REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Cały świat pomoże strefie euro

Krzysztof Kolany2011-01-12 08:00główny analityk Bankier.pl
publikacja
2011-01-12 08:00
Dodaj Bankier.pl w Google
Kryzys Eurolandu z miesiąca na miesiąc staje się coraz poważniejszy, a nieudolność i sprzeczność interesów europejskich polityków zaczyna przerażać decydentów w Pekinie, Waszyngtonie i Tokio. Globalna troska o zagrożonych bankructwem kraje Europy nie jest bynajmniej bezinteresowna.

Po faktycznym upadku Grecji i Irlandii następne na liście eurobankrutów są teraz Portugalia i Hiszpania, a w dalszej perspektywie także Belgia i Włochy. Tyle że Europy zwyczajnie nie stać, aby zapłacić za długi Hiszpanów lub Włochów. Na to nie starczy nawet 750 mld euro, jakie w ramach EFSF (European Financial Stability Facility) państwa strefy euro i MFW zobowiązały się pożyczyć krajom „przeżywającym kłopoty finansowe”.



Dlatego na całym świecie rozpoczęły się dramatyczne poszukiwania kupców na europejskie obligacje. Wiadomo, że przy obecnych cenach papierów Grecji czy Hiszpanii nie kupią prywatni inwestorzy. Zaś „inwestorzy przymusowi” (czyli lokalne banki i firmy ubezpieczeniowe) nie dysponują odpowiednią ilością gotówki. Na krótkiej liście ewentualnych kupców pozostają jedynie rządy państw dysponujących sporymi rezerwami finansowymi. W praktyce są to tylko Chiny, Japonia, Indie, kraje arabskie i Norwegia. Ta ostatnia jeszcze jesienią zadeklarowała, że skusi się na obligacje Grecji.

W grudniu swoje zaniepokojenie połączone z obietnicą pomocy wyraziły władze Chin, dysponujące astronomiczną kwotą 2,8 biliona dolarów rezerw walutowych. Zaś we wtorek japoński minister finansów Yoshihiko Noda zadeklarował, że Japonia kupi obligacje emitowane przez EFSF, co miałoby na celu zwiększenie zaufania do tego funduszu. Wspólna akcja dofinansowania eurobankrutów przeprowadzona przy wsparciu MFW i Europejskiego Banku Centralnego miałaby szanse opóźnić wybuch kryzysu fiskalnego w samym sercu strefy euro.



Jednakże Chińczycy, Japończycy czy Norwegowie nie działają bezinteresownie. Pożyczanie pieniędzy Grekom czy Portugalczykom przyczynia się do podtrzymania strefy euro i stabilizuje walutę, w której kraje te ulokowały znaczną część swych rezerw finansowych. Po drugie, Europa jest ważnym odbiorcą towarów eksportowanych przez kraje azjatyckie. Krach w strefie euro oznaczałby dramatyczny spadek wartości wspólnotowej waluty, co zwiększyłoby konkurencyjność towarów włoskich czy francuskich kosztem produktów z Chin i Japonii. Zaś zubożonych w ten sposób Europejczyków zwyczajnie nie byłoby stać na luksus kupowania azjatyckich produktów.

W ten sposób Europa wykorzystuje korzyści z posiadania drugiej waluty rezerwowej świata. To naśladownictwo polityki Amerykanów, którzy od 40 lat cynicznie powtarzają reszcie globu: „nasz dolar, wasz problem”. Tyle że kosztem chińskiej „pomocy” jest rosnące uzależnienie dawnych potęg Starego Kontynentu od swych azjatyckich wierzycieli. Podobny dylemat od kilku lat ma rząd Stanów Zjednoczonych, który uzależniony jest od pożyczek z Pekinu. Wsparcie z Azji nie rozwiąże też źródła problemów Europy, jakim są rosnące długi zaciągane na sfinansowanie potrzeb starzejącego się społeczeństwa i coraz bardziej niewydolnego państwa opiekuńczego.

Krzysztof Kolany
Analityk Bankier.pl


Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (17)

dodaj komentarz
~biokun
Ale jak wiadomo Balcerowicz musi odejść.
~jimi
Amerykanie nie beda sie tak kwapic do ratowania tej strefy a wiadomo ze tonacy brzytwy sie lapi
~key1
"luksus kupowania azjatyckich produktów" - taa...
~balajanek
Bzdury pisze autor i czytelnicy.Ten sam lament powielacie po raz trzeci:pierwszy Grecja,drugi Irlandia trzeci Portugalia.I co? I nic Euro jak było tak jest i...będzie.
Mielibyście rację gdyby to tylko Europa jechała na tym wózku ale jest tak,ze inni są w podobnej sytuacji i USA i Chiny i Japonia.Wszyscy mają kłopoty.I będą mieli
Bzdury pisze autor i czytelnicy.Ten sam lament powielacie po raz trzeci:pierwszy Grecja,drugi Irlandia trzeci Portugalia.I co? I nic Euro jak było tak jest i...będzie.
Mielibyście rację gdyby to tylko Europa jechała na tym wózku ale jest tak,ze inni są w podobnej sytuacji i USA i Chiny i Japonia.Wszyscy mają kłopoty.I będą mieli dopóki nie dobiorą się bankom do dupy.
~KB
Oni nas wykupią? - chyba nie chcemy dostać skośnych oczu?
~Xiao Peng
a co masz do skośnych oczu, h*ju faszysto?
~vtt
tj poczatek konca eurokolchozu ,nie bedzie drugiego USA nie mozna widac stworzyc na zawolanie imperium ktore trwa ponad 200 lat ,prosze zwrocic uwage na Norwegie .,ktora nie ma klopotow a wrecz jest the best na tle calej europy ,ktora wije sie w bolach ,po jaka cholere to utrzymywac przyznac sie do porazki zamnkac ten cyrk zanim tj poczatek konca eurokolchozu ,nie bedzie drugiego USA nie mozna widac stworzyc na zawolanie imperium ktore trwa ponad 200 lat ,prosze zwrocic uwage na Norwegie .,ktora nie ma klopotow a wrecz jest the best na tle calej europy ,ktora wije sie w bolach ,po jaka cholere to utrzymywac przyznac sie do porazki zamnkac ten cyrk zanim sam oglosi ze jest koniec i swiatlo samo zgasnie..................................
~Michal
Tak, tylko Norwegia ma mnowstow kasy z ropy i gazu

i nie wiedzą co z nią robić... moj znajomy który tam pracuje opowidał

że dochodzi do tego że jak na wyspie pobuduje ktoś już jeden dom do gmina buduje do niego most ze swoich pieniedzy...

masz dogfinansowanie do zakupu komputera, nauki, i jeszcze kilka...

ale
Tak, tylko Norwegia ma mnowstow kasy z ropy i gazu

i nie wiedzą co z nią robić... moj znajomy który tam pracuje opowidał

że dochodzi do tego że jak na wyspie pobuduje ktoś już jeden dom do gmina buduje do niego most ze swoich pieniedzy...

masz dogfinansowanie do zakupu komputera, nauki, i jeszcze kilka...

ale to dzięki ropie i gazowi...

bo bajek nie ma skad musi sie brac ten pieniadz ... a raczej Norwegia nie jest żadnym
gigantem przemysłowym ani Hi-Tech
~Piotr
"przyjacielska pożyczka :-) na procent jak w Providencie :-)
~urojony
Gdzie się podziewa cała ta kasa???

Powiązane: Strefa euro

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki