REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

14 krajów UE z nadwyżką w finansach publicznych, Polska na minusie

2019-10-21 12:00
publikacja
2019-10-21 12:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Równo połowa krajów członkowskich Unii Europejskiej odnotowała w ubiegłym roku nadwyżkę sektora instytucji rządowych i samorządowych. Na plusie znalazły się m.in. Czechy, Chorwacja czy Grecja. Tradycyjnie deficytem rok zamknęła Polska, choć był on najniższy w historii III RP. W tym roku dziura w publicznej kasie ma być jednak już większa, a równocześnie oddalają się szanse na poprawę zeszłorocznego wyniku w 2020 r.

14 krajów UE z nadwyżką w finansach publicznych, Polska na minusie
14 krajów UE z nadwyżką w finansach publicznych, Polska na minusie
fot. Adam Chelstowski / / Forum

Największą nadwyżkę sektora instytucji rządowych i samorządowych (general government) w relacji do wielkości gospodarki odnotował Luksemburg (2,7 proc. PKB) - wynika z zestawienia opublikowanego dziś przez Eurostat. Na podium znalazły się również Niemcy i Malta, które wykazały dodatnie saldo na poziomie 1,9 proc. PKB. Ostatnie miejsca w rankingu zajęły Cypr (-4,4 proc.), Rumunia (-3 proc.) oraz Francja i Hiszpania (-2,5 proc.). W ujęciu nominalnym największą nadwyżkę wypracowali Niemcy (62,4 mld euro), a największy deficyt - Francuzi (59,5 mld).

fot. / / Bankier.pl

W porównaniu z rokiem 2017 r. najbardziej pasa zacisnęli Portugalczycy (poprawa salda o 2,6 p. proc. PKB), a popuścili - Cypryjczycy (-6,1 p. proc. PKB). W tym zestawieniu Polska znalazła się na podium - zajmując drugie miejsce ex aequo z Luksemburgiem - z wynikiem +1,3 p. proc. PKB. Poprawę stanu finansów publicznych wykazało aż 17 państw.

Łączny deficyt krajów UE spadł do 0,7 proc. PKB z 1 proc. rok wcześniej. W ujęciu nominalnym zmniejszył się do 114 mld euro z 160,3 mld euro w 2017 r. Kolejny rok z rzędu skurczył się także unijny dług publiczny w zestawieniu z PKB Unii - do 80,4 proc. z 82,1 proc.

Jeśli nie widzisz poniższej mapy, kliknij w ten link.

Wakacje na giełdzie

Spośród 14 państw, które odnotowały deficyt w sektorze instytucji rządowych i samorządowych, wynik Polski był najbliższy zrównoważonym finansom publicznym. Saldo w wysokości -0,2 proc. PKB (po rewizji z -0,4 proc. w kwietniu) było najlepszym rezultatem w historii III RP, a do osiągnięcia nadwyżki zabrakło naprawdę niewiele, bo raptem niewiele ponad 5 mld złotych. PKB Polski wyniósł 2,115 bln zł.

fot. / / Bankier.pl

Podsektor instytucji rządowych na szczeblu centralnym wykazał deficyt na poziomie 11,7 mld zł (0,6 proc. PKB) - o ponad 60 mld zł niższym niż rok wcześniej. Pod kreskę spadły samorządy (-6,6 mld zł), które ponownie przyspieszyły z wydatkami inwestycyjnymi. Zmniejszyła się również nadwyżka podsektora funduszy zabezpieczenia społecznego - z 41 mld zł w 2017 r. do 13,3 mld zł przed rokiem.

Saldo sektora instytucji rządowych i samorządowych obejmuje m.in. budżety: centralny i samorządowe, ale również funduszy (m.in. ZUS, KRUS, NFZ, KFD) i innych jednostek organizacyjnych zależnych od finansowania z publicznej kasy, dlatego lepiej ilustruje stan finansów kraju niż samo saldo budżetu państwa, najczęściej przyciągające uwagę opinii publicznej. W 2017 r. nadwyżkę sektora instytucji rządowych i samorządowych odnotowało 13 krajów Unii Europejskiej.

Niski deficyt oraz wysokie tempo wzrostu gospodarczego (5,1 proc. rdr, trzecie miejsce w UE ex aequo z Węgrami) pozwoliły zredukować poziom długu sektora instytucji rządowych i samorządowych wobec PKB do 48,9 proc. Nominalnie dług wzrósł o 28,6 mld zł - do 1,035 bln zł z 1,007 bln zł w 2017 r.

Najniższy dług publiczny wobec wielkości swojej gospodarki na koniec 2018 r. miała Estonia (8,4 proc. PKB), a za nią znalazły się Luksemburg (21 proc. PKB) i Bułgaria (22,3 proc. PKB). Z kolei największy dług w zestawieniu z wielkością gospodarki mają Grecja (181,2 proc. PKB), Włochy (134,8 proc. PKB) i Portugalia (122,2 proc. PKB). Nominalnie najbardziej zadłużone są Włochy (2,38 bln euro), a najmniej - Estonia (2,17 mld euro).

2019 r. już nie tak dobry dla publicznej kasy

W tym roku saldo sektora instytucji rządowych i samorządowych Polski ma wyraźnie spaść i sięgnąć 1,7 proc. PKB. Bardziej istotny jest jednak wynik strukturalny, czyli uwzględniający wahania koniunktury gospodarczej. Z opublikowanej przed kilkoma miesiącami przez Ministerstwo Finansów aktualizacji planu konwergencji wynika, że w ubiegłym roku sięgnął on 1,2 proc. PKB, a w bieżącym ma to już być 2,5 proc. PKB - raptem 0,5 p. proc. od granicy 3 proc. z traktatu z Maastricht.

fot. / / Ministerstwo Finansów

2020 r. ma znów łagodniejszy dla publicznej kasy. Saldo sektora ma wówczas wynieść -0,3 proc. PKB - wynika z przyjętego przez rząd (przed wyborami) projektu budżetu. Jednak po wyeliminowaniu "czynników o charakterze jednorazowym, tj. dochodów z opłaty przekształceniowej oraz dodatkowych wpływów ze sprzedaży na aukcjach uprawnień do emisji CO2" wyniesie 1,3 proc. PKB.

Prawdopodobnie nie uda się też zrealizować zapowiedzi zrównoważonego budżetu centralnego. Jak zauważa "Dziennik Gazeta Prawna" w projekcie budżetu na 2020 r. założono niezwykle niską dotację dla Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (którego dysponentem jest ZUS), w wysokości raptem 26,1 mld zł, czyli połowy kwoty zaplanowanej na bieżący rok. Zagrożony jest jednak projekt zniesienia limitu 30-krotności składek na ZUS, a do tego niezwykle optymistyczne są założenia dot. wpływów z opłaty przekształceniowej OFE. Tymczasem ZUS ma w przyszłym roku znów wypłacić 13. emeryturę - wynika z obietnic wyborczych Prawa i Sprawiedliwości.

Maciej Kalwasiński

Źródło:
Tematy

Komentarze (39)

dodaj komentarz
glos_rozsadku
Mnie zastanawia co Rumunia odwala, że mają 3% deficytu... Wie ktoś?
johny_kielbasiany
A ten na zdjęciu to Lech czy Jarek bo takie same pokemony
johny_kielbasiany
Kaczyńska wyszła za mąż ślub na Wielkanoc
jes
Jarozbaw Nieinternowany obieca "wińcej plusuf" byle tylko uniknąć śledztwa w sprawie wież, skoków i telefonu do brata.
marianpazdzioch
Kartoflani nominaci prowadzą nowatorską politykę procykliczną. Pod kiełbasę wyborczą zadłużają się w szczycie koniunktury, a oszczędzają w kryzysie.
and00
A to nie tak że koniunktura utrzymuje się bo PiSowi udało się prowadzić, świadomie bądź nie politykę anty-cykliczną?
W Niemczech prawdopodobnie recesja, tak że koniunktura jest u nas, nie w na zewnątrz, no i mamy niski deficyt, jak to porównać z PO '08-'12 to kilka-kilkadziesiąt x niższy, do tego % długu do PKB spada,
A to nie tak że koniunktura utrzymuje się bo PiSowi udało się prowadzić, świadomie bądź nie politykę anty-cykliczną?
W Niemczech prawdopodobnie recesja, tak że koniunktura jest u nas, nie w na zewnątrz, no i mamy niski deficyt, jak to porównać z PO '08-'12 to kilka-kilkadziesiąt x niższy, do tego % długu do PKB spada, a mamy czasy kryzysu w Europie...

Wolę 1% deficytu i wzrost 4% niż 0% deficytu i wzrost 1%
xiven
niemcy plądrują połowe europy dzięki wspólnej walucie ze skutecznością porównywalną z inwazją z lat 39-45
men24a
Plądruje cię ale twoja głupota i nasz rząd. Kredyty mieszkaniowe w Niemczech czy Hiszpanii na 1 % (Polska 4 % czyli 300 % więcej). Kredyty konsumpcyjne w republice bananowej grubo ponad 10 %, tak wiem można znaleźć tańsze jak i w Hiszpanii (nie podaję Niemiec żebyś głupot nie pisał). Tam konsumpcyjne nawet na 2 % można znaleźć. Dlatego Plądruje cię ale twoja głupota i nasz rząd. Kredyty mieszkaniowe w Niemczech czy Hiszpanii na 1 % (Polska 4 % czyli 300 % więcej). Kredyty konsumpcyjne w republice bananowej grubo ponad 10 %, tak wiem można znaleźć tańsze jak i w Hiszpanii (nie podaję Niemiec żebyś głupot nie pisał). Tam konsumpcyjne nawet na 2 % można znaleźć. Dlatego tylko nasza waluta narodowa i Pixi i Dixi z NBP mies. po 60 tys za ........to płacisz

Powiązane: Unia Europejska

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki