Prezydent Serbii Aleksandar Vuczić oskarżył w piątek sędziów w Hadze o „antycywilizacyjne postępowanie” względem zmarłego w czwartek Ratka Mladicia. Trybunał odrzucił kilka wniosków o przeniesienie Mladicia do Serbii, argumentowanych pogarszającym się zdrowiem zbrodniarza wojennego.


Vuczić, komentując w piątek śmierć serbskiego dowódcy z wojny w Bośni i Hercegowinie w latach 1992-1995, ocenił, że „Haga chciała śmierci Mladicia za kratami”.
- Widzieliśmy, że Haga chciała śmierci Mladicia za kratami. Nie chciano pozwolić generałowi umrzeć w Serbii, czego on sam pragnął – powiedział serbski prezydent podczas spotkania z dziennikarzami w miejscowości Oseczina.
Określił to mianem „postępowania antycywilizacyjnego, pozbawionego precedensu i uzasadnienia”. Oświadczył, że Mladić zostanie pochowany tam, gdzie życzy sobie jego rodzina, a władze Serbii nie dysponują obecnie żadnymi informacjami w tej sprawie.
Jeśli rodzina będzie chciała, by Mladić został pochowany w Serbii, pomożemy w przeprowadzeniu tego w sposób godny i należyty – powiedział Vuczić. Dodał, że do Hagi wysłano zespoły logistyczne, aby pomogły w transporcie ciała zbrodniarza.
W czwartek minister sprawiedliwości Serbii Nenad Vujić zapowiedział, że Mladić zostanie pochowany z najwyższymi honorami państwowymi.

Mladić zmarł w czwartek w wieku 84 lat. Międzynarodowy Trybunał Karny dla byłej Jugosławii skazał go w 2017 r. na dożywocie, a w 2021 r. wyrok został utrzymany w postępowaniu apelacyjnym. Uznano go za winnego ludobójstwa popełnionego latem 1995 roku w Srebrenicy na około 8 tys. bośniackich muzułmanów, a także prześladowań i przymusowych wysiedleń na terenie całej BiH, terroryzowania ludności cywilnej podczas oblężenia Sarajewa oraz przetrzymywania sił pokojowych ONZ jako zakładników w 1995 roku.
Zbrodniarz od lat chorował, a w ostatnich tygodniach rodzina oraz władze Serbii i Republiki Serbskiej (części autonomicznej BiH - PAP) starały się o jego przeniesienie do Belgradu, gdzie miałby spędzić swoje ostatnie dni. Wnioski były konsekwentnie odrzucane.
Jakub Bawołek (PAP)
jbw/ ap/


























































