REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Nauczyciel ma w Polsce średnio 48 lat. „To widać w pokojach nauczycielskich”

Katarzyna Wiązowska2026-01-14 06:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2026-01-14 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Zamiast nauczyciela - emeryt na pół etatu albo wakat. Polskie szkoły coraz częściej muszą łatać kadrowe dziury, by zapewnić uczniom podstawowe zajęcia. Sytuacja wkrótce może być jeszcze trudniejsza, ponieważ średnia wieku nauczycieli to około 48 lat. Oznacza to, że wkrótce wielu z nich odejdzie na emeryturę. W tym roku może być ich szczególnie dużo ze względu na wzrost odpraw emerytalnych dla osób wykonujących ten zawód.

Nauczyciel ma w Polsce średnio 48 lat. „To widać w pokojach nauczycielskich”
Nauczyciel ma w Polsce średnio 48 lat. „To widać w pokojach nauczycielskich”
fot. Dariusz Gorajski / / Forum

Braki kadrowe nauczycieli są coraz bardziej odczuwalne. Na początku obecnego roku szkolnego było tu ponad 20 tys. wakatów. Jednak w tym roku sytuacja może się jeszcze bardziej skomplikować.

Emeryci ratują sytuację

Największe deficyty występują wśród nauczycieli matematyki, fizyki, języków obcych oraz przedmiotów zawodowych. Według danych ZNP obecnie dyrektorzy szkół poszukują kadry wielu specjalności.

Najbardziej brakuje nauczycieli wspomagających, uczących przedmiotów ścisłych i języków obcych, a także pedagogów i psychologów – mówi Bankier.pl Magdalena Kaszulanis, rzeczniczka prasowa Związku Nauczycielstwa Polskiego.

Coraz częściej dyrektorzy szkół są zmuszeni zatrudniać osoby bez pełnych kwalifikacji lub zwiększać liczbę godzin dydaktycznych dla obecnych pracowników.

Wakacje na giełdzie

– Do naszej placówki należy liceum i technikum. Aktualnie w szkole mamy pełną kadrę nauczycielką, ale obciążoną dość dużą ilością godzin ze względu na brak młodych nauczycieli chętnych do pracy. Powodem tej sytuacji są przede wszystkim niskie wynagrodzenia. Dlatego specjaliści nie chcą przychodzić, aby uczyć młodzież – mówi Bankier.pl Barbara Groch, dyrektorka Zespołu Szkół im. Marii Curie-Skłodowskiej w Kętrzynie. – Problemem jest również pozyskanie nauczycieli do przedmiotów takich jak biologia i chemia na poziomie rozszerzonym. Nie ma chętnych, ponieważ konieczne jest tu większe zaangażowanie. Aby poradzić sobie z tą sytuacją, zatrudniam emerytów. Ci, którzy są związani ze szkołą, chętnie wracają do pracy, ale też na pewnych warunkach. Konieczne jest dostosowanie do nich grafiku pracy, nie można ich też za bardzo obciążać.

Trudna i niedoceniana praca

Według wyników ostatniego Międzynarodowego Badania Nauczania i Uczenia się Talis 2024 nauczyciele czują się zestresowani (38 proc.), są przytłoczeni nadmiarem prac administracyjnych (44 proc.), utrzymaniem dyscypliny w klasie (37 proc.) i odpowiedzialnością za wyniki i dobrostan uczniów (46 proc.), a praca negatywnie wpływa na ich zdrowie psychiczne (30 proc.). Co drugi nauczyciel (47 proc.) mówi o braku uznania ze strony rodziców uczniów w swojej szkole, co trzeci (34 proc.) ze strony samych uczniów Jedynie 10 proc. nauczycieli jest zdania, że społeczeństwo ceni ich zawód. W dodatku tylko 20 proc. nauczycieli deklaruje zadowolenie z wynagrodzenia, co stanowi jeden z niższych wyników w Europie, gdzie średnia wynosi 37 proc.

­­­- Jestem nauczycielem wspomagającym, którego praca niestety nie należy do najłatwiejszych, zwłaszcza, że coraz więcej uczniów ma orzeczenia dotyczące różnych dysfunkcji. Zarabiam mniej niż nauczyciel przedmiotu, a za swoją empatię, elastyczność i serce dziękuję sobie sama – mówi Bankier.pl Dorota, nauczycielka z jednaj z podwarszawskich szkół podstawowych.

Młodzi nie są zainteresowani pracą w szkole

Jak twierdzi Magdalena Kaszulanis, kadra w polskich szkołach nie należy do najmłodszych, co widać w pokojach nauczycielskich.

Średni wiek nauczycieli klas 5-8 w Polsce to 48 lat. W Unii Europejskiej 46 lat, a we wszystkich krajach 44. Jedynie 4 proc. nauczycieli ma mniej niż 30 lat – mówi rzeczniczka ZNP. – Mamy rekordową liczbę emerytowanych nauczycieli, którzy ratują sytuację i często właśnie dzięki nim mogą odbywać się lekcje. Co 14. nauczyciel jest emerytem. Młodzi nie są zainteresowani tą pracą ze względu na niskie zarobki i dużą odpowiedzialność. W dodatku wielu młodszych nauczycieli w Polsce deklaruje, że rozważa odejście z zawodu. Co trzecia osoba, która to zrobiła w ostatnich latach, miała mniej niż 5 lat stażu. To sygnał, że potrzebne są programy systematycznego wsparcia: mentoring w pierwszych latach pracy, zmniejszenie obciążeń biurokratycznych, ścieżki specjalizacji dopasowane do zainteresowań i kompetencji młodych nauczycieli. W krajach, które skutecznie ich przyciągają, łączy się wyższe płace początkowe z intensywnym wsparciem.

