Zaledwie 0,5 proc. zarejestrowanych w Polsce aut jest „eko” i posiada alternatywny napęd – wynika z danych Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców opublikowanych przez Instytut Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar.
Magiczna bariera pękła
Pod koniec września w Polsce było zarejestrowanych 109 118 aut o „ekologicznych” napędach, czyli „elektryków”, hybryd i samochodów napędzanych wodorem. To pierwszy miesiąc w historii, w którym liczba zarejestrowanych aut napędzanych alternatywnymi źródłami energii przekroczyła 100 tys. Dla porównania – według danych CEPiK – w Polsce zarejestrowanych jest 22,5 mln aut, a wyłączając tzw. martwe dusze, w opinii Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego ich liczba oscyluje wokół 16,5 mln.
Dominują hybrydy
Blisko 92 proc. z nich (100 324 egzemplarze) stanowią hybrydy. W tym segmencie rynku zdecydowanym liderem jest Toyota, która razem z należącą do niej marką Lexus wyprodukowała 75 proc. zarejestrowanych w Polsce hybryd. Na drugim miejscu (6,1 proc.) znalazło się Audi, a na kolejnych BMW i Mercedes.
BMW liderem wśród „elektryków”
Polacy zarejestrowali dotychczas także 8794 egzemplarzy aut elektrycznych. Proporcje pomiędzy klasycznymi „elektrykami”, a hybrydami typu plus-in są identyczne. Polacy zarejestrowali do tej pory 4386 aut w pełni elektrycznych i 4407 hybryd typu plug-in.
Spośród aut elektrycznych Polacy najczęściej wybierają BMW (28,9 proc.), a wśród aut bawarskiego koncernu model i3. Na kolejnych miejscach są Nissan (13,4 proc.) i Volvo (7,6 proc.).

Rodzynek na wodór
Tylko w tym roku Polacy zarejestrowali 3037 samochodów elektrycznych. Jak zauważają analitycy IBRM Samar, co trzecie elektryczne auto zarejestrowane w Polsce pochodzi z importu. Wśród nich liderem sprzedaży jest Mitsubishi ze swoim modelem outlander phev.
Zaledwie jedno zarejestrowane w Polsce auto – toyota mirai – napędzana jest wodorem.






























































