REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

3 powody, dla których Pokolenie Y może nie znaleźć pracy

Marcin Lekki2014-02-27 06:00
publikacja
2014-02-27 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Przedstawiciele Pokolenia Y są wykształceni, doskonale znają języki obce i nowe technologie. Z drugiej strony bywają zbyt pewni siebie, a rynek pracy w Polsce często nie odpowiada ich wymaganiom - przede wszystkim pozapłacowym. Taka sytuacja może sprawić, że wielu Millenialsów prędzej czy później może skończyć na bezrobociu lub na emigracji.bezrobocie

foto: Thinkstock

Pokolenie Y, zwane też Millenialsami, określa się jako osoby urodzone na przełomie lat 80. i 90. Przedstawiciele Pokolenia Y to osoby młode, zaznajomione z nowinkami technologicznymi, obywatele świata. Jednocześnie są przekonani o własnej wartości, pewni siebie i szukają nowych wyzwań. To wszystko sprawia, że zaspokojenie ich potrzeb jest trudne, także dla ich pracodawców.

Część tego pokolenia właśnie teraz po raz pierwszy wchodzi na rynek pracy. Sytuacja na nim jest bardzo trudna – bezrobocie w Polsce wynosi około 14%, a wśród młodych osób przekracza 25%. Ich wysokie wymagania mogą sprawić, że wielu z nich nie będzie miało łatwej przeprawy na rynku pracy. Oto kilka powodów, dla których już za dekadę wielu spośród 75% pracujących osób (tyle ma stanowić pokolenie Y) będzie miało problemy ze znalezieniem pracy.

Jak żyć (wbrew sobie), Panie Premierze?

Według badania „The Millenial Survey 2014” przygotowanego przez Deloitte i Millward Brown, połowa przedstawicieli pokolenia Y chce pracować w firmach, które działają w pełnej zgodzie z zasadami etyki. Ich zdaniem współczesne przedsiębiorstwa powinny mieć na uwadze zmiany klimatyczne (55% badanych), a także przyczyniać się do tworzenia równości w dochodach społeczeństwa (49%).

Wakacje na giełdzie
Jak żyć za pensję minimalną »Jak żyć za minimalną krajową

Niektórzy idealiści, wchodząc na rynek pracy, mogą się bardzo zawieść na swoich nowych pracodawcach. Według Ethisphere Institute, do najbardziej etycznych firm świata zaliczymy m.in. Microsoft, H&M, Forda, Mattel czy PepsiCo. Z drugiej strony „China Labour Watch” pisała o łamaniu praw człowieka w fabrykach produkujących zabawki dla firmy Mattel, a H&M jak wielu producentów odzieżowych, zatrudnia w swoich fabrykach w południowo-wschodniej Azji pracowników za przysłowiową miskę ryżu.

Strach więc pomyśleć, do jakich praktyk dopuszczają się inni, jeśli w ten sposób działają najbardziej etyczni. Jeśli Millenialsi będą podążać za swoimi wartościami, mogą codziennie stawać przed moralnymi dylematami, przychodząc do pracy w korporacji.

Innowacyjność? Gorzej tylko w Rumunii

Wyniki badania mówią jasno, że Pokolenie Y chce pracować w kreatywnym środowisku. Dla 78% osób jednym z decydujących kryteriów wyboru pracodawcy jest poziom jego innowacyjności. Przedsiębiorstwa, które w mniejszym stopniu kreują nowe technologie, będą dużo gorzej postrzegane jako potencjalny pracodawca przez młode osoby.

Brak innowacyjności to jeden z głównych problemów polskich przedsiębiorstw. Z danych Eurostatu wynika bowiem, że spośród 30 krajów Europy, tylko Rumuńskie firmy są od nas mniej innowacyjne. W Polsce zaledwie 12% przedsiębiorstw tworzy innowacje nietechnologiczne i 16% firm jest innowacyjna pod kątem technologicznym. W rankingu jesteśmy daleko w tyle za Estonią, Węgrami, czy Cyprem, nie wspominając o Niemczech czy Holandii. Oznacza to, że przedstawicielom Pokolenia Y w Polsce nie będzie łatwo znaleźć zadowalającą pracę, za to chętniej będą wyjeżdżali za granicę w poszukiwaniu ciekawego zajęcia.

Czy firmy poradzą sobie z Pokoleniem Y?

To, czy Pokolenie Y poradzi sobie na rynku pracy, to jedna rzecz – zupełnie inną jest to, jak pracodawcy poradzą sobie z Millenialsami. Póki na rynku jest duża grupa poprzedniej generacji, firmy często unikają zatrudniania przedstawicieli Pokolenia Y. Specjaliści HR widzą ich jako pewnych siebie, ale też nielojalnych, wymagających (pod względem zarobków i warunków pracy) i powierzchownych. Cechuje ich również duża skłonność do ryzyka, co w niektórych zawodach może być bardzo niepożądane.

Być może jeszcze nie teraz, ale w niedalekiej przyszłości firmy będą musiały przestawić się (co często będzie oznaczało konieczne zmiany w strategii zarządzania firmą), gdyż Millenialsi opanują rynek pracy. Jednak w czasach problemów demograficznych i coraz wyższego wieku emerytalnego, przedsiębiorcy być może będą szukać starszych pracowników, mniej dynamicznych, ale za to z wielkim bagażem doświadczenia. Niechęć przedsiębiorców do dostosowania się do wymagającego Pokolenia Y może pozbawić wielu jego przedstawicieli szansy na dobrze płatną prace i możliwość szybkiego awansu.

Może nie będzie tak źle?

W 2014 roku nie ma co liczyć na podwyżki » W 2014 roku nie ma co liczyć na podwyżki

Dla wielu osób w kraju, w którym 800 tys. osób żyje za płacę minimalną (1237 zł „na rękę”), wymagania Pokolenia Y - co do warunków pracy - mogą wydać się absurdalne. Oczywiście, wielu młodych i ambitnych dostanie dobrze płatną pracę z możliwością awansu na kierownicze stanowisko. Jednak faktem jest, że wielu z nich będzie musiało wybierać między godną płacą a zadowoleniem z wykonywanej pracy. Jeśli sytuacja w Polsce (szczególnie wysokie bezrobocie wśród młodych) nie zmieni się, część Millenialsów nie będzie mogła liczyć ani na jedno, ani na drugie.

W tej niepewnej przyszłości alternatywą dla wielu osób z Pokolenia Y może być założenie własnej firmy. Wychowany na twardych regułach wolnego rynku, wymagający, skory do innowacji, znający języki, wykształcony, umiejący podejmować ryzyko – takie cechy najczęściej przypisujemy prymusom przedsiębiorczości. Dodatkowo 25% przedstawicieli Pokolenia Y deklaruje chęć bycia liderem, a taką możliwość daje prowadzenie własnego biznesu. Zamiast oczekiwać od pracodawców przystosowania się do zasad wyznawanych przez Pokolenie Y, jego przedstawiciele powinni sami brać byka za rogi i tworzyć własne przedsięwzięcia, zgodnie z własnymi przekonaniami.

Inną sprawą pozostaje spojrzenie na Pokolenie Y sprzed kilkudziesięciu lat. Pokolenie X (roczniki 1960-1980), kojarzone jest przez zachodnich socjologów z pokoleniem punk rocka, brakiem wiary w Boga oraz brakiem szacunku do rodziców. To właśnie tamte osoby są dziś szefami pokolenia Y. Jeśli więc bezbożnicy bez grosza szacunku do starszych (tak pisano kiedyś o pokoleniu X) zaszli tak daleko, to przed pokoleniem Y przyszłość również stoi otworem.

Marcin Lekki
Bankier.pl

m.lekki@bankier.pl

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Spór o przymusowe wykupy akcji. Jak Ministerstwo Finansów ugięło się przed korporacjami
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (39)

dodaj komentarz
~kaja
prawda jest też taka, że nie chce się pracować. ja jak szukałam pracy to na http://top-ogloszenia.net/Praca-11 znalazłam w tydzień. inni wolą brać zasiłki albo narzekać.
~Millenials
Zapraszam do wypełnienia ankiety przygotowanej na potrzeby pracy magisterskiej, badającej specyfikę polskiego pokolenia Y. Z góry dziękuję za poświęcony czas!

http://www.interankiety.pl/interankieta/130488056f191e03a4707e754bb47e64.xml
~igrek
Za kilknaście lat i tak już może nie być pracy dla nikogo. W USA, Szwecji i UK pracowników wypierają roboty i drony. Drukarki 3D doprowadzą do upadku wielu firm. Wygląda na to że wszyscy będziemy jechać na stałym zasiłu podstawowym od państwa. Oczywiście politycy mają to gdzieś i obudzą się jak bezrobocie przekroczy 20%.
~lklasdh
Co za bzdury... To pokolenie Y to się nadaje... Owszem, są wyjątki - jak wszędzie. Tzw. "pokolenie Y" to największy bubel naszych czasów - ludzie wychowani w sieci, mający praktycznie wszystko od rodziców w większości wstrzelonych w boom kapitalizmu, takie niby dzieci nowej ery. Houston, mamy problem - nadchodzi twarde Co za bzdury... To pokolenie Y to się nadaje... Owszem, są wyjątki - jak wszędzie. Tzw. "pokolenie Y" to największy bubel naszych czasów - ludzie wychowani w sieci, mający praktycznie wszystko od rodziców w większości wstrzelonych w boom kapitalizmu, takie niby dzieci nowej ery. Houston, mamy problem - nadchodzi twarde lądowanie w rzeczywistości - poprzednie pokolenie, schyłkowe X, ma tą przewagę, że jest pełne ludzi zdeterminowanych i nieskażonych wszechobecnym konsumpcjonizmem i internetowością, że tak to nazwę, a przede wszystkim - to pokolenie liczne, bo będące kulminacyjną falą wyżu demograficznego. I właśnie ten wyż demograficzny jest przyczyną emigracji - ludzie uciekają z kraju, bo nie mają tu czego szukać, dobrzy znaleźli już pracę i są na tyle doświadczeni, że nie boją się o swoje, lepsi wyjechali za granicę na konkretne stanowiska w dobrych firmach, a cała ta - z całym szacunkiem - szarańcza emigrantów zachodnioeuropejskich, zawinęła za miedzę bo nie ma szans na jakąkolwiek przyszłość tutaj. I słusznie, że się zawinęli, jedyne sensowne wyjście. Tak więc, szanowne "pokolenie Y" - do roboty! Zostawić facebooka i inne portale społecznościowe i dymać po wiedzę! Wszystko jest fajnie, dopóki są rodzice i ich dochody, skończy się ich życie, skończą się ich oszczędności, wyprzeda się majątek po dziadach i zostaniecie z ręką w nocniku, przekonani o swojej wyjątkowości... Oby nie, bo w waszych rękach przyszłość nas wszystkich. Żeby "coś" osiągnąć są tylko dwie drogi - trzeba albo ciężko pracować (i nie mam na myśli pracy na przodku) albo kraść. Jeżeli nie umiecie ani tego ani tego - pozostaną wpisy na fb i przejadanie klejnotów rodowych w amerykańskich fast-foodach, przed laptopem rzecz jasna.

Pozdrawiam zdrowo myślących
~F2
Dnia 2014-02-28 o godz. 00:26 ~lklasdh napisał(a):
> Co za bzdury... To pokolenie Y to się nadaje... Owszem, są
> wyjątki - jak wszędzie. Tzw. "pokolenie
> Y" to największy bubel naszych czasów - ludzie
> wychowani w sieci, mający praktycznie wszystko od rodziców
> w większości wstrzelonych
Dnia 2014-02-28 o godz. 00:26 ~lklasdh napisał(a):
> Co za bzdury... To pokolenie Y to się nadaje... Owszem, są
> wyjątki - jak wszędzie. Tzw. "pokolenie
> Y" to największy bubel naszych czasów - ludzie
> wychowani w sieci, mający praktycznie wszystko od rodziców
> w większości wstrzelonych w boom kapitalizmu, takie niby
> dzieci nowej ery. Houston, mamy problem - nadchodzi twarde
> lądowanie w rzeczywistości - poprzednie pokolenie,
> schyłkowe X, ma tą przewagę, że jest pełne ludzi
> zdeterminowanych i nieskażonych wszechobecnym
> konsumpcjonizmem i internetowością, że tak to nazwę, a
> przede wszystkim - to pokolenie liczne, bo będące
> kulminacyjną falą wyżu demograficznego. I właśnie ten wyż
> demograficzny jest przyczyną emigracji - ludzie uciekają z
> kraju, bo nie mają tu czego szukać, dobrzy znaleźli już
> pracę i są na tyle doświadczeni, że nie boją się o swoje,
> lepsi wyjechali za granicę na konkretne stanowiska w
> dobrych firmach, a cała ta - z całym szacunkiem - szarańcza
> emigrantów zachodnioeuropejskich, zawinęła za miedzę bo nie
> ma szans na jakąkolwiek przyszłość tutaj. I słusznie, że
> się zawinęli, jedyne sensowne wyjście. Tak więc, szanowne
> "pokolenie Y" - do roboty! Zostawić
> facebooka i inne portale społecznościowe i dymać po wiedzę!
> Wszystko jest fajnie, dopóki są rodzice i ich dochody,
> skończy się ich życie, skończą się ich oszczędności,
> wyprzeda się majątek po dziadach i zostaniecie z ręką w
> nocniku, przekonani o swojej wyjątkowości... Oby nie, bo w
> waszych rękach przyszłość nas wszystkich. Żeby
> "coś" osiągnąć są tylko dwie drogi -
> trzeba albo ciężko pracować (i nie mam na myśli pracy na
> przodku) albo kraść. Jeżeli nie umiecie ani tego ani tego -
> pozostaną wpisy na fb i przejadanie klejnotów rodowych w
> amerykańskich fast-foodach, przed laptopem rzecz jasna.
> Pozdrawiam zdrowo myślących


Jakiś ty głupio-mądry , praca jest dla ludzi a nie ludzie dla pracy , myślisz że przy dzisiejszych kosztach życia pseudo-pracodawcy znajdą niewolnika za 1680 brutto na śmieciówce do pracy ?mają rację że wyjeżdżają z tego chorego pełnego patologii kraju ,
to nie jest wina ludzi że ten kraj stał się neo-kolonią , nikt nie powinien pracować dla obcych kolonizatorów , ....
~Krzywy odpowiada ~F2
Tak samo, nie jest to wina pracodawcy, że są takie zarobki a nie inne jak lwia cześć kosztów praconwika idzie na podatki! więc z czym do ludzi?!pomijam już wakt że osoby z Y są zarozumiałe i pewne siebie szkoda tylko że nic nie potrafią
~MacGawer
Od dawna wiadomo, że nie ma czegoś takiego jak hamburger za darmo. X nic nie dostało i Y nic nie dostanie - za wszystko się płaci. Duży nacisk na praktyczne umiejętności jaki za PRL kładziono w szkołach technicznych wynikał z prostego faktu - większość natychmiast szła do fabryk, tylko nieliczni "bumelowali" na studiach.Od dawna wiadomo, że nie ma czegoś takiego jak hamburger za darmo. X nic nie dostało i Y nic nie dostanie - za wszystko się płaci. Duży nacisk na praktyczne umiejętności jaki za PRL kładziono w szkołach technicznych wynikał z prostego faktu - większość natychmiast szła do fabryk, tylko nieliczni "bumelowali" na studiach. Wyższy koszt technikum z dobrymi warsztatami był ceną jaką państwo płaciło za uzyskanie pracowników z marszu gotowych do pracy. W pewnym momencie uznano, że technika są za drogie w utrzymianiu i ograniczono ich liczbę. A w tych co przetrwały "zoptymalizowano" praktyki by wyszły jak najtaniej. Efekt jest taki, że prawdziwe umiejętności nabywa się ze 2-3 lata po pojściu do pracy.

Podstwowym problemem pokolenia Y jest nieumiejętnośc logicznego myslenia. Większośc problemów wprost wynika z naszego prawodastwa. Jednak glosują oni na różnych Palikotów "aby było smieszniej", a później narzekają, że ktoś ich wykorzystuje. Sorki, gdyby była prawdziwa wolnośc gospodarcza to każdy mógłby założyć firmę i nie martwić się tym, że ZUS z US zalatwią go na cacy. Ale politycy nie są zaiteresowani tematem, bo kręcą lody na takim stanie prawa jakie jest obecnie.

Co za bzdury z tym punkiem, jaka pogarda dla rodziców i starszych? Komuś chyba pomylili się ze skinami lub popersami (odpowiednik millenialsów z lat 80-tych). Punk to głównie pozerstwo, taki mur odgradzający od rzeczywistości. Jednak nie za cenę utraty więzi! Prawdziwy problem był z pokoleniem ktore w 1968r podpaliło pół Europy bo "chcieli się zabawić" (cytat z pewnej wypowiedzi). I od tego czasu mamy ciągły zjazd w dół, przy czym pokolenie buntujące sie w latach 80-tych było z natury "anty 68". Następne pokolenie, czyli Y jest bardzo, ale to bardzo "pro 68". Wystarczy posłuchać jakie mają ideały, przede wszystkim zabawić się. Punk wiedział, że jest śmieciem i nie oczekiwal od życia niczego dobrego. Paradoksalnie to dobry punkt wyjścia do poprawy swojej sytuacji. Y myśli, że jest 8-ymym cudem świata, a czeka go tylko i wyłącznie rozczarowanie niczym hippisow i innych "rewolucjonistów" z 68r. Oni tez byli za sprawiedliwym podzialem dobr (czyt. brania wszystkiego bez pytania wlaścicieli o zgodę), za rozwojem (głównie pseudoduchowym napędzanym prochami)... Nawet piękne slowo miłość wykoślawili niemiłosiernie, dokładnie to samo dzieje się tu i teraz.
~lolla
jak ktoś świetnie zna języki i nowe technologie to nie będzie na bezrobociu--- co za kretyński artykuł!!!! nie widziałam jeszcze geniusza na bezrobociu, tylko zwykłych kujonów-- nieudaczników jak ja
~No_Tak
A za chwilę będziemy mieli (miejmy taką nadzieję) następne pokolenie "Zed". Zadajmy sobie pytanie już teraz, co to będzie (jeśli oczywiście będzie nas stać na nowe pokolenie)?

A bezrobocie w Polsce jak było wysokie tak jest. Przepisy niejasne, nieczytelne, nietransparentne, nieprzejrzyste, utrudniają życie przedsiębiorcom.
A za chwilę będziemy mieli (miejmy taką nadzieję) następne pokolenie "Zed". Zadajmy sobie pytanie już teraz, co to będzie (jeśli oczywiście będzie nas stać na nowe pokolenie)?

A bezrobocie w Polsce jak było wysokie tak jest. Przepisy niejasne, nieczytelne, nietransparentne, nieprzejrzyste, utrudniają życie przedsiębiorcom. Podatki nieczytelne, trudne, skomplikowane, zagmatwane skutecznie utrudniają życie w niemal każdej branży gospodarczej. Niesprawna służba zdrowia, obciążająca portfele podatników. I ciągle głodowe, niskie, nie adekwatne do włożonego wysiłku, pensje przeciętnego "Kowalskiego".

Pokolenie "Y" do boju.
~seth
nigdy tego nie dostanie. To taka "drobna" różnica!

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki