Ukraina może już uderzać w cele w Syberii Zachodniej, jednak pracuje nad tym, by docierać do jeszcze dalej położonych terytoriów Rosji – oświadczył w piątek ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski.


„Obecnie w zasięgu naszych dalekich uderzeń znajdują się rosyjskie obiekty na linii od Jamału po Syberię Zachodnią. Pracujemy nad tym, aby nasze drony i rakiety mogły docierać do jeszcze bardziej odległych terytoriów Rosji” – napisał w serwisach społecznościowych.
Zełenski poinformował, że wysłuchał w piątek raportu, w którym podsumowano uderzenia dalekiego zasięgu we wrześniu i październiku. Nie ujawnił szczegółów dokumentu.
Dziękuję wszystkim naszym żołnierzom za celność oraz regularne i skuteczne wdrażanie ukraińskich sankcji dalekiego zasięgu. Na każdy rosyjski atak na nasze miasta i społeczności zawsze odpowiadamy w sposób w pełni sprawiedliwy – podkreślił.
Przekazał jednocześnie, że podczas narady z dowództwem wyznaczone zostały kierunki dalszego wykorzystania ukraińskich zdolności do uderzeń dalekiego zasięgu.
„Rozbudowywane będą również nasze jednostki przeprowadzające takie uderzenia – zarówno na podstawie zdolności SBU (Służby Bezpieczeństwa Ukrainy), w szczególności Centrum Operacji Specjalnych Alfa, jak i naszych służb wywiadowczych oraz innych struktur Sił Obrony Ukrainy – oświadczył.

"Nasza ukraińska zdolność do uderzeń dalekiego zasięgu jest jedną z rzeczywistych gwarancji zachowania niepodległości naszego państwa teraz, w czasie tej wojny i będzie jedną z długoterminowych gwarancji bezpieczeństwa po jej zakończeniu. Rozwijamy naszą siłę. Dziś rozmawiałem również z producentami odpowiedniego uzbrojenia. Chwała Ukrainie!” – podsumował Zełenski.
We wrześniu ukraińskie Siły Operacji Specjalnych (SSO) poinformowały o atakach na rosyjskie instalacje gazowe w dwóch wielkich zakładach w Nowym Urengoju i Purowsku w Jamalsko-Nienieckim Okręgu Autonomicznym, 3000 km od Ukrainy.
„Po raz pierwszy! Rekordowo dalekie uderzenie od początku wojny: Siły Operacji Specjalnych dosięgły kluczowych rosyjskich zakładów oddalonych o 3 tys. km” – ogłosiły wówczas SSO w serwisach społecznościowych.
Z Kijowa Jarosław Junko (PAP)
jjk/ kar/































































