REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

OPINIACeny mieszkań dalej będą rosły. Na rynek trafi najmniej lokali od 2018 roku

2024-01-04 10:02
publikacja
2024-01-04 10:02
Dodaj Bankier.pl w Google

W 2024 do użytku oddanych zostanie ok. 200 tys. mieszkań, najmniej od 2018, ceny dalej będą rosły - oceniają analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Ceny mieszkań dalej będą rosły. Na rynek trafi najmniej lokali od 2018 roku
Ceny mieszkań dalej będą rosły. Na rynek trafi najmniej lokali od 2018 roku
fot. Leohoho / / Unsplash

"W 2024 r. spodziewamy się spadku podaży mieszkań w Polsce. W rozpoczynającym się roku na rynku pojawią się lokale, których budowę rozpoczęto głównie w 2022 r., w którym liczba rozpoczętych budów wyniosła 200 tys. Był to spadek o 27 proc. w porównaniu z 2021 r. oraz najgorszy wynik od 2017 r. Końcówka 2023 r. przyniosła wzrost liczby rozpoczętych budów, jednak nie powinno się to odbić na podaży oddanych do użytkowania mieszkań w rozpoczynającym się roku" - podaje PIE w raporcie.

"Liczba mieszkań, na których budowę wydano pozwolenie, również spadła od rekordowego 2021 r. Wtedy ta liczba wynosiła 310 tys., a w minionym roku – 240 tys. Przewidujemy, że w 2024 r. liczba mieszkań oddanych do użytkowania będzie wynosić ok. 200 tys. i będzie to najniższy wynik od 2018 r." - dodano.

PIE pisze, że niska podaż nie jest w stanie zaspokoić wzrastającego popytu na mieszkania.

"Wzrastające zapotrzebowanie jest efektem programu „Bezpieczny Kredyt 2 proc.”, zwiększenia realnych wynagrodzeń w II połowie roku, spadku stóp procentowych oraz zmniejszenia buforu ostrożnościowego z początku 2023 r. Doprowadziło to do odbicia na rynku kredytowym po słabym 2022 r." - napisano.

Wakacje na giełdzie

PIE ocenia, że na początku 2024 r. popyt na kredyty powinien zmaleć ze względu na zawieszenie programu.

"Niedopasowanie podaży i popytu będzie powodować wzrost cen w rozpoczynającym się roku. W 2024 r. ceny będą nadal rosnąć, szczególnie w dużych miastach, w których liczba mieszkań na sprzedaż będzie mniejsza niż w 2022 r. Dokładny wzrost cen w 2024 r. będzie zależeć od programu BK2, wysokości stóp procentowych, inflacji i ogólnej sytuacji rynkowej w Polsce" - napisano. (PAP Biznes)

map/ asa/

Źródło:PAP Biznes
Tematy

Komentarze (16)

dodaj komentarz
velazquez
A czy Polski Instytut Ekonomiczny wie, że jest jeszcze rynek wtórny, a pula lokali mieszkalnych rośnie, przeciwnie do liczby ludności? To jest nieco bardziej złożone.

Odnośnie jeszcze „BK2%” A.K.A. „BK RRSO ~4-5%”, rzućmy okiem na liczby.
W okresie styczeń-listopad sprzedaż kredytów mieszkaniowych wyniosła w poszczególnych
A czy Polski Instytut Ekonomiczny wie, że jest jeszcze rynek wtórny, a pula lokali mieszkalnych rośnie, przeciwnie do liczby ludności? To jest nieco bardziej złożone.

Odnośnie jeszcze „BK2%” A.K.A. „BK RRSO ~4-5%”, rzućmy okiem na liczby.
W okresie styczeń-listopad sprzedaż kredytów mieszkaniowych wyniosła w poszczególnych latach (dane BiK):
2020: 199 tys.
2021: 253 tys.
2022: 127 tys.
2023: 145 tys.

W związku z powyższym w okresie styczeń-listopad 2023 sprzedaż kredytów mieszkaniowych zmieniała się w stosunku do poszczególnych lat, w analogicznym okresie o odpowiednio:
2020: -27%
2021: -43%
2022: +14%

Czyli bieżący rok to jak na razie, wyraźnie mniej kredytów, niż w latach 2020-2021 oraz nieco więcej, niż w ubiegłym roku, o którym jeszcze niedawno bankier.pl pisał: „kataklizm na rynku kredytów hipotecznych”.*

* https://www.bankier.pl/wiadomosc/Kataklizm-na-rynku-kredytow-hipotecznych-potrwa-jeszcze-dlugo-BIK-podalo-szacunki-8478771.html

I jeszcze garść statystyk GUS:
W okresie styczeń-listopad oddano do użytkowania następującą liczbę mieszkań:
2020: 197,8 tys. (w całym roku 220,8 tys.),
2021: 210,6 tys. (w całym roku 234,7 tys.),
2022: 215,0 tys. (w całym roku 238,5 tys.),
2023: 199,6 tys.

W okresie styczeń-listopad rozpoczęto budowę następującą liczbę mieszkań:
2020: 206,7 tys. (w całym roku 223,8 tys.),
2021: 260,1 tys. (w całym roku 277,4 tys.),
2022: 190,4 tys. (w całym roku 200,3 tys.),
2023: 174,7 tys.

Uszanowanie
kristolex
Ale fajnie panikujesz :)))))
frankmaster
https://www.money.pl/gospodarka/zadne-drzewo-nie-rosnie-do-nieba-ekspert-dzieci-hossy-poczuja-wiatr-zmian-6981084911703681v.html

(...) Spekulanci na rynku mogą mieć jeszcze swój czas w tym roku i może w przyszłym. Ale nadchodzi moment, kiedy przekonamy się, że na rynku nieruchomości można stracić. Jestem na rynku od 20 lat,
https://www.money.pl/gospodarka/zadne-drzewo-nie-rosnie-do-nieba-ekspert-dzieci-hossy-poczuja-wiatr-zmian-6981084911703681v.html

(...) Spekulanci na rynku mogą mieć jeszcze swój czas w tym roku i może w przyszłym. Ale nadchodzi moment, kiedy przekonamy się, że na rynku nieruchomości można stracić. Jestem na rynku od 20 lat, są na nim tzw. dzieci hossy, które weszły na rynek w ostatnich latach, w tych ekspansywnych czasach, gdy ceny nieruchomości idą ostro w górę. Te osoby widzą łatwy pieniądz. To jest rocznik końca lat 90-tych. Oni zarobili niesamowite pieniądze na tym rynku. Ja nie oceniam, czy to jest dobre, czy złe. Natomiast załamanie przyjdzie, ono zawsze przychodzi w każdym kraju. Od tego nie ma ucieczki. Żadne drzewo nie rośnie do nieba i "dzieci hossy" przekonają się, że na nieruchomościach można także stracić. Uważam, że ten rynek zostanie w perspektywie czasu mocno doregulowany. Spekulacja na rynku jest dostrzegana i w niektórych kręgach jest już irytująca - dodał ekspert.
bha
Te ceny kawalerek, mieszkań, domów czy nawet najmu są niestety coraz mocniej Mamonowo-kosmiczne oderwane od rzeczywistości rynkowej możliwych do osiągnięcia dla zdecydowanej większości?% dochodów, zarobków i stawek i to w ogromie już zawodów!!!.Mamy niestety coraz mocniej dojne ceny detaliczne i ogólną rosnącą non stop drożyznę niestety Te ceny kawalerek, mieszkań, domów czy nawet najmu są niestety coraz mocniej Mamonowo-kosmiczne oderwane od rzeczywistości rynkowej możliwych do osiągnięcia dla zdecydowanej większości?% dochodów, zarobków i stawek i to w ogromie już zawodów!!!.Mamy niestety coraz mocniej dojne ceny detaliczne i ogólną rosnącą non stop drożyznę niestety do niczego dobrego to Mamonowo Zyskowe bez umiaru zaczynając od szczytów i wierzołków Gór krótkowidztwo trwające już od lat, dekad raczej już nie doprowadzi i to raczej już w wielu wielu krajach świata!. Niestety
lipsk
Jak pisza że będa rosły to za dwa lata bedzie załamanie cen . Nie buduja bo widza ze nie ma komu ich opchnąć. Teraz idą czasy sprzedaży mieszkań ze stratą . Do tego jeszcze ETS 2 czyli podatek od ogrzewania budynku . Ale po co straszyc lepiej bujac w obłokach.
bartoszw1973
Dla tych analityków mieszkania są dobrem jednorazowym - raz kupione znika z rynku i podaży i tylko nowe projekty są liczone do podaży nawet jeśli 75% kupionych rok czy dwa lata temu było inwestycją pod szybki zysk.
frankmaster
Słuszne spostrzeżenie. 19% transakcji w 2022 na rynku nieruchomości to "kup i trzymaj" - ma stać puste a cena rosnąć jak cena złota ;) Mnie od stycznia br. opłaty za mieszkanie wzrastają o 27%. A od marca 2020 wzrost wynosi 108% (tak, opłaty przez prawie 4 lata wzrosły ponad 2-krotnie!). Ciekawe jak i u tych co tak własnie Słuszne spostrzeżenie. 19% transakcji w 2022 na rynku nieruchomości to "kup i trzymaj" - ma stać puste a cena rosnąć jak cena złota ;) Mnie od stycznia br. opłaty za mieszkanie wzrastają o 27%. A od marca 2020 wzrost wynosi 108% (tak, opłaty przez prawie 4 lata wzrosły ponad 2-krotnie!). Ciekawe jak i u tych co tak własnie kupili, licząc na wzrosty w nieskończoność.
piotr2019
Nie ma taniego kredytu (grubo poniżej 3%) to nie ma dużego popytu. Kredyt 2% się skończył, kredyt "0%" Tuska będzie dla nielicznych (limity kwot kredytu są niskie - w dużych miastach prawie na nic nie starczą). A kredytu komercyjnego na 7-8% ludzie nie będą masowo brać. Co do podaży. W latach 2010-2016 podaż była jeszcze Nie ma taniego kredytu (grubo poniżej 3%) to nie ma dużego popytu. Kredyt 2% się skończył, kredyt "0%" Tuska będzie dla nielicznych (limity kwot kredytu są niskie - w dużych miastach prawie na nic nie starczą). A kredytu komercyjnego na 7-8% ludzie nie będą masowo brać. Co do podaży. W latach 2010-2016 podaż była jeszcze dużo niższa, a ceny jednak spadały - bo nie było taniego kredytu. Co będzie teraz, jak kredyty jeszcze przez 2-3 lata będą drogie?
tomkooo
ale ten tuskowy to chyba tylko nadwyzka ponad 400-500tys ma byc na rynkowych warunkach, wiec z polowa bedzie oprocentowana nisko, polowa standardowo, srednio i tak cyhyba bedzie sie oplacac

Powiązane: Polityka mieszkaniowa

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki