeczy ma m.in. powstanie Krajowego Zasobu Nieruchomości, który zablokował dla deweloperów znaczą część gruntów należących do spółek Skarbu Państwa.

– Najbardziej dotknęło to największe miasta i spowodowało największy, obok kosztów budowy, wzrost cen. Dla zapewnienia ciągłości funkcjonowania, firmy są gotowe płacić najwyższe w historii ceny, zarówno w przeliczeniu na metr kwadratowy gruntu, jak i powierzchnię użytkową mieszkania – tłumaczy Michał Kubicki. – Tymczasem 99 proc. gruntów z Krajowego Zasobu Nieruchomości nie jest nawet na wczesnym etapie przygotowywania pod program "Mieszkanie Plus". Udział deweloperów w tymże programie też jest wielką niewiadomą, ponieważ nie są znane warunki, na jakich deweloperzy będą mogli sprzedawać mieszkania podmiotom wskazanym w programie "Mieszkanie Plus" – dodaje.

Od 2021 r. jeszcze drożej

Podwyżki będą generowane także przez rosnące koszty robocizny w związku ze wzrostem minimalnego wynagrodzenia. Od 2021 r. wzrost cen mieszkań średnio o 5-7 proc. spowodują z kolei nowe, znacznie bardziej restrykcyjne warunki techniczne dla nowych mieszkań.

Marcin Kaźmierczak

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 marzenajasinska22

Ceny mieszkań z roku na rok są coraz wyższe niestety, mi na szczęście udało się zakupić w przystępnej cenie mieszkanie z poddaszem od wwwconstruction na Wawrze. Początkowo chciałam coś w centrum ale jednak skusiła mnie ta cicha i spokojna okolica oraz niska zabudowa.;)

! Odpowiedz
77 50 crank

Podatek katastralny od 2giej nieruchomości powinien być obowiązkowy. Pierwsza powinna być zwolniona z podatku tj zawsze ta najtańsza

! Odpowiedz
24 97 xxpp

Czyli dojedźmy finansowo ludzi, którzy wszystkiego nie przepili, ciężko pracowali, zainwestowali i postanowili zabezpieczyć się na emeryturę, żeby nie być obciążeniem dla społeczeństwa. Okradnijmy ich ze wszystkiego.
Lepsi są ci na zasiłkach, to oni są solą tej ziemi.

! Odpowiedz
28 38 jasiek2017 odpowiada xxpp

I dokładnie taki plebs później idzie na wybory i głosuje za 500+

! Odpowiedz
2 0 imigrant odpowiada xxpp

"Żeby nie być obciążeniem dla społeczeństwa"? Właśnie inwestując w nieruchomości, czyli dobra pierwszej potrzeby, podnosimy ich cenę i obciążamy społeczeństwo w przyszłości.
Doceniam ludzi, którzy uczciwie dorobili się majątków oraz zabezpieczyli na przyszłość (sam zaliczam się do takich), ale nie poprzez inwestycje w nieruchomości. Takie inwestycje powinny być zabronione, gdyż w dłuższej mierze prowadzi to tylko do pozbawiania szerokiej części społeczeństwa prawa do godnego życia (czyt. dachu nad głową).

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
19 52 marxs

tylko Warszawa i tylko na otodom 6425 wolne mieszkania na wynajęcie a do sprzedaży wielokrotnie więcej poza tym PISy już są przygotowane w obliczu bankructwa swojego PISiego (K)Raju do wprowadzenia katastru i opodatkowania majątków

! Odpowiedz
38 52 kzabor

Katastralny podatek nie jest zły, bo to właśnie majątek powinien być opodatkowany, bo tylko tak można zmniejszyć nierówności. Podatek od pracy powoduje, że jeśli ktoś urodził się biedny to taki umrze, 1 przypadek na milion bogacza z ulicy nie czyni reguły.

! Odpowiedz
15 38 xxpp odpowiada kzabor

Wiadomo, że dla każdego rządu najlepsi są ludzie pozbawieni majątku i całkowicie od nich zależni.
Ja bym zrobił jeszcze podatek od katastru. Skoro to samo opodatkowano juz kilka razy, to jeszcze jeden podatek nie zaszkodzi. Można cisnąć do oporu. Większość to poprze, bo zawiść i zazdrość, to potężna energia.

! Odpowiedz
24 25 jasiek2017 odpowiada xxpp

Zazdrość i nienawiść do bogatszego to krew i sól naszej Ziemi.

! Odpowiedz
3 17 ameba1 odpowiada kzabor

Mylisz się. Zmniejszenie nierówności można osiągnąć poprzez propagację odpowiedniej wiedzy. Karmienie ich bredniami nie doprowadzi do równości. Obecnie tylko nieliczne, świadome jednostki są w stanie coś osiągnąć, zarabiać duże pieniądze. Dlaczego mamy podcinać im skrzydła. Przykładowo, zamiast podnosić im podatki, możemy zachęcić tych ludzi, aby pojawiali się w szkołach i na uniwersytetach. Byłoby super, ale komu chce się pracować... tylko daj, daj... Zabierz tym bogatym złodziejom i daj mnie na bombelka. Smutna, szara rzeczywistość. Dobrze, że granice są jeszcze otwarte.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Porównaj oferty

Sprawdź, które banki pożyczą pieniądze na najlepszych warunkach, i ile wyniesie miesięczna rata kredytu.

Znajdź najbardziej zyskowną lokatę bankową. Określ najważniejsze cechy, a wyszukiwarka wybierze najlepsze oferty.