WAKACJE NA GIEŁDZIE

"Betonowe" złoto już tak nie lśni. Czas poszukać inwestycyjnych alternatyw?

2026-04-24 06:00
publikacja
2026-04-24 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Wyraźne hamowanie wzrostu cen mieszkań poniżej poziomu wyznaczanego przez inflację CPI, a nawet stawki niższe niż przed rokiem, zastój i stabilizacja cen na rynku najmu i stopa zwrotu znajdująca się bliżej dna niż szczytów – tak na przełomie 2025 i 2026 roku wygląda rynek nieruchomości w Polsce. Czy to znak, że „betonowe” złoto już tak nie lśni i warto poszukać inwestycyjnych alternatyw?

"Betonowe" złoto już tak nie lśni. Czas poszukać inwestycyjnych alternatyw?
"Betonowe" złoto już tak nie lśni. Czas poszukać inwestycyjnych alternatyw?
fot. Maksim Safaniuk / / Shutterstock

Od najwyższych wzrostów w Europie do stabilizacji

Jeszcze w drugiej połowie 2024 r., zgodnie z danymi Eurostatu, wzrost cen nowych mieszkań w Polsce, przekraczający 19 proc. w skali roku, był najwyższym w całej Unii Europejskiej. Jak z kolei wynika z danych Deloitte, pod koniec 2024 r. średnia cena metra kwadratowego w Warszawie była wyższa niż w Rzymie.

Ostatnie kwartały to jednak odwrócenie tej tendencji. Choć stawki znajdują się na historycznych szczytach, to wzrost wyraźnie wyhamował. Zgodnie z danymi Narodowego Banku Polskiego za IV kw. 2025 r., zagregowana średnia cena transakcyjna dla siedmiu największych polskich rynków pierwotnych (Warszawy, Krakowa, Wrocławia, Poznania, Łodzi, Gdańska i Gdyni) była o 0,8 proc. niższa niż w analogicznym okresie 2024 r.

Średnie ceny transakcyjne mieszkań na rynku pierwotnym w wybranych miastach

Miasto

Średnia cena

[w zł/mkw.]

Zmiana k/k

[w proc.]

Zmiana r/r

[w proc.]

Gdańsk

14 379

+1,3

+9,4

Gdynia

13 893

+2,0

+11,1

Kraków

15 588

-0,3

+0,9

Łódź

9708

-1,3

-2,9

Poznań

12 435

+0,2

-2,7

Warszawa

16 583

+1,8

+0,2

Wrocław

14 062

-3,2

-0,6

Źródło: Narodowy Bank Polski

Spośród wspomnianych miast, mniej niż rok wcześniej za nowe mieszkania płacono we Wrocławiu, Poznaniu i Łodzi, z kolei w Warszawie średnia cena transakcyjna wzrosła jedynie o 0,2 proc. Wyraźniej od inflacji CPI, ceny nowych mieszkań rosły jedynie w Gdańsku.

Dla porównania, rok wcześniej taka sytuacja obserwowana była we wszystkich miastach wojewódzkich a podwyżki w aktach notarialnych z reguły były dwucyfrowe, sięgając przeszło 15 proc. r/r w Poznaniu i Katowicach i ponad 25 proc. r/r w Kielcach.

Wakacje na giełdzie

Trudniej o kupca, więc rosną możliwości negocjacyjne

Wraz ze słabnącym wzrostem cen mieszkań i rosnącymi trudnościami ze znalezieniem klientów, rosną możliwości negocjacyjne kupujących. Jak wynika z danych Metrohouse i Credipass, w IV kw. 2025 r. na stołecznym rynku wtórnym przeciętny czas, jaki mijał od publikacji oferty do sprzedaży, przekraczał cztery miesiące (132 dni) i był o 28 dni dłuższy niż trzy miesiące wcześniej oraz o 11 dni dłuższy niż w IV kw. 2024 r.

Spada podaż na rynku mieszkaniowym

Wszystko to jednak działo się w obliczu wysokiej podaży. Ta jednak w ostatnich miesiącach zaczęła wyraźnie spadać. Co więcej, w 2025 r. – zgodnie z danymi Głównego Urzędu Statystycznego – deweloperzy zaczęli budować 129,7 tys. mieszkań – o 15 proc. mniej niż rok wcześniej, choć – należy dodać – więcej zarówno niż w 2023 jak i 2022 r. Równie wyraźny zjazd deweloperzy zanotowali w przypadku pozwoleń na budowę. Zakończony niedawno 2025 r. przyniósł im niespełna 171,5 tys. pozwoleń – o 16,6 proc. mniej niż w 2024 r.

