REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Apel ministry do prezydenta. „W pańskim elektoracie też są ludzie na śmieciówkach”

2026-03-29 06:00
publikacja
2026-03-29 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Szefowa MRPiPS Agnieszka Dziemianowicz-Bąk podkreśliła w poniedziałkowej „Rzeczpospolitej”, że „ludzie doświadczają pracy na umowach śmieciowych niezależnie od poglądów politycznych”. - W elektoracie prezydenta Nawrockiego także są ludzie wypychani na samozatrudnienie - dodała.

Apel ministry do prezydenta. „W pańskim elektoracie też są ludzie na śmieciówkach”
Apel ministry do prezydenta. „W pańskim elektoracie też są ludzie na śmieciówkach”
/  Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej

Ministra powiedziała dziennikowi, że jeśli chodzi o ustawę o reformie Państwowej Inspekcji Pracy, „sama decyzja co do tego, czy tę ustawę podpisać czy nie, to decyzja prezydenta”. „I jego odpowiedzialność” – dodała.

Zapytana, czy „mimo napięcia między Lewicą, marszałkiem Czarzastym a prezydentem – jest gotowa rozmawiać z prezydentem oficjalnie”, potwierdziła. - Tak jak byłam w stanie rozmawiać ze wszystkimi uczestnikami tej debaty – dodała.

Dziemianowicz-Bąk powiedziała, że „reforma jest oczywiście przygotowana w ministerstwie prowadzonym przez Lewicę, przyjęta jako projekt rządowy przez koalicję rządzącą, poparta przez parlamentarną większość”.

Zwróciła jednak uwagę, że ludzie doświadczają pracy na umowach śmieciowych niezależnie od poglądów politycznych, a prawo pracy i ta reforma jest dla wszystkich.

Wakacje na giełdzie

- W elektoracie prezydenta Nawrockiego także są ludzie wypychani na samozatrudnienie, są kobiety, które nie decydują się na dziecko, bo nie mają stabilnej pracy, są mężczyźni, którzy bez żadnej umowy pracują na budowie – i problem pojawia się wtedy, kiedy ulegają wypadkowi przy pracy – wtedy albo nagle magicznie pojawia się jakaś trzymana przez szefa w szufladzie umowa, albo taki człowiek jest po prostu wyrzucany - powiedziała szefowa MRPiPS.

Zapytana, co zrobi, jeśli prezydent zawetuje ustawę, odparła, że „nie przestanie walczyć o bezpieczeństwo pracowników i uczciwy rynek pracy, nie przestanie walczyć ze śmieciówkami”.

- Ale jeśli będzie prezydenckie weto, to Państwowa Inspekcja Pracy nie będzie mogła aż tak skutecznie, jak dzięki tej ustawie, przeciwdziałać umowom śmieciowym. Pracownicy nie zyskają dodatkowej ochrony i dodatkowego wsparcia wynikającego z ustawy. Nie będzie dodatkowych etatów w Państwowej Inspekcji Pracy - dodała. (PAP)

pak/ mark/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Rodzinne urodziny Zygmunta Solorza we Florencji. Czy to zwiastun końca sporu o sukcesję?
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
goscgumka
11 mld z KPO i „sukces” do ogłoszenia w najbliższej kampanii do sejmu. Do tego wpływy do budżetu z tytułu podatków. O to tu chodzi dziemianowicz-siarkowodór.
Gdyby miała na uwadze dobro elektoratu, to zapis w ustawie dawałby wybór, a nie przymus.
energizerjohn51
“Mini” co? Przestancie sobie jaja robić. To że kobieta dostalamstanowisko nie znaczu ze nie nalezy wysmiewac jej stanowsko. Nawet jesli to lewaczka bez wiedzy.

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki