REKLAMA

Acciona: granica akceptowalności wyższych cen nieruchomości jest już blisko [Wywiad]

2022-06-20 10:16
publikacja
2022-06-20 10:16
Acciona: granica akceptowalności wyższych cen nieruchomości jest już blisko [Wywiad]
Acciona: granica akceptowalności wyższych cen nieruchomości jest już blisko [Wywiad]
/ Shutterstock

Zainteresowanie zakupem mieszkań w Polsce wciąż jest, ale zmienia się struktura popytu. Coraz więcej nabywców będzie kierowało się w stronę najmu, szczególnie instytucjonalnego (PRS) - poinformowała PAP Biznes Katarzyna Unold, dyrektorka zarządzająca Acciona. Jej zdaniem, granica akceptowalności wyższych cen mieszkań przez klientów końcowych jest już blisko.

„Ciągle jest zainteresowanie zakupem mieszkań, szczególnie jeśli chodzi o osoby z oszczędnościami, z kapitałem własnym. Jest to niewielki procent klientów, ale w ostatnim czasie ta grupa znacząco się powiększyła. Zdecydowana większość klientów wspiera się jednak kredytem hipotecznym, a w tej chwili ten rynek kredytów hipotecznych przechodzi znaczące zmiany” - powiedziała PAP Biznes Katarzyna Unold, dyrektorka zarządzająca Acciona.

„Po pierwsze, mamy rosnące stopy procentowe - one nie są może bardzo wysokie w wartościach bezwzględnych, ale w porównaniu do tego, co było w ostatnich latach, to jest to jednak spora różnica. Po drugie, zmniejszyła się zdolność kredytowa klientów i sam proces przyznawania kredytu wydłużył się" - dodała.

Ekspertka wskazała, że na polskim rynku mieszkaniowym widoczne są zmiany w strukturze popytu. Z czasem coraz więcej nabywców będzie kierowało się w stronę najmu, szczególnie instytucjonalnego.

"Spora część osób, która jeszcze rok temu była zdecydowana na zakup mieszkania, teraz musi zmienić plany i wybrać mieszkanie mniejsze, tańsze lub z wynajmu. Część osób decyduje się także na zmianę lokalizacji i wybór mieszkania dalej od centrum miasta, ale z dobrym dojazdem. Czynnikiem dodatkowo wspierającym takie decyzje jest zmiana trybu pracy po pandemii i przejście na model pracy zdalnej lub hybrydowy” - powiedziała Katarzyna Unold.

„Na pewno młodsza grupa osób, która nie chce się zobowiązywać długoterminowo, wybierze najem. Duża część pokolenia Z pracuje w zupełnie inny sposób - raz zarabia dużo, raz mało, raz pracuje, raz nie pracuje. To wszystko sprzyja rynkowi najmu, szczególnie temu instytucjonalnemu” - dodała.

Jak wskazała, obecnie w ramach PRS (ang. private rented sector) funkcjonuje w Polsce ponad 5 tys. lokali, a - według szacunków - w przygotowaniu jest kolejne 25 tys.

"Pewnie w ciągu najbliższych kilku lat dojdziemy do kilkudziesięciu tysięcy takich lokali. W Polsce jest obecnie 16 aktywnych graczy na rynku i rynek najmu instytucjonalnego będzie stanowić niewątpliwie dużą część budownictwa mieszkaniowego” - powiedziała szefowa Acciona.

„Analizując popyt trzeba też brać pod uwagę to, że 3,5 mln osób z Ukrainy przyjechało do Polski i szacuje się, że 70 proc. będzie chciało zostać na dłużej. Nawet gdyby była to liczba trochę przeszacowana, to jest i tak będzie to bardzo duża grupa ludzi, która dysponuje siłą nabywczą i będzie chciała mieszkanie kupić lub wynająć” - dodała.

Wskazała też, że Polska jest na przedostatnim miejscu w Europie, jeśli chodzi o liczbę mieszkań przypadającą na tysiąc mieszkańców - w Polsce jest to 380, podczas gdy średnia europejska wynosi prawie 500. Zdaniem Unold, są dwa powody, dla których oddaje się obecnie w Polsce mniej mieszkań do użytkowania.

"Po pierwsze, brakuje działek nadających się do realizacji zabudowy mieszkaniowej lub ceny tych działek są bardzo wysokie. Po drugie, znacząco wzrosły koszty budowy, choć widać już lekką stabilizację” - powiedziała ekspertka.

„Jesteśmy teraz w trakcie wyceny kilku projektów, więc zobaczymy, na jakim poziomie są ceny i jak sobie generalne wykonawstwo radzi po takim pierwszym szoku cenowym. To będzie naprawdę duże wyzwanie - w jaki sposób dopasować koszty budowy tak, żeby ta cena mieszkania wciąż była ceną rynkową” - dodała.

Jej zdaniem, granica akceptowalności wyższych cen przez klientów końcowych jest już blisko.

"Myślę, że te ceny jeszcze wzrosną, ale nie jest to takie proste w obecnym otoczeniu makroekonomicznym. W ostatnich latach ceny mieszkań rosły bardzo dynamicznie, obecnie spodziewałabym się wyhamowania tych wzrostów” - powiedziała.

Acciona Nieruchomości wybudowała dotąd w Polsce ponad 2600 lokali mieszkalnych działając głównie na rynku warszawskim. Obecnie jest w trakcie realizacji nowych inwestycji w Warszawie, okolicach Warszawy oraz w Trójmieście.

„Jako firma dywersyfikujemy swoje portfolio. Na pewno będziemy chcieli sprzedawać mieszkania klientom instytucjonalnym, ale zachować przy tym działalność, polegającą na budowie lokali dla klientów indywidualnych” - powiedziała Katarzyna Unold.

„Mieliśmy w planie na wiosnę start dwóch projektów w Trójmieście. W związku z wojną w Ukrainie i wzrostem cen odłożyliśmy to na jesień. Nie wynika to jednak ze spadku popytu tylko z tego, że wciąż pracujemy nad wyceną realizacji. Mamy w planie też kilka projektów w Warszawie - one wystartują na przełomie 2022 i 2023 roku” - dodała.

Grupa Acciona jest obecna w Polsce od około trzydziestu lat realizując, jako Acciona Nieruchomości, inwestycje deweloperskie. Grupa jest również większościowym akcjonariuszem firmy budowlano-wykonawczej - Mostostalu Warszawa. (PAP Biznes)

sar/ ana/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Wybierz ubezpieczenie, które działa w szkole i poza nią! Kun online! >>

Wybierz ubezpieczenie, które działa w szkole i poza nią! Kun online! >>

Komentarze (14)

dodaj komentarz
jpelerj
Powinni jednak korelować te teksty deweloperów z resztą artkułów na portalu. Zaraz nad tym wywiadem taki artykuł" Nadchodzi czas kupujących na rynku mieszkaniowym. Kolejni potencjalni kupcy wypchnięci z rynku". LOL
trolley
Jeśli ilość klientów spadła o 80% to ta granica już dawno została przekroczona , pani experto...
cieszynmiasto
A co ma pisać, jak tylko o hajs jej chodzi i to nawet nie z transakcji tylko z "działalności dziennikarskiej" i "relacji publicznych" ;)
cieszynmiasto
Znowu sponsorowanie rynku nieruchomości? Uwaga czytelników tez ma swoją cenę. Artykuł nic nie wniósł, więc szkoda czasu na czytanie takiego "eksperckiego" lania wody ciągle na to samo kopyto...
monopoly_man
Jak czytam te bzdety wszystkich tych co to się bawią w proroków i mówią że mieszkania potanieją, jeszcze tylko chwila albo dwie to dostaje panicznego ataku śmiechu. A co wy myślicie że deweloperzy to są biedacy. Poczekają rok, dwa a nawet trzy w międzyczasie kupią ziemię budowlaną, której cena cały czas wzrasta, a potem wybudują Jak czytam te bzdety wszystkich tych co to się bawią w proroków i mówią że mieszkania potanieją, jeszcze tylko chwila albo dwie to dostaje panicznego ataku śmiechu. A co wy myślicie że deweloperzy to są biedacy. Poczekają rok, dwa a nawet trzy w międzyczasie kupią ziemię budowlaną, której cena cały czas wzrasta, a potem wybudują i będą wam sprzedawać 45m2 w cenie dzisiejszych 60m2. Naiwniacy co to nigdy nic nie wybudowali i mieszkają na 12 m2 u rodziców mądrzą się że jak potanieje jeszcze o 10-20% to kupią za gotówkę. Ogarnijcie temat - rynek budów wyhamował i w ciągu najbliższych 2 lat mieszkań za wiele nie przybędzie. A to co się wybuduje na pniu kupią zagraniczne fundusze. A wy zostaniecie z ręką w nocniku bo ceny wzrosną jeszcze co najmniej 20-30% w najbliższe 2 lata. Jak wam nie pasuje to kupcie sobie działki za miastem i budujcie samodzielnie. Ogarnijcie materiały, ekipy budowlane, pozwolenia itd. i zobaczymy jak wam pójdzie. Moim zdaniem większość odpadnie już na zakupie działki. Fakt dziś działka + dom 120m2 wychodzi tyle co 60m2 od dewelopera w zasmrodzonym centrum miasta, ale taniej nie będzie. Poza tym jak ktoś nie rozumie zasad ekonomii to mieszka z rodzicami w starym blokowcu w 6 osób na 40 m2 i nigdy nic nie będzie miał, bo a to deweloper za drogi, a to stopy wysokie, a to inflacja. Ludzie obudźcie bierzcie drugi albo trzeci etat, a jak wam nie pasuje to zakładajcie swoje biznesy płaćcie zusy, podatki, zatrudnijcie pracowników i zarabiajcie po 40 tys. miesięcznie - zobaczycie jak to jest to przestaniecie bredzić że mieszkania potanieją. Weźcie pod uwagę jeszcze jedno - jak Putin przesunie się o kolejne 100-150 km na zachód to przybędzie do nas kolejne 4 mln Ukraińców i na biegu wykupią i wynajmą to co jest - myślicie że to obniży ceny prz realnej inflacji jesienią 70%? trzeba było zamiast na religię w szkole chodzić na matematykę i ekonomię, a nie teraz wierzyć w cuda...
msp
W jakiej branży jesteś ? Niech zgadnę : budowlanka i okolice. Rozumiem zatem skąd ten krzyk i nagonka. Inaczej siedziałbyś na d ..ie i z rezerwą obserwował co się stanie. ——- Dziś stawiam, ze twoje wróżby są tyle warte co niedawne opowieści Glapinskiego o stabilności oprocentowania. ——- A jak się Ruscy nie zatrzymają …. To W jakiej branży jesteś ? Niech zgadnę : budowlanka i okolice. Rozumiem zatem skąd ten krzyk i nagonka. Inaczej siedziałbyś na d ..ie i z rezerwą obserwował co się stanie. ——- Dziś stawiam, ze twoje wróżby są tyle warte co niedawne opowieści Glapinskiego o stabilności oprocentowania. ——- A jak się Ruscy nie zatrzymają …. To od razu lepiej szukać inwestycji daleko od CCCP. Bogaci już kupują za granicami PL. Fundusze tez nie kupią mieszkań w Kijów II.
—— Póki co obserwuję wzrost ofert na fajne apartamenty w WAW i ceny coraz bardziej elastyczne i poziomy jak przed pandemią już.…. Na wiosnę wysyp ofert przyjdzie nam zobaczyć. ——— Jednak jak masz rację to zrzutka na twój pomnik !
msp odpowiada msp
Sorry to do monopoly_man S-F Story
monopoly_man
Nie będzie załamania ci co mają kasę teraz już nie mają wyjścia i lądują kasę w mieszkania bo teraz się to opłaca najbardziej. Uchodźcy i Ci których nie stać na kredyt będą wynajmować więc trzeba kupować za gotówkę i zarabiać. Sam czekałem na zakup i właśnie kupuje bo to jest złoty okres na zakupy.

Miały stanieć jak cena
Nie będzie załamania ci co mają kasę teraz już nie mają wyjścia i lądują kasę w mieszkania bo teraz się to opłaca najbardziej. Uchodźcy i Ci których nie stać na kredyt będą wynajmować więc trzeba kupować za gotówkę i zarabiać. Sam czekałem na zakup i właśnie kupuje bo to jest złoty okres na zakupy.

Miały stanieć jak cena doszła 5000 za metr, drożej już nie mogło być i tylko wariaci kupowali, reszta wciąż czeka jak stanieją...
frankmaster
Rynek jest rozgrzany do czerwoności covidowym impulsem, który dobiegł końca (ultra niskie stopy, nadmiarowe oszczędności, uwięzienie w mieszkaniach, praca zdalna) więc teraz niektórzy gotówkowi wchodzą na kilkuprocentowych spadkach myśląc, że to mega okazja. Czy zdajesz sobie sprawę, że w dużych miastach marża dewelopera na inwestycji Rynek jest rozgrzany do czerwoności covidowym impulsem, który dobiegł końca (ultra niskie stopy, nadmiarowe oszczędności, uwięzienie w mieszkaniach, praca zdalna) więc teraz niektórzy gotówkowi wchodzą na kilkuprocentowych spadkach myśląc, że to mega okazja. Czy zdajesz sobie sprawę, że w dużych miastach marża dewelopera na inwestycji wynosilła do niedawna w okolicach 100%, czasem może nawet więcej!? Przy załamaniu popytu choćby połowa marży tego co udało się wyciągnąć od leszczy jeszcze niedawno wskakujących na kilkudziesiętnioletnie kredyty przy mega wysokich cenach to spory zarobek. Zresztą niech każdy sam podejmuje decyzję.

Powiązane: Ceny transakcyjne nieruchomości - raporty

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki