REKLAMA
RAPORT BANKIER.PL

Redakcje stają w obronie dziennikarzy niewpuszczonych na teren Białego Domu

2026-09-19 18:49
publikacja
2026-09-19 18:49
Dodaj Bankier.pl w Google

Dziennikarze CNN, MSNOW i portalu Politico nie zostali wpuszczeni w sobotę na teren Białego Domu, a ich stałe przepustki zostały skonfiskowane przez Secret Service. To efekt piątkowego ogłoszenia prezydenta USA Donalda Trumpa o wykluczeniu tych mediów.

Redakcje stają w obronie dziennikarzy niewpuszczonych na teren Białego Domu
Redakcje stają w obronie dziennikarzy niewpuszczonych na teren Białego Domu
fot. Aaron Schwartz / /  Reuters / Forum

Jak podały redakcje wszystkich trzech mediów, ich dziennikarze nie zostali wpuszczony na teren Białego Domu. Korespondenci i fotografowie próbujący, jak co dzień, wejść na teren kompleksu, zostali poinformowani, że ich przepustki zostały zdezaktywowane, a następnie zarekwirowane. Funkcjonariusze Secret Service przy bramie nie odpowiedzieli na pytanie o powód odmowy wejścia. Według korespondentki MS NOW Akayli Gardner, na teren wpuszczono jednak producentkę stacji.

W piątek Trump poinformował we wpisie na Truth Social, że wykluczył te trzy media z Białego Domu z powodu rzekomych kłamstw na temat jego i jego administracji. Dopytywany później, wyjaśnił że powodem nie była żadna konkretna publikacja, lecz ich skumulowany efekt negatywnych materiałów przez ostatnie lata.

- Coś jest nie tak z krajem, który pozwala ludziom celowo pisać negatywne historie. Jeśli chcą je pisać, to w porządku. Ale ja nie muszę ich wpuszczać - wyjaśnił Trump.

Wszystkie trzy redakcje potępiły działanie prezydenta i zapowiedziały walkę w obronie swoich dziennikarzy. „Będziemy usilnie bronić naszych praw wynikających z pierwszej poprawki do konstytucji” - oświadczył redaktor naczelny Politico Jonathan Greenberger.

Ruch potępiła również szefowa Stowarzyszenia Korespondentów przy Białym Domu (WHCA), dziennikarka Fox News Jacqui Heinrich, która wytknęła prezydentowi, że w piątek sam nazwał swoje działania „zakazem dla wolnej prasy”.

Scammingout

„Konstytucja chroni wolność prasy przed ingerencją rządu. Ochrona ta nie zależy od tego, czy prezydentowi podoba się sposób relacjonowania wydarzeń przez daną stację prasową, czy zgadza się z jej doniesieniami, ani czy aprobuje pytania zadawane przez jej dziennikarzy” - napisała.

Choć odebranie akredytacji całym redakcjom jednych z największych mediów w USA nie ma precedensu, w 2018 r. Trump zdecydował o zawieszeniu wstępu dla jednego z korespondentów CNN, Jima Acosty. Sąd nakazał jednak później przywrócenie dostępu dziennikarzowi.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

osk/ zm/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
samsza
5 listopada 2020 roku, zaledwie dwa dni po wyborach prezydenckich, Donald Trump, był wciąż urzędującym prezydentem, wystąpił wówczas w Białym Domu z 16-minutowym przemówieniem, w którym bez przedstawienia dowodów twierdził, że wybory są fałszowane i dochodzi do oszustw na masową skalę. Wtedy wydarzyło się coś bezprecedensowego w 5 listopada 2020 roku, zaledwie dwa dni po wyborach prezydenckich, Donald Trump, był wciąż urzędującym prezydentem, wystąpił wówczas w Białym Domu z 16-minutowym przemówieniem, w którym bez przedstawienia dowodów twierdził, że wybory są fałszowane i dochodzi do oszustw na masową skalę. Wtedy wydarzyło się coś bezprecedensowego w historii amerykańskich mediów informacyjnych: trzy główne stacje ogólnotematyczne – ABC, CBS oraz NBC – a także kablowa MSNBC, podjęły decyzję o odcięciu sygnału i przerwaniu transmisji na żywo. Dziennikarze w studio (np. Brian Williams w MSNBC czy Shepard Smith w CNBC) natychmiast po przerwaniu obrazu weszli na antenę, tłumacząc widzom, że musieli to zrobić, ponieważ prezydent USA przekazuje nieprawdziwe informacje, niepoparte żadnymi faktami. Wielu publicystów i medioznawców na świecie uznało to za akt odwagi i wielką chwilę dziennikarstwa, w której ochrona prawdy i zapobieganie dezinformacji okazały się ważniejsze niż tradycyjna zasada transmitowania każdego słowa głowy państwa.

"ochrona prawdy i zapobieganie dezinformacji okazały się ważniejsze", nic dziwnego, że Donald broni prawdy... to ważne i ważniejsze :)

Powiązane: Dziennikarze i media

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki