Budowa domu od A do Z. Pod własnym nadzorem i po raz czwarty

redaktor naczelna Bankier.pl

Karolina Urban gościła już na łamach Bankier.pl. Była wtedy świeżo po wybudowaniu swojego trzeciego domu. Dwa poprzednie znalazły nowych właścicieli. Wszystkie wzniesione metodą gospodarczą, wszystkie osobiście nadzorowane. Dziś razem z mężem inwestują czas i pieniądze w budowę czwartej z kolei nieruchomości.

– Wychowałam się w domu jednorodzinnym, ale w czasie studiów mieszkałam kilka lat w bloku. Wprawdzie mieszkało mi się dobrze, ale w moim odczuciu tylko własny dom w pełni gwarantuje poczucie komfortu. Dzięki temu nabrałam pewności, że swoje życie będę zdecydowanie wiązała z domem jednorodzinnym – opowiadała Karolina Urban na łamach Bankier.pl niespełna rok temu.

Jak sama przyznaje, w budowę pierwszego domu włożyli z mężem mnóstwo pracy i serca. Po kilku miesiącach mieszkania w nim pojawił się pomysł sprzedaży i wzniesienia nowego, lepszego budynku. W przypadku drugiego domu zawiodła z kolei lokalizacja – jedno z najbardziej modnych osiedli okazało się przytłaczające. Obecnie budowany, czwarty już dom ma być kompletnym spełnieniem założeń inwestorów.

–  Mimo tego wszystkiego, a może po części dzięki tym wszystkim utrudnieniom i konieczności zgłębienia tajników i sztuki budowania, budowanie stało się moją pasją – mówi. Zdobyte w ten sposób doświadczenie przekuła w zawodowe zajęcie, zostając inwestorem zastępczym.

budowa domu od a do z 

ARCHITEKTURA

Kiedy zastanawialiśmy się nad projektem nowego domu wiedzieliśmy, że musi być to dom nowoczesny, ale nie surowy. Koniecznie z pełnym piętrem i garażem w bryle budynku. Dom z dużą ilością przeszkleń, otwartą przestrzenią dzienną, chętnie z antresolą, dużą, jasną kuchnią, zadaszonym tarasem oraz dodatkowym tarasem przy sypialni, czyli moim wielkim marzeniem.

Wymagań było sporo i myślałam, że konieczny będzie projekt indywidualny. Mimo że w Lublinie jest wiele pracowni architektonicznych, współpracowaliśmy z kilkoma architektami przy adaptacji poprzednich domów, to nie znaliśmy nikogo, komu powierzylibyśmy stworzenie projektu od podstaw. Wtedy trafiłam na pracownię LK Projekt i wiedziałam, że znajdziemy pośród ich projektów coś dla siebie. Ta pracownia ma wiele nowoczesnych projektów, także z płaskim, co bardzo nas kusiło. Dość szybko trafiłam na projekt LK&984 i przepadłam.

Zawierał wszystko, na czym nam zależało i stał się świetną bazą. Cała przeszklona ściana w kuchni, pustka nad salonem z oknami wysokimi na pięć metrów, antresola, trzy duże sypialnie i ogromny zadaszony taras przy głównej sypialni. Mimo że projekt spodobał mi się bardzo, wymagał kilku zmian. Został powiększony, powstała dodatkowa garderoba tuż przy wejściu, garderoba w sypialni córeczki i kilka innych zmian.

Projekt ten, jak na projekty gotowe, nie był najtańszy, kiedy dodamy do tego koszty adaptacji przez architekta wychodzi suma kilkunastu tysięcy złotych. Nie mniej jednak gdybyśmy chcieli zaprojektować tego typu dom indywidualnie, w dobrej pracowni zapłacilibyśmy dwa, trzy razy tyle, więc z punktu ekonomicznego na pewno nam się to opłacało.

BŁĘDY

Na szczęście do tej pory nie odkryliśmy podczas budowy naszego domu żadnego błędu i mam nadzieję, że tak już zostanie, mimo że przed nami jeszcze sporo pracy. Nie jest to nasz pierwszy dom, więc tutaj na pewno procentuje doświadczenie.

Niestety kiedy budowaliśmy pierwszy dom, nie było tak pięknie, wydawało nam się, że skoro budowę stanu surowego otwartego powierzamy profesjonalnej firmie, to nie musimy im patrzeć na ręce, sprawdzać, mierzyć. Przy montażu okien okazało się ,że wszystkie otwory okienne i drzwiowe są źle wymurowane, włącznie z otworem na bramę garażową, która zakupiona  była już wcześniej i pod nią murowany był otwór. Szczęśliwie wszystkie otwory okienne dało się poprawić, ale z bramą garażową i drzwiami nie dało się już nic zrobić. Trzeba było kupić nowe, te udało się sprzedać za pół ceny. Straciliśmy trochę pieniędzy, ale zdecydowanie więcej nerwów.

Od tamtej pory już wiem, że największym błędem inwestora jest brak kontroli i nadzorowania pracujących ekip.

CIERPLIWOŚĆ

Cierpliwość jest jedną z cech, która przyda się chyba najbardziej inwestorowi zaczynającemu budowę własnego domu. Niewątpliwie jest ona od samego początku, kiedy rozpoczynają się formalności uzyskania pozwolenia na budowę, wielokrotnie wystawiana na ciężkie próby. Ja niestety należę do osób, które tej cechy nie posiadają, przez co z jednej strony zdarzały się frustracje, z drugiej motywowało mnie to do rozwiązywania patowych sytuacji i podejmowania niekonwencjonalnych działań, co skutkowało znacznym przyspieszeniem wielu prac. Chociaż muszę przyznać, że nawet mnie budowa domu nauczyła cierpliwości.

DACH

Dach stał się w pewnym momencie tematem przewodnim podczas poszukiwania działki. Wiedzieliśmy, że chcemy wybudować dom z pełnym piętrem, co automatycznie warunkowało kąt nachylenia dachu. W naszym mieście duża część osiedli jest objęta planem zagospodarowania przestrzennego, który przewiduje domy z poddaszem użytkowym, a jeżeli nawet nie jest to wprost wskazane, to kąt nachylenia dachu musi wynosić min.35-40 stopni, co automatycznie skreśla domy z pełnym piętrem.

Szczęśliwie udało się znaleźć działkę, w otoczeniu której są nowoczesne piętrowe domy, niektóre nawet z płaskim dachem. Działka nie była objęta MPZP, więc wystąpiliśmy o warunki zabudowy uwzględniające nasz projekt. Tak staliśmy się szczęśliwymi posiadaczami działki pod dom z dachem o kącie nachylenia 20 stopni i licznymi stropodachami. Poza walorami estetycznymi, ogromnym plusem dachów w domach piętrowych jest ich cena. Koszt jest kilkukrotnie mniejszy niż w przypadku skomplikowanych dachów wielospadowych o dużym nachyleniu w domach z użytkowym poddaszem. Jeżeli mamy dobrych fachowców, dla mnie idealnym rozwiązaniem są dachy płaskie.


Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
3 6 ~Koter

Bzdura w temacie kosztow ogrzewania! 300m2 domu ogrzewane gazem to minimum 1000 zl miesiecznie w sezonie, natomiast pompa ciepla 2000 za caly sezon. Autor kompletnie sie nie zna!

! Odpowiedz
2 4 ~nnn

Budujemy pierwszy, mieszkamy i okazuje się że rachunki za c.o zżerają masę kasy bo domek super dopilnowany . To sprz3edajemy ten twór naszej inżynierii, potem kolejny budujemy sytuacja podobna, teraz trzeci i jezdemy ekspertami - tylko pewnie też sprzedamy bo naoglądamy się o pasywnym budownictwie w TVN STYLE.

! Odpowiedz
6 6 ~jusekzPO

jezdem ,,członkiem'' PO i mam 36 .000 na miech za pałowanie kleró i prawicy a tera jago mondry człowiek jeszcze mogem to czy tamto w Pędzoncym Kruliki i u Sowu pozałatwiać i nie płaczem jak te kture tyleko biadolą i biadolom

! Odpowiedz
1 4 ~eee

Ty to bardziej samoobroną zalatujesz ???

! Odpowiedz
0 2 ~Marek

Podobno trzeci dom jest już tym idealnym. Wy jesteście przykładem tego, że tak nie musi być.Szkoda tylko, że patrzycie na wszystko pod kątem zwrotów z inwestycji i opłacalności. W domu nie wszystko musi się opłacać. Czasem ważniejszy jest komfort mieszkania i "bezobsługowość" instalacji.Czasem warto też poszukać innych propozycji instalacji. Bo z opisu wynika, że wasz dom będzie kosmicznie drogi w utrzymaniu. Podziwiam za odwagę.Moim skromnym zdaniem w domu nie wszystko musi się opłacać.http://marekmika.in/domu-sie-oplacac/

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
6 18 ~www

Jestem hodowcą. Przeprowadziłem dwie udane operacje na swoich kurach nioskach.Od tej pory w wyniku nabranego doświadczenia operowanie stało się moją pasją - do tego stopnia że otworzyłem prywatny gabinet weterynaryjny. Na klientów nie narzekam - mam do dyspozycji dwa samochody aby dojechać do klienta, błędów już nie popełniam tak jak przy pierwszych swoich operacjach.Artykuł z typu : Polska gotuje - teraz każdy.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
4 5 ~Adamus

Super kiedy doświadczenie procentuje, fajny pozytywny tekst . Mam nadzieję, że nasza budowa też pójdzie gładko...

! Odpowiedz
2 13 ~wars

Rozpocząłem budowę domku letniskowego na pdst prawomocnej decyzji Starosty . Po wybudowaniu fundamentu i zakupie drewna ( koszt 80 tys zł ) sasiad uniemożliwił mi dalsze korzystanie z drogi dojazdowej , którą wykupił. Musiałem wystąpić do sądu o ustanowienie służebności. On w międzyczasie wystąpił do urzędów m.in. do SKO o cofnięcie decyzji na budowę co mu się udało. Sprawa w sądzie trwał do 2013 roku i jakbym nie zapłacił drugiej sąsiadce 20 tys zł za zamianę gruntów dając jej 4 m za 1 m to sprawa w sądzie trwałą by w nieskończoność. Ponieważ wycofałem wniosek z sądu sedzia scedowała na mnie wszystkie koszty postępowania co wybiosło 30 tys zł . W międzyczasie zmieniły się warunki zabudowy i Ochrona środowiska odmówiła mi dokończenie budowy. Pozostaje mi tylko ubiegać się o odszkodowanie od skarbu państwa za odebranie nabytych praw do zabudowy ale po doświadczeniu z sądem mogę zapomnieć o sprawiedliwości. To co się dzieje w POlandii to zniewolenie narodu poslkiego.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 2 ~janero

Zawistny ten sasiad-pewnie z po.

! Odpowiedz
2 2 ~orenaj odpowiada ~janero

Bardziej mi tu PiS-em zalatuje

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne