REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Alior zrewidował prognozy: inflacja w górę, obniżki stóp nawet pod koniec 2023 roku

2022-05-05 11:34
publikacja
2022-05-05 11:34
Dodaj Bankier.pl w Google

Alior Bank zrewidował w górę prognozę średniorocznej inflacji w Polsce w 2022 r. do 10,5 proc.; ryzyka są jednak skierowana w górę - wskaźnik w tym roku może przebić 11 proc. - powiedziała PAP Biznes główna ekonomistka banku Agata Filipowicz-Rybicka. Alior podwyższył prognozę wzrostu PKB w 2022 r. do 3,9 proc. i obniżył szacunki na 2023 r. do 2,7 proc.

Alior zrewidował prognozy: inflacja w górę, obniżki stóp nawet pod koniec 2023 roku
Alior zrewidował prognozy: inflacja w górę, obniżki stóp nawet pod koniec 2023 roku
fot. Anton Watman / / Shutterstock

"W ostatnim czasie dostosowaliśmy nasze prognozy do obecnego otoczenia gospodarczego. Genezą tych zmian są przede wszystkim wyższe oczekiwania co do inflacji, ale i dobre dane za I kw. br. Spływające co miesiąc dane pokazują coraz wyższe odczyty CPI i w związku z tym podnieśliśmy średnioroczną ścieżkę CPI na 2022 r. do 10,5 proc. z 8,2 proc. Niemniej, po danych za kwiecień ryzyko dla tej prognozy jest i tak skierowane w górę - średnio w tym roku wskaźnik CPI może wynieść sporo powyżej 11 proc." - powiedziała Filipowicz-Rybicka.

"Ścieżkę inflacji podbijają przede wszystkim skokowe wzrosty cen surowców oraz utrzymujące się nierównowagi popytowo-podażowe, ale inflacja bazowa również rośnie. Szczyt inflacyjny powinniśmy zobaczyć w okolicy czerwca - powyżej 14 proc. W kolejnych miesiącach CPI powinien lekko spadać, choć na koniec roku i tak zapewne będziemy widzieć dwucyfrowe poziomy" - dodała.

Główna ekonomistka Alior Banku prognozuje, że w przyszłym roku inflacja nieco wyhamuje - wskaźnik CPI spadnie do 8,6 proc. średniorocznie.

"Obecnie prognozujemy, że wskaźnik CPI wyniesie średnio 8,6 proc. wobec 6,3 proc. szacowanych wcześniej przy założeniu zakończenia tarczy antyinflacyjnej w tym roku. Trajektoria inflacji powinna być spadkowa, nawet pomimo odwrócenia efektów tarczy i wyraźnego wzrostu wskaźnika na początku 2023 r., który jednak nie powinien przekroczyć tegorocznego szczytu. Powodem hamowania inflacji na przestrzeni 2023 r. będzie rozluźnienie nierównowag popytowo-podażowych, lekki spadek cen surowców oraz oddziaływanie polityki monetarnej" - powiedziała.

Wakacje na giełdzie

"W prognozach zakładamy, że tarcze antyinflacyjne kończą się wraz z końcem tego roku, choć zbliżające się przyszłoroczne wybory mogą sprzyjać utrzymaniu luźnej polityki fiskalnej. Przy przedłużeniu tarcz o kolejny rok ścieżka inflacji byłaby pewnie o ok. 2-3 pkt proc niższa. W przypadku prognoz inflacji na kolejne lata ważne jest to, jaki będzie policy mix. Czy pojawi się dodatkowe wsparcie fiskalne, czy tarcza nie zostanie przedłużona, i jak zareaguje na to wszystko Rada Polityki Pieniężnej" - dodała.

Zdaniem Filipowicz-Rybickiej stopa procentowa NBP wzrośnie do 6,5 proc. Ekonomistka zaznacza jednak, że ryzyka skierowane są w górę.

"Przy inflacji szacowanej na 10,5 proc. w 2022 r. trzeba liczyć się z tym, że minimalna stopa procentowa, do której dojdzie RPP, to 6,5 proc., z ryzykiem w górę. Nadal inflacja nam rośnie i skala zaskoczeń będzie pokazywała, do jakiego poziomu CPI może dojść. Dużo zależy od tego, kiedy czynniki podażowe pozwolą na zejście inflacji. Ważne będzie też to, jak będzie kształtowała się polityka monetarna w USA" - powiedziała PAP Biznes ekonomistka.

"Prognozujemy, że stopa referencyjna sięgnie 6,5 proc. w lipcu, natomiast jest to dość płynne. W zależności od sytuacji Rada zmienia podejście - ostatnio cykl został przyspieszony, RPP ostrzej reagowała. W tym miesiącu też spodziewamy się podwyżki o 100 pb. Trudno inaczej reagować, kiedy jest sporo ryzyk inflacyjnych - Rosja przykręca nam kurek z gazem, UE wprowadza sankcje. Jednocześnie złoty nie umacnia się. To powoduje, że Rada musi reagować, również żeby zapobiegać importowaniu dodatkowej zewnętrznej inflacji przy słabszym złotym" - dodała.

Wzrost gospodarczy w 2023 roku spowolni

Zrewidowany, bazowy scenariusz Alior Banku zakłada, że polska gospodarka urośnie w tym roku o 3,9 proc., a w 2023 r. wzrost spowolni do 2,7 proc.

"Wyższa inflacja przekłada się oczywiście na scenariusz dla PKB i stóp procentowych. Na ten rok lekko podnieśliśmy jednak prognozę PKB - do 3,9 proc. z 3,8 proc. W przyszłym roku zakładamy z kolei głębsze spowolnienie niż jeszcze miesiąc temu - prognozujemy, że w 2023 r. polska gospodarka urośnie o 2,7 proc. wobec 3,4 proc. szacowane wcześniej" - prognozuje Filipowicz-Rybicka.

W rozmowie z PAP Biznes ekonomistka podkreśliła, że do korekty prognozy na 2022 r. skłaniały lepsze od oczekiwań dane za cały I kw.

"Zarówno produkcja przemysłowa i budowlano-montażowa, jak i sprzedaż detaliczna były wyraźnie lepsze od konsensusu i naszych wysoko ustawionych oczekiwań. W całym I kw. PKB wzrosło wg naszych szacunków powyżej 8 proc. rdr" - powiedziała.

"Wojna negatywnie przełożyła się na PKB pod względem nierównowag importu i eksportu, natomiast wydaje się, że główny wpływ agresji militarnej Rosji na Ukrainę na polską gospodarkę to kwestia inflacji, wzrostu cen surowców" - dodała.

Filipowicz-Rybicka zaznacza, że napływ uchodźców z Ukrainy i wygenerowany przez nich dodatkowy popyt konsumpcyjny wspierają polską gospodarkę.

"Nie można też pominąć kwestii uchodźców - przyjechało do nas prawie 3 mln ludzi, i nawet, jeśli część z nich już wyjechała, to wciąż sporo pozostało w Polsce. W danych za marzec widać, że miało to dość pozytywny wpływ, zarówno na produkcję, jak i na sprzedaż detaliczną, co wspiera konsumpcję. Wygląda na to, że póki co per saldo wpływ wojny na polski PKB był wręcz korzystny, poprzez dodatkowy popyt konsumpcyjny" - wskazała ekonomistka.

"W danych nie widać też jeszcze materializacji obaw przedsiębiorstw, np. o odpływ pracowników w sektorze budowlanym. To może ujawnić się po czasie. Przyjechały do nas głównie kobiety z dziećmi, podjęcie przez nich pracy może potrwać nieco dłużej. Niemniej, uchodźcy generują dodatkowy popyt i nie ma powodów, żeby jakoś drastycznie ciąć prognozy PKB na ten rok" - dodała.

W ocenie ekonomistki druga połowa br. pokaże jednak znaczne schłodzenie koniunktury.

"Negatywnie będzie wpływało wyraźne pogorszenie nastrojów konsumenckich oraz nastrojów przedsiębiorców, w znacznym stopniu napędzane wysokim presjami cenowymi. W przypadku gospodarstw domowych te przekładają się już na redukcję dynamiki realnych dochodów, a w przypadku firm zobaczymy prawdopodobnie spadek marżowości. Tu oczywiście dodatkowy ujemny wpływ będą miały rosnące koszty kredytu, łagodzone jednak do pewnego stopnia przez luźną politykę fiskalną rządu" - powiedziała Filipowicz-Rybicka.

Zdaniem Filipowicz-Rybickiej spowolnienie gospodarcze w 2023 r. będzie już znacznie bardziej widoczne.

"Zmiana naszej prognozy na wzrost o 2,7 proc. wynika głównie z podwyższenia ścieżki inflacji i stopy docelowej NBP. Na razie nie zakładamy też dodatkowej stymulacji fiskalnej. W związku z tym chłodzenie gospodarki będzie widoczne" - zaznaczyła.

Alior Bank prognozuje, że obniżki stóp procentowych w Polsce mogą pojawić się dopiero pod koniec 2023 r.

"Zejście inflacji w przyszłym roku do ok 8,6 proc. średniorocznie to nie będzie jeszcze dobry moment na istotne obniżki stóp procentowych. Wszystko będzie zależało od tego, co pokażą prognozy NBP w kwestii dojścia do celu. Wg naszych prognoz wydaje się, że dopiero na koniec 2023 r. Rada może zacząć myśleć o obniżkach, mając perspektywy powolnego zejścia do celu w 2024 r. Spodziewamy się, że na koniec 2023 r. stopy mogą zostać obniżone do 6 proc." - powiedziała PAP Biznes Filipowicz-Rybicka.

"Ryzyka dla prognoz inflacji i stóp procentowych są zdecydowanie skierowane w górę, w związku z tym ryzyka dla PKB są po stronie niższego odczytu. Ryzyka mityguje jednak to, że mamy dodatkowy popyt ze strony uchodźców i że przedsiębiorcy dosyć dobrze sobie radzą. Trzeba się jednak liczyć z tym, że oddziaływanie polityki pieniężnej i wysokiej inflacji będzie miało odzwierciedlenie w gospodarce. Pytanie pozostaje, kiedy mocniejsze schłodzenie zmaterializuje się" - dodała.

Patrycja Sikora 

Źródło:PAP Biznes
Tematy

Komentarze (11)

dodaj komentarz
cieszynmiasto
Ile miesięcy już słyszymy, że szczyt inflacji będzie za 3 miesiące?

Przecież wzrost inflacji generuje coraz większy popyt na towary i coraz mniejszą przedsiębiorczość więc czemu łańcuchy produkcyjne miałyby się nagle same udrożnić?!

Kto kształcił tych ekonomistów i kto im płaci i w ogóle za co?
antek10
Jak pisi bank czarno to widzi to musimy być w czarnej dudzie
daniel_1
Czy Alior bank to nie jest ten sam co już nieraz był wystawiony na sprzedaż?
moimskromnymzdaniem
Rodzi się pytanie na ile można wierzyć instytucjom w rękach PiS.
ehud
Może tym wróżbitom mylą się obniżki stóp z obniżkami oprocentowania?
godojoshi
Jeżeli teraz mamy 12% a za rok będzie prawie 9%. Czyli przez dwa lata każde 100 tys złotych w gotówce zostanie wycięte o ponad 20%. Nawet jeżeli uwzględnić super lokaty na 3% czy nie chroniące przed inflacją obligacje antyinflacyjne, to nadal jest lipa i demotywacja do oszczędzania. A tak trąbią by młodzi na starość oszczędzali bo Jeżeli teraz mamy 12% a za rok będzie prawie 9%. Czyli przez dwa lata każde 100 tys złotych w gotówce zostanie wycięte o ponad 20%. Nawet jeżeli uwzględnić super lokaty na 3% czy nie chroniące przed inflacją obligacje antyinflacyjne, to nadal jest lipa i demotywacja do oszczędzania. A tak trąbią by młodzi na starość oszczędzali bo na emerytury nie bedzie.
ehud
Rozumiem, że trzymasz oszczędności w domu, czy tak?
gronostaj
A kto trzyma oszczędności w gotówce w PLN? W PLN to wypadałoby trzymać tylko poduszkę bezpieczeństa - czyli pieniądze które wystarczy na 3 miesiące bez dochodu.

Jeśli już oszczędzać długoterminowo to:
- 1/4 w obligacje w różnych walutach
- 1/4 w metale (złoto/srebro)
- 1/4 w stabilne akcje (NASDAQ/NYSE)
- 1/4 w
A kto trzyma oszczędności w gotówce w PLN? W PLN to wypadałoby trzymać tylko poduszkę bezpieczeństa - czyli pieniądze które wystarczy na 3 miesiące bez dochodu.

Jeśli już oszczędzać długoterminowo to:
- 1/4 w obligacje w różnych walutach
- 1/4 w metale (złoto/srebro)
- 1/4 w stabilne akcje (NASDAQ/NYSE)
- 1/4 w mało ryzykowne TFI
chariotti odpowiada gronostaj
Ja trzymam gotówkę tylko że nie na 3 miesiące ale na rok do półtora, obecnie to nic nie wiadomo co komu wpadnie do głowy.

Powiązane: Gospodarcze skutki inwazji Rosji na Ukrainę

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki