REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

62 proc. nauczycieli w czasie zdalnego nauczania dostało niższą pensję

2020-05-06 16:40
publikacja
2020-05-06 16:40
Dodaj Bankier.pl w Google

62 proc. nauczycieli mówi, że zdalne nauczanie spowodowało obniżenie ich pensji - wynika z ankiety przeprowadzonej przez Związek Nauczycielstwa Polskiego. Najczęściej nauczyciele skarżą się na niewypłacenie im wynagrodzenia za godziny ponadwymiarowe.

fot. Life_imageS / / Shutterstock

W ankiecie internetowej ZNP przeprowadzonej w dniach 30 kwietnia – 4 maja wzięło udział 4 422 nauczycieli. Na pytanie, czy prowadzenie nauczania w warunkach kształcenia na odległość spowodowało obniżenie twojego wynagrodzenia, 62,1 proc. nauczycieli odpowiedziało, że tak.

Najwięcej nauczycieli (88 proc.) wskazało, że nie dostało wynagrodzenia za godziny ponadwymiarowe. 8 proc. powiedziało, że nie otrzymało dodatku motywacyjnego, 3 proc. dodatku wiejskiego, 2,5 proc. dodatku za wychowawstwo, prawie 10 proc. - innych dodatków. Żaden z ankietowanych nie wskazał, że został pozbawiony dodatku za warunki pracy.

ZNP podkreśla, że nauczyciele pracują zdalnie o wiele dłużej niż w czasie bezpośredniego kontaktu z uczniami, bo takie są uwarunkowania techniczne związane z wykorzystywaniem nowych technologii w procesie kształcenia na odległość.

Związek przypomina, że zgodnie z prawem, wynagrodzenie z tytułu pracy w godzinach ponadwymiarowych powinno zostać wypłacone, jeżeli z tygodniowego rozliczenia wykonanych prac, ustalonego przez dyrektora jednostki systemu oświaty, wynikać będzie, że nauczyciel wykonywał pracę w wymiarze przekraczającym tygodniowy obowiązkowy wymiar zajęć.

Wakacje na giełdzie

W kwietniu minister edukacji Dariusz Piontkowski tłumaczył, że jeśli nauczyciel pracuje z kilkunastoma klasami i ma więcej zajęć, to należy mu się wynagrodzenie za godziny ponadwymiarowe także w trakcie zdalnego kształcenia. Podczas nauczania zdalnego nauczycielowi nie przysługuje natomiast dodatek za trudne warunki pracy.

ZNP alarmuje też, że od nowego roku szkolnego samorządy planują cięcia wydatków na oświatę. Chodzi m.in. o mniejszą liczbę zajęć w ramach pomocy psychologiczno-pedagogicznej oraz ograniczenie czasu pracy świetlic i bibliotek szkolnych poprzez likwidację etatów. W piśmie wysłanym we wtorek do premiera Mateusza Morawieckiego związek zaapelował o zainteresowanie się tematem.

Autor: Karolina Mózgowiec

kmz/ mhr/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Rektor UW chce zdobyć kapitał żelazny i emitować obligacje. „Na dobry początek przydałoby się 10 mld zł”
Tematy

Komentarze (30)

dodaj komentarz
jasiek2017
hahhaha umysłowe tłuki komentują pracę nauczycieli, to tak jakby Kaczyński miał mieć wykład o demokracji hahahah

Skoro tam tak dobrze zatrudnijcie się jako nauczyciele aaaaaa sorrry bez kalkulatora nie wiecie ile to 2x3
tatrzanczyk
Znam kilku nauczycieli, potwierdzam to tluki jakich mało.
W dużej części w miastach powiatowych to towarzystwo po kursach, studiach podyplomowych, które dają im prawo bycia nauczycielem - i tak z bycia tlukiem stają się dla młodych ludzi profesorem.
lelo1949 odpowiada (usunięty)
Do jaśka 017
jeyxxx
W większości dotyczy to wynagrodzenia za godziny dodatkowe, pozalekcyjne które się nie odbywają więc nie rozumiem dlaczego miały by być wypłacone np. nadgodziny których nie ma w obecnej sytuacji. Proszę sprawdzić jaką się ma podstawę wynagrodzenia !
igła
Ale ile nauczycielki zaoszczędziły nie wydając na kawki, kosmetyczki i nowe ciuchy to już tego nie napiszą.
tatrzanczyk
W przypadku najmłodszych klas, nauczyciele praktycznie NIC nie robią, zajec online jest... dwie godziny tygodniowo.
Rece opadają
igła
1. Zwolnić wszystkich nauczycieli, będzie tego około pół miliona.
2. Zatrudnić powiedzmy, 100 najlepszych nauczycieli - ale nie pociotków.
3. Utworzyć centralną szkołę online - tak jak to działa teraz lokalnie.
Efekt będzie taki, że będzie prowadził lekcję jeden nauczyciel dla np. 10.000 uczniów jednocześnie a nie tak jak
1. Zwolnić wszystkich nauczycieli, będzie tego około pół miliona.
2. Zatrudnić powiedzmy, 100 najlepszych nauczycieli - ale nie pociotków.
3. Utworzyć centralną szkołę online - tak jak to działa teraz lokalnie.
Efekt będzie taki, że będzie prowadził lekcję jeden nauczyciel dla np. 10.000 uczniów jednocześnie a nie tak jak teraz, jedni prowadzą lekcję a inni tylko podeślą numery zadać, które uczniowe sami wykonują.
A jakie oszczędności ?
derrick
He, he, zwolnić WSZYSTKICH tych nierobów! I zlikwidować szkoły, one i tak niczego nie uczą. Kto będzie chciał, sam się wszystkiego nauczy, a kto nie będzie chciał, może iść do łopaty, do tego nie trzeba wielkiej wiedzy. I mamy miliardy oszczędności.
piwic
'ZNP podkreśla, że nauczyciele pracują zdalnie o wiele dłużej niż w czasie bezpośredniego kontaktu z uczniami, bo takie są uwarunkowania techniczne związane z wykorzystywaniem nowych technologii w procesie kształcenia na odległość'

Zamiast tracić godziny na walkę z nowymi technologiami, nauczycielski ciemnogród powinien
'ZNP podkreśla, że nauczyciele pracują zdalnie o wiele dłużej niż w czasie bezpośredniego kontaktu z uczniami, bo takie są uwarunkowania techniczne związane z wykorzystywaniem nowych technologii w procesie kształcenia na odległość'

Zamiast tracić godziny na walkę z nowymi technologiami, nauczycielski ciemnogród powinien poprosić swoich uczniów o poradę - męka by się skończyła i żebty o dodatek za uciążliwość też.
artur17
Każdy ma możliwość oceny tej pracy. Większość nauki wykonują teraz rodzice, a nie nauczyciele. Może są pojedyncze wyjątki. ale to wyjątki.

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki