REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Boom na rynku IT hamuje? Niższe zarobki i mniej ofert dla programistów

Paweł Łaniewski2024-01-13 08:00Redaktor
publikacja
2024-01-13 08:00
Dodaj Bankier.pl w Google
Boom na rynku IT hamuje? Niższe zarobki i mniej ofert dla programistów
Boom na rynku IT hamuje? Niższe zarobki i mniej ofert dla programistów
fot. Dragon Images / / Shutterstock

Branża IT przyzwyczaiła nas już do konsekwentnego bicia kolejnych rekordów. Przez kilka ostatnich lat jak na drożdżach rosła zarówno liczba ofert, jak i widniejące w nich widełki. Ale sektor mierzy się ze sporymi problemami. Bez wątpienia rok 2023 nie był dla programistów i innych specjalistów świata technologii tak łaskawy jak lata poprzednie.

Wystarczy rzut oka na dane dostarczane chociażby przez Główny Urząd Statystyczny, aby utwierdzić się w przekonaniu, że zarobki w branży IT na dobre oderwały się od realiów, z którymi muszą mierzyć się przedstawiciele innych sektorów gospodarki. Według wyliczeń GUS za trzy pierwsze kwartały 2023 roku średnia krajowa brutto wyniosła 7106,54 zł. To całkiem niezły wynik, bo w analogicznym okresie rok wcześniej przeciętne miesięczne wynagrodzenie było o 13% niższe. Pod względem średnich zarobków branża informacji i komunikacji wyznacza jednak standardy sama dla siebie. Średnia pensja tutaj to aż 12 540,78 zł. Pod tym względem niewiele się zmienia, bo IT zdążyło nas już przyzwyczaić do zajmowania pozycji lidera. Z drugiej strony tempo wzrostu może być dla wielu specjalistów rozczarowujące: wynagrodzenia urosły jedynie nieco ponad 10%, co oznacza, że nie dorównywały inflacji (13,2%).

Badanie Głównego Urzędu Statystycznego wskazuje przy tym, że zapotrzebowanie na kandydatów nie maleje. Wręcz przeciwnie. To właśnie w sekcji informacji i komunikacji wzrost liczby etatów był największy i wyniósł 6,9%. Z drugiej strony liczne branżowe opracowania, które badają tę kwestię bardziej szczegółowo, wskazują na odmienny trend. Według raportu Inhire IT Market Snapshot już w pierwszym kwartale 2023 roku można było zaobserwować wyraźne spowolnienie. W przypadku juniorów wynagrodzenia zatrzymały się w miejscu, a dla stanowisk zdalnych spadły nawet o 10%. W przypadku osób z większym doświadczeniem, a więc midów i seniorów, również nie uległy zmianie, co oznaczało spadek realnych wynagrodzeń. Próg wejścia do intensywnie rozwijającej się branży znalazł się przy tym na wyższym poziomie. Na początku roku spadła liczba ofert dla juniorów i midów, ale co ciekawe o blisko 5 punktów procentowych wzrosło zapotrzebowanie na osoby piastujące seniorskie stanowiska.

GoWork

Hamowanie czy już kryzys? Pracy dla programistów coraz mniej

W kolejnym kwartale obserwowaliśmy prawdziwe tąpnięcie. Liczba opublikowanych ogłoszeń kierowanych do specjalistów IT spadła aż o 43%. Na rynku pojawiło się zaledwie 18 837 ofert, a w pierwszym okresie roku było ich niemal 33 tysiące. Zdecydowanie, bo prawie o jedną trzecią, spadła także liczba firm decydujących się na rekrutację. Trend dotyczący zapotrzebowania na specjalistów znalazł również przełożenie na proponowane zarobki. Widełki wynagrodzeń spadły w przypadku najpopularniejszych języków programowania. Programiści Java mogli liczyć na pensję niższą o 6,5%, w przypadku JavaScript spadek wyniósł 3,4%, a jedynie o 0,1 p.p. niższy wskaźnik odnotowano dla Pythona. Oszczędności dotknęły również najbardziej dochodowych stanowisk. W tym okresie górnym limitem okazała się bariera 30 000 zł, która wcześnie, zwłaszcza dla programistów z większym doświadczeniem i specjalizujących się w technologiach, w których tradycyjnie brakuje kandydatów, bynajmniej nie wydawała się sufitem. 

Wakacje na giełdzie

Trend utrzymał się w kolejnym kwartale, a więc bez wątpienia nie jest to wyłącznie chwilowe osłabienie. Liczba ofert spadła poniżej 18 tysięcy (mniej o 4,6% w stosunku do poprzedniego kwartału). Z drugiej strony wzrosła jednak liczba firm publikujących ogłoszenia. Nie najlepsza koniunktura dotyka przy tym nie tylko polskich podmiotów. W skali roku o 46 p.p. spadł udział ofert publikowanych przez firmy zagraniczne, które wcześniej bardzo chętnie sięgały po polskich specjalistów. Po raz kolejny obniżył się pułap maksymalnych zarobków: tym razem nie pojawiła się żadna oferta powyżej 29 000 złotych. Równocześnie nieznacznie, ale jednak, drgnęły stawki w przypadku języków programowania cieszących się największą popularnością. Największy wzrost dotyczy języka programowania Java (3,8%). Na symbolicznie lepsze widełki mogą liczyć programiści specjalizujący się w JavaScript i Pythonie. 

Praca programisty? Rządzą duże metropolie

Tak jak na każdym innym rynku, również w przypadku branży IT kluczową rolę odgrywa kwestia lokalizacji. I to pomimo niezwykle wysokiej popularności pracy zdalnej, która dla wielu specjalistów stała się już standardem i podstawowym benefitem, jakiego poszukują w ogłoszeniach. Rzecz jasna najłatwiej o pracę dla programisty w Warszawie. Według raportu Inhire w trzecim kwartale 2023 roku aż 5139 ofert pochodziło właśnie od stołecznych firm. Nic w tym dziwnego. W Warszawie mieszczą się nie tylko siedziby najbardziej innowacyjnych przedsiębiorstw i największych reprezentantów branży. To właśnie tu najbardziej rozwinęła się również społeczność przedstawicieli świata nowych technologii. Potwierdza to również Badanie Społeczności IT przeprowadzone przez BulldogJob. Niemal co czwarty respondent (23% odpowiedzi) mieszka właśnie w stolicy.

GoWork

Oczywiście rynek rozwija się również w pozostałych dużych miastach kraju. Łatwo także znaleźć oferty pracy dla programistów w Krakowie. Jest ich jednak prawie dwukrotnie mniej niż w stolicy (2626 ogłoszeń). Kraków zajmuje drugą pozycję również pod względem liczebności specjalistów: mieszka w nim 13% uczestników badania. Trzecie miejsce w obu zestawieniach zajmuje Wrocław. Liczba i ogłoszeń (2210), i odsetka mieszkających w nim specjalistów IT (11%), jest bardzo zbliżona, więc stolica Dolnego Śląska ma spore szanse na zajęcie miejsca wicelidera.

Dalsze miejsca pod względem liczby ogłoszeń zajmują Poznań (1526), Gdańsk (1505), Łódź (1053) i Katowice (1031). Ale specjaliści mieszkają także w mniejszych miejscowościach. W Badaniu społeczności IT wzięli udział m.in. programiści z Bydgoszczy, Torunia, Częstochowy, Zielonej Góry czy Opola. Nie brakuje również pracy dla programistów w Olsztynie czy Radomiu (w obu miastach mieszka po 0,6% respondentów).

Warszawa nie jest liderem zarobków

Wiele mitów krąży nie tylko na temat wynagrodzeń w branży IT, ale również zarobków, jakie czekają na kandydatów w Warszawie. Okazuje się jednak, że choć stolica jest liderem pod względem liczby etatów i ogólnej liczby ekspertów gotowych do podjęcia pracy, są miejsca, w których zarabia się po prostu lepiej. I często są to zdecydowanie mniejsze miejscowości.

Warto zaznaczyć, że Warszawa nie jest także liderem w zestawieniu wyliczanego przez GUS średniego wynagrodzenia. Według najnowszych danych wyprzedza ją Kraków (9242,72 zł wobec 9431,66 zł) – i jest to już zasadniczo standard.

Ale pod względem wysokości zarobków w branży IT to nie Warszawa i nie Kraków grają pierwsze skrzypce. Według raportu Inhire liderem jest Łódź. Średnie widełki na umowie o pracę ocierają się tam o kwotę 21 tys. zł brutto, a na B2B zbliżają się do 25 tys. zł na fakturze netto. Bardzo dobrze zarobić można również w Rzeszowie. Stolica Podkarpacia również pozwala zarobić średnio powyżej 20 tys. zł brutto na UOP lub powyżej 24 tys. zł w przypadku umowy B2B. Jak widać, praca programisty w Olsztynie czy Częstochowie może być lepiej płatna niż ta świadczona na rzecz warszawskiej firmy. I to rzecz jasna w przypadku analogicznego stanowiska, doświadczenia i technologii.

Zatrudnienie mniej elastyczne

Zresztą jednoznaczne określenie, gdzie wykonywania jest praca, może być bardzo skomplikowane. Wynika to przede wszystkim z wciąż bardzo wysokiej popularności pracy zdalnej i hybrydowej, które sprawiają, że w wielu przypadkach lokalizacja ani firmy, ani jej pracownika nie odgrywa większej roli. Warto jednak zaznaczyć, że również pod tym względem proponowane kandydatom warunki stają się coraz mniej korzystne.

Zarówno w trzecim, jak i w drugim kwartale 2023 roku udział ofert zdalnych w całkowitej liczbie ogłoszeń wyniósł 68%. Sporo? Być może, jeśli weźmie się pod uwagę ogół rynku. Ale na pewno nie jest to wynik wymarzony z punktu widzenia specjalistów IT. Jeszcze na początku roku udział ofert zakładających pracę zdalną był o dwa punkty procentowe wyższy. Rok wcześniej (trzeci kwartał 2022 roku) osiągnięto rekordowy poziom 78%. Jednocześnie był to także ostatni okres, w którym odnotowywano wzrosty w tym zakresie. Wydaje się, że sytuacja po zakończeniu pandemii zaczyna się stabilizować i znaczna część przedsiębiorstw zdecydowała się na wprowadzenie trybu pracy stacjonarnej lub – co szczególnie popularne – hybrydowej. Zainteresowanie pracą zdalną wśród kandydatów wciąż jest jednak bardzo wysokie. Udowadnia to również badanie Universum Talent Survey 2023 przeprowadzone na grupie ponad 12 tys. polskich studentów. Aż 80% z nich interesuje się pracą zdalną, a w przypadku branży IT ten odsetek sięga 97%. Większość (54%) respondentów biorących udział w badaniu Bulldogjob deklaruje, że ich ulubionym trybem pracy jest wykonywanie obowiązków z domu lub innego samodzielnie wybranego miejsca. Dla 37% najlepszym wariantem jest model hybrydowy, ale niemal co dziesiąty specjalista IT preferuje pracę z biura.

Gorsze standardy związane z zatrudnieniem znajdują przełożenie również na inne elementy ogłoszeń o pracę. A jedną z kluczowych kwestii jest transparentność. Według raportu IT Market Snapshot zaledwie 36% ogłoszeń zawiera informację o widełkach wynagrodzenia. Ta wartość nie uległa zmianie w porównaniu z pierwszym kwartałem 2023 roku, ale z tak niskim poziomem mieliśmy ostatnio do czynienia pod koniec 2020 roku.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Dziesięć spółek z GPW w portfelu na sierpień 2026 r.
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Zarobki w IT

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki