Mija właśnie miesiąc od startu Alior Banku, nowego gracza na rynku bankowym. Bank, który powstał od zera z połączenia włoskiego kapitału i polskiego doświadczenia w bankowości, stawia sobie ambitne cele. Na ile zostaną one zrealizowane, pokaże czas. Już na kilka tygodni przed startem działalności Alior przeprowadzał szeroko zakrojoną kampanię, mającą na celu zebranie opinii od potencjalnych klientów. W zamian za odpowiedzi na zestaw pytań bank oferował 100 zł oraz możliwość wygrania nagród. Chwalono się, że w kampanii udział wzięło 80 tys. osób, które są potencjalnymi klientami banku. Pierwsze wpadki banku, jakie wyszły na jaw kilka dni po starcie, pozwalają stwierdzić, że kampania, podczas której zbierano opinie, jak powinien wyglądać bank, miała sens głównie marketingowy.
Co dalej z Alior Bankiem?
Nasuwają się następujące pytania co do przyszłości działalności banku: na czym zamierza zarabiać, skoro sprzedaż kredytów mieszkaniowych spada z miesiąca na miesiąc? Bank nie ma też jeszcze własnego TFI, a sprzedaż oferty innych Towarzystw Funduszy Inwestycyjnych przy obecnej koniunkturze rynkowej nie daje szans na szybkie zyski. Na rynku trwa walka na depozyty. Trudno, aby Alior Bank wziął w niej udział i dopłacał do lokat, tak jak robią to inne banki. Wkrótce stopy procentowe będą maleć, a wraz z nimi spadać będzie zainteresowanie lokatami. Podobnie sprawa wygląda z modnymi do niedawna produktami strukturyzowanymi. Zainteresowanie nimi maleje. Firmy i towarzystwa ubezpieczeniowe, które działają na tym rynku, już informują o spadku sprzedaży „struktur”.
Walka o klienta
Pozostaje walka o klientów ze średniej i wyższej półki, którzy dla Aliora mają być bardzo ważni. Pytanie, czy jakością usług Alior będzie w stanie przyciągnąć takich klientów, wyedukowanych i wymagających? I co ważniejsze, jak wielu takich klientów będzie w stanie pozyskać? Wiadomo, że klienci zarabiający powyżej średniej krajowej są bardzo cenni i konkurencja łatwo ich nie odda. Przedsiębiorcy, dla których Alior również ma ofertę, są często związani ze swoimi bankami i trudno oczekiwać, aby nagle porzucali wszystko dla Aliora. Tym bardziej, że mają w obecnych bankach kredyty, historię firmy. Nowych firm, na które liczy Alior, będzie raczej ubywać wraz ze słabnącą gospodarką, a konkurencja na rynku usług bankowych dla małych i średnich firm nie śpi. Jedno jest pewne. Dobrze, że pojawił się kolejny gracz na rynku. Konkurencja dobrze wpływa na rynek. Alior Bank czeka wiele pracy i nauki, aby za trzy lata mógł powiedzieć, że cele ilościowe, a przede wszystkim jakościowe, zostały osiągnięte
Tomasz Bar
Autor jest właścicielem portalu FinanseOsobiste.pl






























































