Były członek zarządu Orlenu Michał Róg ocenia, że przyczyną problemów z kontraktami na ropę dla Orlen Trading Switzerland była zmiana zarządu tej spółki w lutym 2024 roku. W jego ocenie Orlen miał świadomość ryzyka finansowo-biznesowego z tym związanego, a nowy zarząd OTS mógł narazić spółkę na straty.


W środę Orlen poinformował, że z powodu niewielkich szans na odzyskanie wypłaconych przez Orlen Trading Switzerland zaliczek w wysokości około 1,6 mld zł, Orlen musi utworzyć odpisy, które obciążą wyniki koncernu za 2023 rok.
Były członek zarządu Orlenu ds. handlu i logistyki Michał Róg wskazuje, że przy powoływaniu spółki Orlen Trading Swizerland w sierpniu 2022 roku wszyscy członkowie zarządu przedstawiali zaświadczenia o niekaralności, w tym zaświadczenia o niekaralności ze Szwajcarii.
"Ideą, która stała za powołaniem spółki OTS było stworzenie jednolitego spojrzenia na rynek (dla wszystkich produktów przewożonych drogą morską) oraz rozwinięcie podmiotu handlowego zdolnego do handlu wokół aktywów Grupy Orlen. Koncepcja spółki handlowej nie była nowa i na 2022 rok wiele spółek posiadało już własny podmiot handlowy. Jurysdykcją z wyboru była Szwajcaria ze względu na solidne ramy prawne i regulacyjne, koncentrację banków zajmujących się handlem i finansowaniem towarów, udział w jednolitym rynku Unii Europejskiej oraz dostępność zasobów ludzkich" - napisał Michał Róg w oświadczeniu przesłanym PAP Biznes.
Były członek zarządu Orlenu wskazuje, że pierwsze transakcje zostały zawarte przez OTS w marcu 2023 roku. W pierwszym roku działalności spółka realizowała 209 transakcji morskich obejmujących 5 mln ton produktów.

"Wszyscy kontrahenci OTS przeszli procedurę weryfikacji KYC" - napisał Róg.
23 lutego 2024 roku Zarząd Orlen Trade Switzlerland został poinformowany o odwołaniu. Otrzymał także zakaz prowadzenia dalszej działalności biznesowej.
"W tym czasie spółka miała otwarte kontrakty na zakupy diesla z Bahrajnu, ropy naftowej i oleju opałowego z Wenezueli oraz ropy naftowej z Sudanu Południowego. Na powyższe transakcje zostały dokonane przedpłaty, co jest standardowym działaniem w tradingu międzynarodowym. Pełniący wówczas obowiązki zarząd Orlenu posiadał wiedzę na temat wysokości tych przedpłat oraz otwartych transakcji i świadomie podjął ryzyka finansowo-biznesowe związane z odwołaniem zarządu Orlen Trading Switzerland" - napisano w oświadczeniu.
Michał Róg wskazuje, że od końca lutego został powołany nowy zarząd OTS, który przejął pełną odpowiedzialność biznesową za jej działania, w tym także za otwarte transakcje.
"Na dzień 23 lutego 2024 roku wszystkie firmy potwierdzały gotowość realizacji wyżej wymienionych kontraktów, a część ładunków została dostarczona w marcu. Dostawcy, z którymi OTS miał zawarte kontrakty, wysłali pytania do spółki z prośbą o wyjaśnienie sytuacji. W obliczu tych faktów to nowy zarząd Orlen Trading Switzerland może narażać spółkę na straty i wszelkie pytania i zarzuty powinny być tam kierowane" - napisał były członek zarządu Orlenu.
Michał Róg zwraca też uwagę, że byłemu prezesowi OTS uchylono postanowienie o zastosowaniu środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania, odwołano też list gończy.
Biuro prasowe Orlenu poinformowało PAP Biznes w czwartek, że Orlen Trading Switzerland, spółka zależna z grupy Orlen, wypłaciła około 1,6 mld zł zaliczek bez zastosowania zabezpieczeń, które trafiły do podmiotów, z którymi Orlen nigdy wcześniej nie współpracował.
Według przekazanych informacji, od maja 2023 roku Orlen Trading Switzerland, spółka zależna z Grupy Orlen, wypłaciła ok. 1,6 mld zł zaliczek pośrednikom handlu ropą naftową. Większość dostaw miała być zrealizowana do końca 2023 r., a pozostałe do końca stycznia 2024 r.
"Firmy te nie zrealizowały swoich zobowiązań ani też, wezwane do zwrotu zaliczek, nie rozliczyły się z Orlen Trading Switzerland. Od początku marca 2024 r. nowe władze Orlen Trading Switzerland dążyły do wyegzekwowania zapisów kontraktowych lub odzyskania zaliczek. Okazało się to niemożliwe w związku uchylaniem się pośredników od tych zobowiązań" - napisało biuro prasowe Orlenu w odpowiedzi na pytania PAP Biznes.
Orlen Trading Switzerland skoryguje wynik finansowy za 2023 r., w związku z czym Orlen ujmie w sprawozdaniu za 2023 r. w pozycji pozostałych kosztów operacyjnych kwotę 1,6 mld zł, co zmniejszy EBITDA i wynik netto grupy. Jak podano, korekta wyniku spółki zależnej wynika głównie z analizy możliwości odzyskania przez nią środków pieniężnych, które uiściła tytułem przedpłat na poczet zakupu ropy oraz produktów ropopochodnych.
"Wobec braku dostaw ropy oraz produktów ropopochodnych w terminie określonym we właściwych umowach, spółka zależna wystąpiła z żądaniami zwrotu przedpłat. Przedpłaty nie zostały zwrócone w zastrzeżonych terminach, a możliwość odzyskania należnych przedpłat spółka zależna określiła jako mało prawdopodobną. Na bazie uzyskanych informacji spółka zależna oceniła, że powyższe zdarzenie wymaga dokonania korekty jej wyniku finansowego za 2023 rok" - napisano w środowym komunikacie Orlenu.
Na początku marca premier Donald Tusk poinformował na konferencji prasowej, że działalność spółki OTS z Grupy Orlen może narazić Polskę na poważne kłopoty.
Orlen Trading Switzerland (OTS) to spółka handlowa należąca do grupy Orlen, założona w sierpniu 2022 roku. Jak podano na jej stronie internetowej, handluje produktami ropopochodnymi, dostarcza produkty zarówno z pięciu rafinerii grupy, jak i od światowych dostawców. (PAP Biznes)
pr/ osz/































