Wyższe odprawy emerytalne zachęcą do zakończenia pracy?

Okazuje się, że kolejnym roku szkolnym dyrektorzy szkół mogą mieć jeszcze większy problem ze skompletowaniem kadry pedagogicznej. Od 2026 r. wzrosły odprawy emerytalne dla nauczycieli, które teraz wynoszą:

  • po 10 latach pracy – 2-krotność wynagrodzenia,
  • po 15 latach – 3-krotność wynagrodzenia,
  • po 20 latach pracy – aż 6-krotność wynagrodzenia.

W związku z tym rosną obawy, że braki kadrowe w szkołach będą jeszcze większe.

– Nauczyciele czekali na zmiany związane z wyższymi odprawami emerytalnymi, więc możemy się spodziewać, że w tym roku odejść na emeryturę będzie więcej – podsumowuje rzeczniczka ZNP.

Ile zarabiają nauczyciele w 2026 roku?

W tym roku średnie wynagrodzenie nauczycieli nieznacznie wzrosło o 3 proc. i obecnie wynosi:

  • nauczyciel początkujący - 6 824,35 zł brutto (ok. 4 950-5 070 zł netto),
  • nauczyciel mianowany - 8 060,93 zł brutto (ok. 5 900-6 050 zł netto),
  • nauczyciel dyplomowany - 10 300,07 zł brutto (ok. 7 350-7 520 zł netto).

Wyższe pensje trafią na ich konta dopiero wiosną wraz z wyrównaniem. Do pensji zasadniczej nauczycieli doliczane są też różne dodatki, m.in.: stażowy, funkcyjny, motywacyjny, za warunki pracy, a także nagrody jubileuszowe, co znacząco podnosi wysokość płac.

Ministerstwo Edukacji Narodowej zapowiada automatyczne podwyżki od 2027 roku. Mają być one powiązane z przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce. Jednak na razie projekt tych zmian jest jeszcze w Sejmie i budzi wiele kontrowersji.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
W portfelu ma 200 mln zł. „Najwięcej pieniędzy można zarobić tam, gdzie rynek się myli"
Katarzyna Wiązowska
Katarzyna Wiązowska
redaktor Bankier.pl

Dziennikarka prasowa i internetowa. Z wykształcenia ekonomistka, PR-owiec i psycholog komunikacji medialnej. Bliskie jej są tematy dotyczące rynku pracy, przedsiębiorczości i kreatywności. Lubi rozmawiać z ludźmi, poznawać ich historie, również biznesowe. Z pasji – kinomanka.

Tematy

Komentarze (22)

dodaj komentarz
1a2b
Nauczyciel ma w Polsce średnio 48 lat. „To widać w pokojach nauczycielskich”

.... cóż za bystra obserwacja
pogo0
48 lat? To chyba się trochę odmłodzili od moich czasów...
1a2b
dokładnie, a poza tym 48 lat to jest bardzo dobry wiek z punktu widzenia pracy zawodowej zwłaszcza gdy pochłania ona jedynie 18 godzin tygodniowo (a nawet nie godzin tylko jednostek lekcyjnych)
prawnuk
to nie wiem kiedy sie uczyłeś. Nauczyciel - kiedyś miał wiek emerytalny jak górnik - czyli ok 48 lat.
Chyba, że byłeś alumnem, czy jak mu tam
1a2b
... i do tego niestety najczęściej jest facetką
lucap
To jest osoba nauczycielska, chce pani zapłacić 5 mln kary za ten rasizm ?
carpinus
Trochę pomyliło Wam się wynagrodzenie minimalne ze średnim.
Minimalne to:
początkujący - 5 271,93zł,
mianowany - 5 469,30zł,
dyplomowany - 6 397,33zł.
W artykule podaliście wartości średnie.
niederfurzdorf
Nie pomyliło się tylko się "samo zmanipulowało" . Czytelnik najpierw poznał kwotę średnią wydawaną przez MEN na płace, (wliczając wszelkie nagrody jubileuszowe, odprawy emerytalne, premie dla dyrektorów z mianowania politycznego) a potem jeszcze dodatkową informację sugerującą dalsze mityczne dodatki. Tak się świadomie Nie pomyliło się tylko się "samo zmanipulowało" . Czytelnik najpierw poznał kwotę średnią wydawaną przez MEN na płace, (wliczając wszelkie nagrody jubileuszowe, odprawy emerytalne, premie dla dyrektorów z mianowania politycznego) a potem jeszcze dodatkową informację sugerującą dalsze mityczne dodatki. Tak się świadomie skłóca społeczeństwo, nastawia jednych przeciw drugim. Za chwilę nastąpi wysyp komentarzy o nierobach , 3 miesiącach wakacji plus urlop oczywiście, 3,5 h pracy i 11 tyś brutto plus dodatki, kórych jest naście i wszyścy nauczyciele je dostają jak dodatek wiejski dla nauczyciela w Warszawie na ten przykład.
samsza
Nauczyciele odchodzą bo dyrektor każe nauczycielce spełniać oczekiwania uczniów, a zabrania uczyć.
Ziemkiewicz był na takim spotkaniu przekazywania wytycznych nauczycielom, zwanym szkoleniem, i zreferował u siebie na YT.
pozhoga
Nie ,,nauczyciel” tylko ,,osoba nauczycielska” - tak teraz muszą brzmieć ogłoszenia o pracę. Jagodno - coś teges?

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki