Analiza tygodniowa OFE i TFI
OFE - Struktura aktywów na koniec półrocza
Dzisiejszy komentarz - po dłuższej przerwie spowodowanej utratą danych na moim komputerze - postanowiłem podzielić na kilka części. Sporo się tego nagromadziło w ciągu ostatnich tygodni. Po pierwsze pokażę strukturę aktywów OFE według stanu na 29 czerwca. Zaprezentuję tam kilka ciekawych informacji na temat zmian w aktywach, jakie się dokonały w ciągu miesiąca. W drugiej części nawiążę nieco do ogłoszonej w środę wymaganej stopy zwrotu z inwestycji, którą nałożył na OFE Urząd Nadzoru Funduszy Emerytalnych (UNFE). Pokażę kilka wykresów porównujących wyniki osiągnięte z inwestycji przez poszczególne fundusze. W trzeciej części pokażę wykres indeksu OFE10 oraz przeanalizuje zmiany udziału akcji w portfelach OFE w ciągu wszystkich dni czerwca. To tyle jeśli chodzi o OFE. W oddzielnym miejscu zaprezentuje informacje o zaangażowaniu w akcje ze strony funduszy inwestycyjnych (TFI).
Proponuję na początek spojrzeć na tabele1. Na koniec czerwca wartość wszystkich zgromadzonych aktywów (akcji, obligacji, bonów skarbowych, lokat bankowych, itd.) wynosiła 13 miliardów 699,16 miliona złotych (na koniec maja 13369,29 miliona złotych), z czego w akcjach ulokowani 26,24% tej kwoty (na koniec maja 29,13%). Oznacza to, iż w ciągu miesiąca wartość aktywów powiększyła się o 329,87 miliona złotych. Jeśli chodzi o udział poszczególnych funduszy w rynku, to nic się nie zmienia. Nadal cztery największe fundusze dzierżą prawie 74% całości aktywów. Na kolejnych sześć funduszy przypada ponad 17% funduszy. Oznacza to, iż połowa funduszy dysponuje ponad 91% aktywów. Reszta - czyli niecałe 9% przypada na pozostałe dziesięć funduszy.
Teraz proponuje spojrzeć na tabele2. W tabeli tej przedstawiłem zmiany niektórych wielkości w czerwcu w porównaniu z majem. Najważniejsze z nich to:
ReklamaZobacz także
Spadek wartości portfela akcji o 299,22 miliona złotych. Dokupione akcje w tym miesiącu za kwotę 120,56 miliona złotych (To najniższa wartość nowo dokupionych akcji przez OFE od kwietnia 2000 roku!!). I tutaj mała ciekawostka. Prawie wszystkie dokupione akcje w tym miesiącu trafiły do portfela OFE Commercial Union. Miesiąc temu główną rolę w kupowaniu akcji odgrywał Nationale Nederlanden - a teraz Commercial. W czerwcu fundusze otrzymały ponownie bardzo mało nowych środków od ZUS - tylko niecałe 693,68 milionów złotych (pamiętajmy, iż z tej kwoty na inwestycje przeznaczono o około 8% mniej, gdyż pochłonęły tę kwotę prowizje OFE). Tak niska wartość przelanych pieniędzy z ZUS do OFE w drugim kolejnym miesiącu potwierdza wcześniejsze plotki o celowym wstrzymywaniu przelewów z ZUS. Podobno Ministerstwo Finansów maczało w tym palce. Uznano bowiem, że lepiej zadłużyć się u funduszy, niż bankach. Poza tym MF nie będzie musiało już w tym roku dofinansowywać systemu świadczeń socjalnych, na co jak wiadomo nie ma pieniędzy w budżecie. Tak więc ostatni zbawcy naszego rynku akcji zaczynają odczuwać brak świeżej gotówki.
Bardzo ciekawą informacją jest to, iż kilka funduszy pozbyło się w ciągu miesiąca wcześniej kupionych akcji. Ale rekordzistą pod tym względem był OFE AIG, który w czerwcu opróżnił swój portfel z akcji na kwotę ponad 84 milionów złotych. To oczywiście strach przed koniecznością dopłacenia z funduszy własnych do wymaganej minimalnej stopy zwrotu. Tym razem funduszowi temu udało się wyjść obronną ręką i nie musiał dopłacać (tak jak to zrobił OFE Bankowy). Ale proszę zwrócić jeszcze uwagę na udział akcji w portfelu aktywów OFE AIG. W ciągu miesiąca udział ten spadł o 10,41 punktu procentowego. Gdyby teraz przydarzyłby się jakiś wzrost na giełdzie, to fundusz ten znowu pozostałby daleko z tyłu jadącego peletonu. Dla dobra tego OFE lepiej, aby nie było żadnego wzrostu. Zobaczymy, czy błędy nie chodzą parami. Będę się bacznie przyglądać poczynaniom AIG.
Przejdźmy teraz do drugiej części, w której nawiążę nieco do ogłoszonej w środę wymaganej stopy zwrotu z inwestycji, którą nałożył na OFE Urząd Nadzoru Funduszy Emerytalnych (UNFE). Jak wiemy pierwszych piętnaście OFE, które jako pierwsze rozpoczęły inwestowanie na naszym rynku, poddane zostały po raz pierwszy kontroli wyników ze strony UNFE. Ogólnie wyniki funduszy nie były zachwycające. Tylko kilka z nich osiągnęły stopy zwrotu w okresie dwóch lat na wyższym poziomie, niż można było samemu uzyskać kupując dwa lata temu zero kuponową obligację dwuletnią. Ale tutaj ważna informacja! Wartość jednostki uczestnictwa niech nikogo nie wprowadza w błąd. Aby przekonać się, jaką efektywną stopę zwrotu osiągnęły dla was wasze fundusze (uwzględniające prowizje i inne opłaty), należy zrobić takie oto proste obliczenie:
Z wydruku, jaki uzyskaliście od swojego OFE, informującego o stanie waszego konta należy zsumować wszystkie pieniądze, jakie przekazał ZUS na wasze konto w waszym OFE. U mnie suma przelewów z ZUS do OFE w ciągu dwóch lat wyniosła 100 jednostek pieniężnych (nie podaje wartości w złotych, aby się nie chwalić swoimi zarobkami). Teraz gdy już zsumowaliśmy wszystkie przelewy z ZUS do OFE, należy zobaczyć, ile mamy jednostek uczestnictwa według stanu na 29 czerwca. Ilość tych jednostek wymnażamy przez aktualną wartość jednostki uczestnictwa. Ten wynik mnożenia - to stan waszego konta w OFE. U mnie jest to około 80 jednostek pieniężnych, czyli 20% mniej, niż suma wszystkich przelewów z ZUS na moje konto!! Tak, tak, to nie błąd w obliczeniach. Miałem tego pecha, że większość moich pieniędzy z ZUS do OFE powędrowała wtedy, gdy wartość jednostki uczestnictwa mojego OFE była na dużo wyższym poziomie. Teraz, gdy wartość tej jednostki jest niska, moje pieniądze do OFE już nie docierają. Dodatkowo mamy te nieszczęsne prowizje. Być może ja jeden jestem takim pechowcem. Sprawdźcie w podobny sposób własne konta w OFE. Pochwalcie się spostrzeżeniami na liście dyskusyjnej Euromoney. Każdemu postaram się coś odpowiedzieć. Za tydzień pokażę jeszcze raz (tym razem załączę ułożony arkusz w Excelu) tabelę z informacjami na temat spodziewanej wysokości emerytury w sytuacji, gdybyśmy sami odkładali pieniążki do banku albo kupowali obligacje. Zaręczam, że wynik będzie szokujący hehe dla niektórych.
Cóż jeszcze mogę powiedzieć? Wyniki OFE są złe generalnie rzecz biorąc. Uważam wręcz, że nasza emerytura z ZUS i OFE razem wzięta starczy na kieszonkowe dla naszych wnuków. Oszczędzajmy więc sami pieniążki z myślą o emeryturze, a pieniądze kierowane do ZUS i OFE traktujmy jako kolejny podatek. W ten sposób po latach będziemy bardziej przygotowani do konfrontacji z rzeczywistością. Lepiej założyć, że z OFE i ZUS dostaniemy grosze. Jeśli by się okazało, że będą to większe pieniążki, to potraktujemy to jako bonus, lub jako wygrana na loterii. Tak więc pamiętajmy o samodzielnym oszczędzaniu. Wystarczy kilkaset złotych co miesiąc , by po 40 latach uzbierała się kwota gwarantująca nam emeryturę miesięczną na poziomie kilku tysięcy złotych (oczywiście w cenach stałych, czyli tak, jakbyśmy te kilka tysięcy mieli do dyspozycji dziś). Ale o tym szerzej w następnym komentarzu.
Nie będę więcej pisać na temat UNFE i ich wymagalnej stopy zwrotu. Inne gazety i media napisały już chyba wszystko. Pokażę jedynie porównanie wyników nominalnych zmian jednostek uczestnictwa poszczególnych OFE. Celem lepszej porównywalności pogrupowałem je według podobnej wielkości aktywów. Wiadomo, że nie należy porównywać słonia do myszy. Ale słonia indyjskiego do słonia afrykańskiego porównać już można.
Spójrzmy najpierw na cztery największe OFE. Commercial i Nationale idą łeb w łeb. Tak pilnują się nawzajem dwaj najważniejsi kolarze jadący w peletonie. Inni mniej znaczący mogą próbować ucieczek. Wielcy nie zwracają na nich uwagę, poświęcając całą energię na wzajemne pilnowanie swoich cieni. PZU odstaje od tej dwójki. AIG - szkoda mówić...
Teraz druga grupa - nieco mniejszych OFE. Sampo i Zurich pilnują się nawzajem. Bankowy odpadł z gry....
Trzecia grupa - średniaków. Skarbiec i Winterthur idą łeb w łeb. Alianz troszkę z tyłu, ale trzeba wziąć poprawkę, iż zaczął działalność nieco później.
Grupa czwarta - małe fundusze. Tutaj DOM pierwszy, EGO i Orzeł blisko siebie. Pocztylion wiezie tabliczkę z napisem "KONIEC PELETONU" ;-) Oczywiście w tej grupie.
Piąta grupa - maluchy. Pioneer bezsporny lider! PEKAO i arka po uwzględnieniu różnicy w rozpoczęciu działania na podobnym poziomie.
Ostatnia grupa - drobnica. Po "nieoczekiwanej" ;-) korekcie wyników ze strony Rodziny, OFE Polsat wysunął się na prowadzenie. Kredyt Bank - zdecydowany outsider...
Tak to wygląda. Jeśli ktoś ma wkrótce zamiar przenieść się z jednego OFE do drugiego, to proponuję zrobić taki oto algorytm przejścia:
- Zastanawiamy się, czy w ogóle warto przejść do innego OFE. Jeśli tak, to
- Zastanawiamy się, czy chcemy być w molochu, u średniaka, czy i drobnicy?
- Po wyborze grupy, wybieramy ten, który w naszych subiektywnych ocenach jest najlepszy.
Ja na razie nie będę zmieniać swojego. Najchętniej w ogóle bym z tego zrezygnował. Ale Państwo tak się o mnie troszczy, iż zmusza mnie do uczestnictwa w II filarze - dla mojego dobra a jakże...Mój OFE znajduje się w czołówce pod względem wyników nominalnych, a i tak moje konto ma niższą wartość niż zwykłe odkładanie składek ZUS pod materac hehe. Wyobrażam sobie, jak to musi wyglądać u takiego Bankowego, albo AIG hehe. Nie zazdroszczę osobom tam zapisanym.
Zobaczmy jeszcze jak wygląda wykres zmian mojego autorskiego indeksu OFE10 (przypomnę, iż jest to indeks ważony wielkością aktywów 10 największych OFE; swą budową i sposobem wyliczania przypomina indeks WIG20; co miesiąc zianie ulegają wagi z tytułu zmian wartości aktywów; co dzień dodatkowo wagi te się zmieniają na skutek zmian procentowych jednostek uczestnictwa). Gdybyśmy chcieli porównać zmiany OFE10 i WIG przy założeniu wspólnego zaczepienia w dni 30 września 1999, to wykres jest tu. A gdyby ktoś chciał historyczne wartości tego indeksu, to udostępniam plik Excela.
Pora na trzecią część komentarza, w której pokażę dynamicznie (z dnia na dzień) zmieniający się udział akcji w portfelach największych OFE. Widzimy, że udział ten drastycznie spada. I to z dwóch przyczyn. Mniejszego zapału do kupowania nowych akcji oraz spadku wartości starych akcji w portfelu. W ten sposób udział akcji się rozwadnia. Największy spadek udziału akcji w portfelu zanotował jednak OFE AIG, który panicznie wręcz wyprzedawał akcje z portfela. Dość szybko spadał ten udział w OFE Nationale Nederlanden. Jednak znacznie wolniej ni ż w przypadku AIG. OFE PZU zanotowało niewielki spadek udziału akcji w portfelu, a OFE Commercial Union zachował ten udział na niezmienionym poziomie.
Cóż dodać? Fundusze raczej pesymistycznie patrzą w przyszłość, zmniejszając zaangażowanie procentowe w akcje w swych portfelach. W ostatnich komentarzach wspominałem, iż nie lubię takich "dziwnych dni" na GPW, kiedy to fundusze nawzajem się szachują. Jedne ciągną akcje w górę, by poprawić swe wyniki, inne w tym czasie starają się dołować akcje, by zaniżyć wynik konkurenta. Przez cały ten czas trzymałem się więc z dala od rynku akcji oraz kontraktów terminowych. 100% kasy miałem ulokowanych w obligacjach trzyletnich. Korzystałem z uroków wysokich stóp procentowych. Pamiętam jednak, iż w kilku komentarzach z kwietnia i maja sugerowałem najbardziej aktywnym graczom zajmowanie długich pozycji w akcjach. Aktywni gracze mają tę możliwość, iż szybko mogą zamknąć błędnie otwarte pozycje stosując linie obrony z analizy technicznej. Ja nie miałem tyle wolnego czasu, więc wolałem przeczekać ten "dziwny" okres. Niestety na jednej z list dyskusyjnych zarzucono mi, iż błędnie nawoływałem do kupna akcji. Jeszcze raz podkreślam. Teksty te kierowałem do najbardziej aktywnych graczy, którzy w każdej chwili powinni mieć świadomość możliwej zmiany kierunku ruchu cen akcji. Inie obrony w takich przypadkach bardzo pomagają. A tak po prawdzie, to wzrost jakiś jednak był. Szkoda, że część moich czytelników widzi tylko złe strony moich komentarzy. Trudno - taki to los komentatora i analityka. Każdy nawet najmniejszy błąd jest wytykany palcem. I ja przyjmuję to do wiadomości. Postaram się na przyszłość mniej robić tego typu błędów.
TFI - brak powodów do optymizmu
Fundusze inwestycyjne podobnie jak OFE zmniejszyły procentowy udział akcji w swych portfelach. Największy z nich - Pioneer I (zrównoważony) zmniejszył udział akcji w portfelu do około 50%. Co prawda Pioneer III (akcyjny) utrzymuje udział akcji na podobnym poziomie od dwóch tygodni (po wcześniejszym spadku), jednak rozmiary aktywów tego funduszu są dużo niższe, i jego ewentualne decyzje inwestycyjne w mniejszym stopniu wpływają na koniunkturę giełdową (mniejsze wartości zleceń kupna lub sprzedaży). Jedynie fundusze DWS (DWS I oraz DWS III)przez ostatni tydzień dość mocno zwiększyły udział akcji w swych portfelach. Obserwując te fundusze od dłuższego czasu zauważyłem, iż są one bardzo mobilne. Często zmieniają stopień zaangażowania w akcje. To chyba pozostałości po metodach stosowanych przez Roberta Nejmana, który niedawno jeszcze pracował w tym funduszu. Z tego co wiem, fundusz ten jest bardzo aktywnym graczem na rynku kontraktów terminowych. Zresztą wystarczy spojrzeć na procentowy udział akcji w portfelu (niższy niż dla Pioneera), by się przekonać, że znaczna część posiadanych akcji jest zapewne cały czas ubezpieczona krótkimi pozycjami w kontraktach na WIG20. To bardzo mądry sposób działania. Gdyby trend spadkowy miał się w końcu odwrócić, dużo łatwiej i szybciej byłoby zamknąć pozycje na kontraktach i wystawić wszystkie akcje na działanie wzrostu, niż kupować akcje na giełdzie. Dzieję się tak, z uwagi na coraz większą płynność na rynku kontraktów terminowych.
A co moim zdaniem na przyszłość? Korzystając z kilku innych źródeł informacji i własnych analiz dochodzę do wniosku, że to jeszcze nie koniec spadków. Teraz kilka dni będziemy mieli moim zdaniem do czynienia z pułapką bessy. Może to potrwać kilka dni lub kilkanaście nawet. A potem rynek dostrzeże swój błąd. Dalej niż na 3 miesiące nie wybiegam naprzód. To tyle. Życzę miłego weekendu, a sobie robienia mniej błędów.
Jacek Maliszewski





























































