Prawie połowa przedsiębiorców (48 proc.) obawia się pogorszenia sytuacji ich firmy w 2023 roku. To sprawia, że tworzą coraz mniej nowych miejsc pracy (26 proc.) i mniej inwestują w swoich pracowników – wynika z najnowszego „Barometru Polskiego Rynku Pracy” Personnel Service. Mimo to presja płacowa sprawia, że 39 proc. pracodawców planuje podnieść wynagrodzenia.


Według danych przedstawionych w najnowszym „Barometrze Polskiego Rynku Pracy”, inflacja i rosnące koszty prowadzenia działalności sprawiają, że najbardziej o swoją sytuację w tym roku obawiają się firmy usługowe (53 proc.), przedstawiciele administracji publicznej (53 proc.) i handlowe (52 proc.). Najmniej obaw mają tu przedsiębiorstwa transportowe (32 proc.).
Coraz mniej inwestycji w środki trwałe
Według Krzysztofa Inglota, założyciela Personnel Service i eksperta rynku pracy, kilkunastoprocentowa inflacja jest nie tylko wyzwaniem dla wszystkich Polaków, ale i obawą 28 proc. przedsiębiorców. Właściciele firm martwią się również wyższymi kosztami prowadzenia działalności (18 proc.) oraz spadającą liczbą zamówień (9 proc.). Aktualna sytuacja gospodarcza i duża niepewność zmuszają ich przede wszystkim do rezygnacji z inwestycji w środki trwałe (27 proc.).
– Często barometrem stabilności rozwoju firmy są inwestycje. Jeżeli przychodzą gorsze czasy, to przedsiębiorcy szukają oszczędności i w pierwszej kolejności rezygnują właśnie z inwestycji w środki trwałe, co potwierdzają wyniki naszego badania – mówi Krzysztof Inglot, założyciel Personnel Service i ekspert rynku pracy. – Jednak w związku z tym, że trudne otoczenie gospodarcze i niepewność są z nami już od kilku lat, lista wyrzeczeń firmowych wydłuża się, a coraz więcej pozycji niestety dotyczy pracowników. Przedsiębiorcy bowiem nie inwestują w nowe miejsca pracy (26 proc.) oraz szkolenia kadry (25 proc.)
Co trzecia firma planuje zwolnienia
Jak wynika z danych „Barometru Polskiego Rynku Pracy”, 28 proc. pracodawców planuje zwolnienia. To wzrost o 6 pp. w porównaniu do poprzedniej edycji badania, natomiast rok do roku dynamika wynosi 4 pp. Obniżenie zatrudnienia najczęściej planują firmy produkcyjne (33 proc.) i handlowe (32 proc.), a dużo rzadziej przedsiębiorstwa transportowe (11 proc.).

Z kolei jedna czwarta badanych chce zwiększyć zatrudnienie. To o 3 pp. więcej niż w poprzedniej edycji badania i tyle samo co rok wcześniej. Wyróżniają się tu największe przedsiębiorstwa – 28 proc. z nich planuje rekrutacje, natomiast takie plany ma jedynie 23 proc. małych i średnich podmiotów.
Z kolei utrzymanie poziomu zatrudnienia zakłada 35 proc. firm, podczas gdy w poprzedniej edycji badania taki scenariusz zakładało 42 proc. badanych. Wiąże się to jednak z koniecznością oferowania podwyżek, co deklaruje 39 proc. badanych. Natomiast 38 proc. planuje utrzymać wynagrodzenie na poziomie z 2022 roku, a 11 proc. chce je obniżyć. Podwyżki wynagrodzeń najczęściej planuje administracja publiczna (57 proc.) i produkcja (45 proc.), rzadziej firmy transportowe (26 proc.). Zdecydowana większość przedsiębiorstw (84 proc.) wskazała na wzrost płac na poziomie maksymalnie 15 proc. To oznacza, że wciąż wynagrodzenia będą rosły wolniej niż inflacja. Tylko 14 proc. firm zaoferuje wzrost pensji przynajmniej na poziomie inflacji.
Pracownicy wciąż są optymistami
Optymistyczniej na swoją sytuację patrzą pracownicy. Większość z nich ocenia ją jako bardzo dobrą lub dobrą (66 proc.). Ponad połowa nie obawia się zwolnienia (55 proc.) i nie zamierza też szukać nowego pracodawcy (60 proc.). Niespełna co piąty Polak planuje odejść z pracy (18 proc.). O swoje stanowisko boi się jedynie 18 proc. osób, a 27 proc. nie jest w stanie tego przewidzieć.
Z kolei 61 proc. badanych uważa, że ich sytuacja na rynku pracy w 2023 roku będzie taka jak teraz (10 proc.) lub nawet lepsza (51 proc.).
Jednocześnie w obawie o kurczący się budżet domowy, 58 proc. Polaków ma plan, żeby postarać się o większe dochody. Mają na to kilka pomysłów. Najwięcej osób zamierza poprosić obecnego pracodawcę o podwyżkę (29 proc.), podczas gdy w listopadzie 2022 roku ten odsetek wynosił 37 proc. Z kolei za pracą dorywczą rozejrzy się 17 proc. pracowników, a 12 proc. poszuka lepiej płatnej pracy. To odwrotna sytuacja niż pół roku temu, kiedy więcej osób planowało szukać lepiej płatnej pracy niż pracy dodatkowej.
Realne płace będą spadać
Jak twierdzi Kamil Sobolewski, Główny Ekonomista Pracodawców RP, zmiany demograficzne na całym świecie, dają względny komfort zatrudnienia osobom uczciwie podchodzącym do obowiązków służbowych.
– Niestety, realne płace będą na razie spadać, czyli mimo coraz wyższych płac nominalnych, inflacja zmusi nas do dalszego ograniczania realizacji naszych potrzeb – uważa Kamil Sobolewski. – Sytuacja będzie zależała od specyfiki pracodawcy. Firmy ze środka rankingu będą redukować zatrudnienie w dużej mierze poprzez akceptację dobrowolnych odejść pracowników, bez presji na ich zastępowanie nowymi. O pracę szczególnie trudno może być młodym, mało doświadczonym osobom na mniejszych, lokalnych rynkach pracy, szczególnie jeśli nie będą chciały pracować fizycznie, a także osobom w wieku dojrzałym o wysokich oczekiwaniach co do charakteru pracy i wynagrodzenia – dodaje.
„Barometr Polskiego Rynku Pracy” powstał na podstawie badania zrealizowanego w dniach 6-10 lutego 2023 roku na grupie 1106 pracowników oraz 317 pracodawców. Zostało ono przeprowadzone na ogólnopolskim panelu badawczym Ariadna metodą CAWI (Camputer-Assister Web Interview).


























