– Niedobór jest wzmagany przez wewnętrzną i zewnętrzną migrację. Wzmogła ją oczywiście wojna w Ukrainie, z ponad milionem osób z tego kraju już mieszkających w Polsce. Do większych miast sprowadzają się też pracownicy z Azji. Jednocześnie obserwuje się migrację wewnętrzną z małych miejscowości do metropolii, gdzie rynek pracy przedstawia większe możliwości – zauważa Piotr Baszak, przedstawiciel Freedom24 Polska, brokera giełdowego. – Te czynniki zachęcają do zakupów inwestycyjnych, które z kolei mogą tworzyć błędne koło. Część właścicieli nie traktuje mieszkań jako źródła bieżącego dochodu z najmu, lecz jako sposób przechowywania kapitału i uczestnictwa w dalszym wzroście cen. W praktyce oznacza to dalsze ograniczanie podaży – lokale pozostają poza rynkiem najmu, mimo że formalnie istnieją – dodaje.

Ceny najmu stabilne a stopa zwrotu bliżej dna, niż szczytu

Podobnie jak w przypadku cen mieszkań, stabilizację obserwujemy także na rynku najmu. Tam jednak również stawki znajdują się na historycznych szczytach, na których pozostają od trzech lat. W kilku z grona największych miast ostatni rok przyniósł jednak obniżki. W przypadku kawalerek niższe stawki zanotowano w Krakowie, Gdańsku, Wrocławiu i Katowicach. Z kolei za mieszkania 40- i 50-metrowe mniej niż przed rokiem oczekiwano w Warszawie, Krakowie i Wrocławiu.

Obecnie w większości największych polskich miast miast wynajem jest zazwyczaj tańszy niż spłata kredytu hipotecznego. Jak zauważa Piotr Baszak, największą różnicę widać w Krakowie, gdzie czynsz za mieszkanie o powierzchni 50 mkw. wynosi przeciętnie 2925 zł, a rata kredytu za takie lokum ponad 4000 zł.

Średnia miesięczna rata kredytu w przypadku 50-metrowego mieszkania

z rynku pierwotnego a przeciętny miesięczny czynsz

Miasto

Styczeń 2026

Styczeń 2025

Rata [w zł]*

Czynsz [w zł]*

Rata  [w zł]

Czynsz [w zł]

Warszawa

4187

3895

5015

3934

Gdańsk

4099

3125

4269

3111

Kraków

4119

3082

4841

3144

Gdynia

3678

2869

3993

2841

Wrocław

3502

2990

4063

3045

Poznań

3372

2636

3575

2593

Szczecin

3435

2742

3773

2711

Katowice

3193

2376

3622

2418

Olsztyn

2961

2346

3453

2246

Opole

3095

2477

3172

2376

Toruń

2975

2072

3160

2058

Białystok

3030

2076

3236

2117

Bydgoszcz

2737

2234

3089

2189

Lublin

2887

2578

3370

2628

Łódź

2649

2300

3080

2284

Kielce

2746

2078

3341

2013

Rzeszów

2552

2341

2851

2487

Zielona Góra

2620

2434

2830

2541

*według średniej ceny ofertowej na rynku pierwotnym i średniej ceny najmu dla 50-metrowych mieszkań w styczniu 2026 r.

Źródło: Bankier.pl na podstawie danych własnych i Otodom Analytics

Spada także stopa zwrotu z najmu, która jest obecnie bliżej dna niż szczytów. Zgodnie z danymi Otodom Analytics, w marcu 2026 r. średnia roczna stopa zwrotu z mieszkania na wynajem wyniosła 5,44 proc. (-0,08 pp. r/r). Stopę zwrotu niższą niż w marcu 2025 r. zanotowano także w Gdańsku, Wrocławiu i Poznaniu. Na takim samym poziomie, choć znacznie niższym niż przed trzema laty, wskaźnik ten pozostaje od dwóch lat w Krakowie.

W co inwestować jak nie w fizyczne mieszkania?

Czy zatem „betonowe” złoto przestało świecić? Zdaniem Piotra Baszaka, w dłuższej perspektywie obecny zastój może okazać się pauzą przed polepszeniem warunków kredytowych i ponownym rozgrzaniem rynku.

– W takim scenariuszu skorzystają inwestorzy. Jednak zważywszy na pozostałe aspekty tego zagadnienia, powinni oni wziąć pod uwagę trwałość i elastyczność swoich inwestycji. W warunkach rosnącej niepewności, regulacji i zmian demograficznych, mieszkania przestają być ich jednoznacznym kierunkiem. „Betonowe złoto” nie znika z rynku, ale może zacząć tracić względem innych narzędzi służących lokowaniu kapitału w nieruchomościach. Z kolei częściowy odpływ spekulacji z rynku mieszkaniowego w Polsce mógłby zresztą poprawić sytuację lokatorów. – podkreśla Piotr Baszak.

Jak dodaje, w obliczu wymienionych wyżej wyzwań, formy inwestowania w sektorze nieruchomości nie ograniczają się jedynie do kupowania fizycznych lokali.

– Na rynkach zagranicznych instrumenty takie jak fundusze typu REIT czy spółki deweloperskie lub budowlane oferują ekspozycję na ten segment przy jednoczesnym zachowaniu większej płynności i dywersyfikacji. Pozwalają one szybciej reagować na zmiany rynkowe i ograniczać ryzyko związane z jednym aktywem w jednej lokalizacji – zaznacza przedstawiciel Freedom24 Polska.

O Freedom24

Freedom24 to broker giełdowy łączący europejskich klientów z głównymi międzynarodowymi rynkami kapitałowymi. Korzystając z własnej platformy, oferuje inwestorom dostęp do szerokiej gamy akcji, funduszy ETF, obligacji korporacyjnych i rządowych oraz opcji na akcje z USA na rynkach amerykańskich, europejskich i azjatyckich.

Freedom24 posiada licencję CySEC i działa w ramach regulacyjnych MiFID II, obsługując wszystkie państwa UE/EOG, z fizyczną obecnością w 10 krajach. Freedom24 jest europejską spółką zależną Freedom Holding Corp., międzynarodowej grupy finansowej działającej w Stanach Zjednoczonych, Europie i Azji Środkowej, notowanej na giełdzie Nasdaq.

Więcej informacji na https://freedom24.com/

Zastrzeżenie: Twój kapitał jest narażony na ryzyko. Wyniki historyczne nie zapewniają przyszłych rezultatów i nie ma gwarancji, że jakakolwiek strategia inwestycyjna osiągnie swoje cele. Przed podjęciem decyzji inwestycyjnej należy samodzielnie przeanalizować sytuację i rozważyć konsultację z wykwalifikowanym doradcą finansowym. Dostęp do niektórych instrumentów finansowych może wymagać przeprowadzenia testu odpowiedniości. Spółka może brać udział w obrocie instrumentami opisanymi w materiale jako strona transakcji lub dostawca płynności. Jednocześnie prezentowane rekomendacje i informacje mają charakter niezależny i nie są powiązane z jej pozycjami handlowymi. Podejmujemy wszelkie niezbędne działania w celu zapobiegania konfliktom interesów oraz zapewnienia obiektywności przekazywanych treści.

Źródło:Artykuł sponsorowany
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Akcje tej spółki spadły o 70 proc. od szczytu. Nie zanosi się na poprawę
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
hylobiusnews
Lśni czy nie, wszyscy inteligentni ludzie wiedzą:
W Polsce brakuje 2 000 000 mieszkań!
przedsiebiorca30
30 lat wzrostów i to często dość dynamicznych w tej branży, doprowadziło ludzi do przekonania, że tak będzie zawsze. Nie pierwszy raz kiedy ludzie się do takich rzeczy przyzwyczajają, tym bardziej, że wielu nie analizuje zbyt głęboko, tylko ma myślenie stadne. W Polsce demografia robi swoje i o ile nie będziemy hurtowo przyjmować 30 lat wzrostów i to często dość dynamicznych w tej branży, doprowadziło ludzi do przekonania, że tak będzie zawsze. Nie pierwszy raz kiedy ludzie się do takich rzeczy przyzwyczajają, tym bardziej, że wielu nie analizuje zbyt głęboko, tylko ma myślenie stadne. W Polsce demografia robi swoje i o ile nie będziemy hurtowo przyjmować kolejnych imigrantów, to wzrost, tym bardziej dynamiczny będzie coraz rzadziej obserwowalny. W dużych ośrodkach miejskich, może jeszcze przez dłuższy czas (góra 10 lat), ale im dalej w prowincję, tym ceny będą szybciej popadać w stagnację. Moim zdaniem dojdzie nawet w wielu miejscach do stałego trendu spadkowego. Wbrew pozorom nieruchomości takie jak mieszkania się zużywają, nawet nie używane, więc będzie to coraz mniej atrakcyjna lokata kapitału.
a_niedomagalczyk
Kapitalizm działa na zasadzie maksymalizacji tempa entropii, czemu budowa kurników (i centrów danych) służy bardzo efektywnie. Tzw. analiza fundamentalna całkowicie utraciła sens na tym stadium.

Powiązane: Nieruchomości

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki