Zainteresowanie zakupem mieszkań w Polsce wciąż jest, ale zmienia się struktura popytu. Coraz więcej nabywców będzie kierowało się w stronę najmu, szczególnie instytucjonalnego (PRS) - poinformowała PAP Biznes Katarzyna Unold, dyrektorka zarządzająca Acciona. Jej zdaniem, granica akceptowalności wyższych cen mieszkań przez klientów końcowych jest już blisko.
![Acciona: granica akceptowalności wyższych cen nieruchomości jest już blisko [Wywiad]](https://galeria.bankier.pl/p/2/a/49deefc9e67841-948-568-0-0-1977-1186.jpg)
![Acciona: granica akceptowalności wyższych cen nieruchomości jest już blisko [Wywiad]](https://galeria.bankier.pl/p/2/a/49deefc9e67841-948-568-0-0-1977-1186.jpg)
„Ciągle jest zainteresowanie zakupem mieszkań, szczególnie jeśli chodzi o osoby z oszczędnościami, z kapitałem własnym. Jest to niewielki procent klientów, ale w ostatnim czasie ta grupa znacząco się powiększyła. Zdecydowana większość klientów wspiera się jednak kredytem hipotecznym, a w tej chwili ten rynek kredytów hipotecznych przechodzi znaczące zmiany” - powiedziała PAP Biznes Katarzyna Unold, dyrektorka zarządzająca Acciona.
Przeczytaj także
„Po pierwsze, mamy rosnące stopy procentowe - one nie są może bardzo wysokie w wartościach bezwzględnych, ale w porównaniu do tego, co było w ostatnich latach, to jest to jednak spora różnica. Po drugie, zmniejszyła się zdolność kredytowa klientów i sam proces przyznawania kredytu wydłużył się" - dodała.
Ekspertka wskazała, że na polskim rynku mieszkaniowym widoczne są zmiany w strukturze popytu. Z czasem coraz więcej nabywców będzie kierowało się w stronę najmu, szczególnie instytucjonalnego.
"Spora część osób, która jeszcze rok temu była zdecydowana na zakup mieszkania, teraz musi zmienić plany i wybrać mieszkanie mniejsze, tańsze lub z wynajmu. Część osób decyduje się także na zmianę lokalizacji i wybór mieszkania dalej od centrum miasta, ale z dobrym dojazdem. Czynnikiem dodatkowo wspierającym takie decyzje jest zmiana trybu pracy po pandemii i przejście na model pracy zdalnej lub hybrydowy” - powiedziała Katarzyna Unold.

„Na pewno młodsza grupa osób, która nie chce się zobowiązywać długoterminowo, wybierze najem. Duża część pokolenia Z pracuje w zupełnie inny sposób - raz zarabia dużo, raz mało, raz pracuje, raz nie pracuje. To wszystko sprzyja rynkowi najmu, szczególnie temu instytucjonalnemu” - dodała.
Jak wskazała, obecnie w ramach PRS (ang. private rented sector) funkcjonuje w Polsce ponad 5 tys. lokali, a - według szacunków - w przygotowaniu jest kolejne 25 tys.
"Pewnie w ciągu najbliższych kilku lat dojdziemy do kilkudziesięciu tysięcy takich lokali. W Polsce jest obecnie 16 aktywnych graczy na rynku i rynek najmu instytucjonalnego będzie stanowić niewątpliwie dużą część budownictwa mieszkaniowego” - powiedziała szefowa Acciona.
„Analizując popyt trzeba też brać pod uwagę to, że 3,5 mln osób z Ukrainy przyjechało do Polski i szacuje się, że 70 proc. będzie chciało zostać na dłużej. Nawet gdyby była to liczba trochę przeszacowana, to jest i tak będzie to bardzo duża grupa ludzi, która dysponuje siłą nabywczą i będzie chciała mieszkanie kupić lub wynająć” - dodała.
Wskazała też, że Polska jest na przedostatnim miejscu w Europie, jeśli chodzi o liczbę mieszkań przypadającą na tysiąc mieszkańców - w Polsce jest to 380, podczas gdy średnia europejska wynosi prawie 500. Zdaniem Unold, są dwa powody, dla których oddaje się obecnie w Polsce mniej mieszkań do użytkowania.
"Po pierwsze, brakuje działek nadających się do realizacji zabudowy mieszkaniowej lub ceny tych działek są bardzo wysokie. Po drugie, znacząco wzrosły koszty budowy, choć widać już lekką stabilizację” - powiedziała ekspertka.
„Jesteśmy teraz w trakcie wyceny kilku projektów, więc zobaczymy, na jakim poziomie są ceny i jak sobie generalne wykonawstwo radzi po takim pierwszym szoku cenowym. To będzie naprawdę duże wyzwanie - w jaki sposób dopasować koszty budowy tak, żeby ta cena mieszkania wciąż była ceną rynkową” - dodała.
Jej zdaniem, granica akceptowalności wyższych cen przez klientów końcowych jest już blisko.
"Myślę, że te ceny jeszcze wzrosną, ale nie jest to takie proste w obecnym otoczeniu makroekonomicznym. W ostatnich latach ceny mieszkań rosły bardzo dynamicznie, obecnie spodziewałabym się wyhamowania tych wzrostów” - powiedziała.
Acciona Nieruchomości wybudowała dotąd w Polsce ponad 2600 lokali mieszkalnych działając głównie na rynku warszawskim. Obecnie jest w trakcie realizacji nowych inwestycji w Warszawie, okolicach Warszawy oraz w Trójmieście.
„Jako firma dywersyfikujemy swoje portfolio. Na pewno będziemy chcieli sprzedawać mieszkania klientom instytucjonalnym, ale zachować przy tym działalność, polegającą na budowie lokali dla klientów indywidualnych” - powiedziała Katarzyna Unold.
„Mieliśmy w planie na wiosnę start dwóch projektów w Trójmieście. W związku z wojną w Ukrainie i wzrostem cen odłożyliśmy to na jesień. Nie wynika to jednak ze spadku popytu tylko z tego, że wciąż pracujemy nad wyceną realizacji. Mamy w planie też kilka projektów w Warszawie - one wystartują na przełomie 2022 i 2023 roku” - dodała.
Grupa Acciona jest obecna w Polsce od około trzydziestu lat realizując, jako Acciona Nieruchomości, inwestycje deweloperskie. Grupa jest również większościowym akcjonariuszem firmy budowlano-wykonawczej - Mostostalu Warszawa. (PAP Biznes)
sar/ ana/





























































