Bankowcy nie wierzą w hipoteki o stałej stopie

analityk Bankier.pl

40 proc. bankowców zapytanych przez TNS Kantar twierdzi, że kredyty hipoteczne o stałej stopie procentowej nie powinny znaleźć się w ofercie kredytodawców. Ponad połowa nie widzi szansy, żeby takie produkty wygrały z hipotekami opartymi na zmiennym wskaźniku. Rynek zdaje się nie wierzyć w wizję nadzoru finansowego.

W sierpniu 2018 r. Komisja Nadzoru Finansowego przedstawiła propozycję nowelizacji Rekomendacji S, dokumentu dotyczącego kredytów hipotecznych. Rekomendacja zakłada, że każdy bank będzie musiał posiadać w ofercie kredyty hipoteczne z okresowo stałym oprocentowaniem (na co najmniej 5 lat) lub ze stałą stawką przez cały okres spłaty.

(fot. Rafał Meszka / FORUM)

Jeśli projekt wejdzie w życie w proponowanym kształcie, kredytodawcy będą musieli określić docelowe udziały tego typu zobowiązań w swoim portfelu i ustalić termin, w którym osiągną założone wskaźniki. Dodatkowo KNF zakłada, że banki powinny umożliwić wszystkim spłacającym kredyty hipoteczne (również zaciągnięte w przeszłości) przejście na kredyt ze stałą lub okresowo stałą stawką.

Propozycja nadzoru to najwyraźniej jak dotąd sformułowany wyraz poparcia dla rozwoju kredytów mieszkaniowych ze stałym oprocentowaniem. Wcześniej KNF wielokrotnie wskazywała, że oczekuje od banków wprowadzenia takich produktów, a podobne zdanie wyrażał również NBP i UOKiK.

W najnowszym wydaniu „Monitora Bankowego” ZBP, prezentującym wrześniowy odczyt indeksu koniunktury Pengab, znalazło się omówienie dodatkowych pytań zadanych w sondażu. Dwa z nich poświęcono właśnie kredytom hipotecznym o stałym oprocentowaniu.

Bankowcy są wyraźnie podzieleni w opiniach dotyczących tego produktu. 40 proc. twierdzi, że kredyty mieszkaniowe o stałej stopie nie powinny znaleźć się w ofertach banków w Polsce (32 proc. wskazań „raczej nie” i 8 proc. „zdecydowanie nie”). Zwolenników tego produktu jest nieco więcej – 57 proc. (18 proc. wskazujących „zdecydowanie tak”).

Badanie przeprowadzone w 122 placówkach bankowych pokazuje również, że bankowcy mają poważne wątpliwości, co do przyszłego zainteresowania kredytami ze stałą stopą. Na pytanie o to, czy takie zobowiązania cieszyłyby się większym popytem wśród klientów niż kredyty ze stopą zmienną, ponad połowa odpowiedziała „zdecydowanie nie” lub „raczej nie”. Odmienne zdanie ma 43 proc. badanych.

Przypomnijmy, że jednym z argumentów za wprowadzeniem na szerszą skalę kredytów hipotecznych ze stałą stopą procentową jest troska o finansową kondycję kredytobiorców. Osoby zaciągające dziś zobowiązania ze zmienną stopą w perspektywie kolejnych kilkunastu lat muszą liczyć się z możliwością znacznego wzrostu rat. Na szczególne ryzyko narażeni są kredytobiorcy wykorzystujący „pod korek” swoją zdolność kredytową – w przyszłości obciążenia mogą znacznie przekroczyć ich możliwości finansowe.

Najwięksi pesymiści mówią o tym, że dzisiejsza popularność kredytów ze zmienną stopą tworzy fundamenty przyszłego kryzysu – powtórki, tylko na większą skalę, sytuacji frankowców. Tymczasem produkty ze stałym oprocentowaniem, obowiązującym tylko w krótkim 5-letnim okresie, dostępne są w zaledwie kilku instytucjach. Zainteresowanie kredytami tego typu jest znikome – ING Bank Śląski w ciągu dwóch miesięcy od wprowadzenia ich na rynek podpisał zaledwie 16 umów.

Michał Kisiel

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 0 aneleh

Sprawdziłam jak to wygląda w GNB jest tak jak w umowie bez przykrych niespodzianek.

! Odpowiedz
3 5 remo2060

W Wielkiej Brytanii jest to normalna oferta. Obecnie są nawet kredyty ze stałą stopą na 10 lat i możliwością przedłużenia. Jeśli bankowcy nie wierzą, to KNF powinien, to odgórnie narzucić. Jak wpadniemy w jakiś kryzys, to banki prywatne zresztą przyjdą do Państwa z żalem, że kredyty są niespłacane i grozi im upadek.

! Odpowiedz
0 16 xaron

Ja chciałem podpisać aneks z ING by przejść ze zmiennego na stałe oprocentowanie.
Takie skandaliczne klauzule wpisali w ten aneks że się dziwie że jakiekolwiek aneksy podpisują.

Oprocentowanie po 60miesiącach chcieli liczyć według marży 2.3% a obecnie mam 1.6%.
Dorzucali jakieś dodatkowe produkty na 3 lata itp.

Widać że banki mimo że mają w ofercie kredyty ze stałym oprocentowaniem to nie chcą by je klienci zaciągali.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
10 3 zzibi2

kiedyś były lepsze warunki, po drodze doszły podatki bankowe i teraz już nie ma tak niskich marż, wygląda na to że to nie miał być aneks a raczej restrukturyzacja (być może tylko tak to się by udało przeprocesować).
Ale, nic nie stoi na przeszkodzie abyś wziął w innym banku na lepszych warunkach (raczej nigdzie nie dostaniesz) i spłacić ten kredyt nowo zaciąganym.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 17 glos_rozsadku

Ty myslisz, że bank Ci da stałe oprocentowanie po tej samej cenie co zmienne? :D No przecież stałe zawsze będzie droższe.

! Odpowiedz
0 0 zzibi2 odpowiada glos_rozsadku

Wychodzi że na 5 lat to o 1,02% więcej:
https://www.bosbank.pl/files/file_338/KID_IRS_PLN_5Y.docx

! Odpowiedz
2 1 glos_rozsadku odpowiada zzibi2

procent czy punktów procentowych?

! Odpowiedz
5 9 specjalnie_zarejstrowany1

banki w Polsce nie beda oczywiscie tego chcieli wprowadzic bo konstrukcja umowy kredytu bylaby o wiele prostsza od tych ksiazek ktore obecnie sie wrecza plebsowi. Kazdy Kowalski by widzial ile bank sobie pobiera w prowizjach

! Odpowiedz
0 8 zzibi2

Prowizja to opłata jednorazowa i dokładnie wiesz ile wyniesie, nie są znana odsetki a więc wysokość rat bo te są zmienne - stawka WIBOR + marża banku

! Odpowiedz
0 32 jaceku

Jeszcze raz bez bluzgu cyt. "bankowcy nie lubią gdy to oni mają tracić, jeśli już to stracić ma klient a nie bank".

! Odpowiedz