REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Branża energetyczna: nowela ustawy wiatrakowej to 100 tys. miejsc pracy do 2040 r.

2024-08-22 15:56
publikacja
2024-08-22 15:56
Dodaj Bankier.pl w Google

Według branży energetycznej zmiana ustawy wiatrakowej uwolni potencjał energetyki z wiatru na lądzie. To tańsza energia oraz nawet 260 mld zł do PKB i 100 tys. miejsc pracy do 2040 r. - podkreślił prezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej Janusz Gajowiecki.

Branża energetyczna: nowela ustawy wiatrakowej to 100 tys. miejsc pracy do 2040 r.
Branża energetyczna: nowela ustawy wiatrakowej to 100 tys. miejsc pracy do 2040 r.
fot. Utrecht Robin/ABACA / /  Abaca Press

"Odblokowujemy potencjał energetyki z wiatru na lądzie. Nowelizacja ustawy wiatrakowej będzie krokiem milowym w transformacji energetycznej w kraju. Chcemy ten proces przyspieszać, żeby Polska mogła korzystać z taniej, czystej energii. Ten potencjał przez lata zaniedbań dziś jest niewykorzystany" – powiedział podczas czwartkowej wizyty na Farmie Wiatrowej Piotrków wiceminister klimatu i środowiska Miłosz Motyka.

Poinformował, że projekt jest obecnie na etapie uzgodnień międzyresortowych. Zdaniem wiceministra jesienią ustawa może trafić pod obrady Sejmu.

Głównymi założeniami nowej ustawy regulującej obszar energetyki wiatrowej na lądzie (tzw. ustawa wiatrakowa) jest zniesienie generalnej zasady 10H, czyli zakazu budowy turbin wiatrowych w odległości mniejszej od budynków niż 10-krotność wysokości turbiny (z możliwością skrócenia dystansu do 700 m), co zdaniem przedstawicieli branży blokowało w Polsce inwestycje w energetykę wiatrową. Pojawić się ma 500 m jako nowa wzajemna minimalna odległość między turbinami wiatrowymi a zabudową mieszkaniową. Dodatkowo założenia przewidują pakiet zmian w przepisach planistycznych pod kątem budowy elektrowni wiatrowych oraz udostępnienia co najmniej 10 proc. mocy elektrowni wiatrowej zainteresowanym mieszkańcom w formule prosumenta wirtualnego lub kooperatyw energetycznych.

W opinii prezesa Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej (PSEW) ustawa uwolni ogromny potencjał lądowej energetyki wiatrowej, będącej – jak dodał - najbardziej przyszłościowym źródłem energii w naszym kraju.

Wakacje na giełdzie

"Obecnie w farmach wiatrowych na lądzie mamy zainstalowanych 10GW mocy i jest to zdecydowanie za mało. Jako eksperci szacujemy, że zmiana odległości minimalnej w ustawie z 700 na 500 metrów uwolni potencjał wiatru na poziomie ok. 41 GW do 2040 r. To niesie ze sobą wymierne korzyści dla Polski, bo mówimy też o wzroście PKB do 2040 r. nawet o 260 mld zł. To też ponad 100 tys. dobrze płatnych miejsc pracy w przemyśle innowacyjnym oraz bezpośrednie korzyści finansowe dla gmin na poziomie ok. 2 mld zł, bo każda farma wiatrowa generuje wpływy z podatków od nieruchomości" – tłumaczył Gajowiecki.

Dodał, że energetyka wiatrowa to przede wszystkim ponad trzykrotnie tańsza energia w porównaniu do tej wytwarzanej ze źródeł konwencjonalnych. "Każdy gigawat mocy z wiatru obniża trwale cenę energii. Elektrownie wiatrowe gwarantują nam też bezpieczeństwo energetyczne i uniezależniają od paliw kopalnych z Rosji. Dlatego apelujemy do rządu o jak najszybsze regulacje poluzowania kwestii lokalizacyjnych dla elektrowni wiatrowych. Tym bardziej, że mamy w tym projekcie pełne poparcie społeczne i nie rozumiemy, czemu liberalizacja przepisów na tym rynku trwa tak długo" - podkreślił.

Gajowiecki zaapelował, by nowa ustawa została przyjęta jak najszybciej, ponieważ – jak tłumaczył - regulacje wprowadzone przez poprzedni rząd poskutkowały duża luką inwestycyjną w elektrownie wiatrowe.

Zapewnił, że zasada 500 metrów to światowy standard przyjęty m.in. przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) i ta odległość nie zagraża lokalnym społecznościom. Wskazał, że zmniejszenie odległości z 700 do 500 m oznacza znaczące zwiększenie powierzchni kraju pod lokalizacje la?dowych elektrowni wiatrowych, który przełoży się na niemal 20 GW dodatkowej mocy wytwórczej.

"W ustawie ważne jest też przyspieszenie procedury administracyjnej, związanej z wydawaniem pozwoleń na nowe inwestycje, bo lokowanie elektrowni wiatrowej na podstawie Zintegrowanego Planu Inwestycyjnego usprawnia i skraca znacząco czas trwania całej inwestycji" – tłumaczył.

Na ustawę wiatrakową czekają też duże przedsiębiorstwa energetyczne. Wśród nich jest m.in. Grupa Tauron, która od kilku lat inwestuje w odnawialne źródła energii. Do spółki należy m.in. Farma Wiatrowa Piotrków, na której znajduje się 15 turbin, każda o mocy 2 MW i wysokości 123 metrów. Produkują one rocznie ok. 90 GWh, co wystarcza na zaspokojenie potrzeb energetycznych ponad 30 tys. gospodarstw domowych.

"Wszelakie regulacje, które zwiększają możliwości rozwoju projektów wiatrowych są przez nas bardzo mile widziane. To krok w bardzo dobrą stronę. Cały czas inwestujemy w projekty wiatrowe w Polsce, ale ich liczba jest w tej chwili ograniczona. Chcielibyśmy budować więcej. Zniesienie zasady 10H umożliwi istotne przyspieszenie rozwoju energetyki wiatrowej, dalszą dekarbonizację gospodarki przy zapewnieniu potrzebnej w systemie energii" – przyznał wiceprezes Tauron Polska Energia Michał Orłowski.

Wiceminister Motyka zapowiedział, że ustawa ma wejść w życie na początku przyszłego roku. "Wierzę, że ten projekt uzyska podpis prezydenta, bo trudno mi sobie wyobrazić, że znajdzie się w Polsce ktoś, kto będzie chciał blokować transformację energetyczną. Wierzę też, że wokół tej ustawy uzyskamy szeroki konsensus, że ta odległość 500 metrów będzie już na trwałe wpisana w polskie prawo, że będziemy w stanie skrócić proces inwestycyjny, bo po prostu nam wszystkim się to opłaca" – przekonywał. (PAP)

autor: Bartłomiej Pawlak

bap/ mmu/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Porwania, tortury i groźby. Bogacze okradani z milionów w kryptowalucie
Tematy

Komentarze (5)

dodaj komentarz
prawnuk
czyli ta energia bedzie bardzo droga.
Górnik w Australii, wydobywa pod 100.000 ton węgla rocznie ; w Polsce górnik wydobywa 100.000 ton węgla w ćwierć tysiąclecia /250 lat/.
To gdzie jest drogi węgiel?
W Polsce czy w Australii
samsza
W Australii budowa podziemnych kopalń węgla kamiennego trwa dużo krócej, jest znacznie tańsze i o wiele mniej skomplikowana od wznoszenia zakładów wydobywczych w Europie. Dzieje się tak dlatego, gdyż pokłady węgla zalegają płytko.

https://nettg.pl/gornictwo/108709/australia-tak-tam-buduja-kopalnie-wegla-kamiennego-galeria

W
W Australii budowa podziemnych kopalń węgla kamiennego trwa dużo krócej, jest znacznie tańsze i o wiele mniej skomplikowana od wznoszenia zakładów wydobywczych w Europie. Dzieje się tak dlatego, gdyż pokłady węgla zalegają płytko.

https://nettg.pl/gornictwo/108709/australia-tak-tam-buduja-kopalnie-wegla-kamiennego-galeria

W Australii węgiel wydobywa się z kopalń odkrywkowych i podziemnych.
klimaciarz
Z jednej strony, snują wizję o 2040, czy 2050 roku, a z drugiej mówią, że za 2 lub 3 lata, będziemy w stanie wojny, z mocarstwem nuklearnym, po której w Polsce, jedyna wizją, będzie wizja Kononowicza o tym, że nie będzie niczego.
samsza
górników przekwalifikować, a nie "umowy społeczne" o nicnierobieniu i kasa ma lecieć...

Powiązane: Energia wiatrowa

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki