O 97 proc., do poziomu nienotowanego od 1946 r., spadła w kwietniu sprzedaż nowych aut w Wielkiej Brytanii – donosi agencja Reutera. Powodem jest prewencyjne zamknięcie salonów samochodowych i fabryk w związku z epidemią koronawirusa.
Jak wynika z danych SMMT, organizacji zrzeszającej producentów i sprzedawców samochodów, w kwietniu Brytyjczycy zarejestrowali 4321 nowych samochodów. To wynik o 97 proc. gorszy od osiągniętego w kwietniu 2019 r., kiedy na Wyspach zarejestrowano 161 064 nowe auta. Jak zauważa Reuters, to najgorszy wynik ponad 70 lat, a dokładnie od 1946 r., kiedy w Wielkiej Brytanii zarejestrowano 4044 samochody.
Kwietniowy wynik mógłby być jeszcze gorszy, gdyby nie rejestracje aut na firmy, które stanowiły blisko 70 proc. wszystkich rejestracji. Część z nich dotyczyła jednak samochodów kupionych jeszcze przed zamknięciem salonów samochodowych z powodu epidemii koronawirusa.
Prognoza w dół o pół miliona
Jeszcze w styczniu SMMT prognozowała sprzedaż nowych aut w 2020 r. na poziomie 2,25 mln egzemplarzy. Po fatalnym kwietniowym wyniku prognoza rocznej sprzedaży została obniżona do 1,68 mln sztuk.
– Ponowne uruchomienie fabryk i salonów samochodowych jest nieodzowne do ożywienia sprzedaży nowych aut i tym samym szybszego odbicia całej brytyjskiej gospodarki – powiedział w rozmowie z agencją Reutera Mike Hawes, dyrektor generalny SMMT.

Według SMMT brytyjski przemysł samochodowy w związku z epidemią koronawirusa zanotował spadek produkcji o 14 proc. Nominalnie wyniósł on ponad 8 mld funtów (ok. 42 mld zł).
Tesla najpopularniejsza
Co ciekawe, najchętniej kupowanym autem w kwietniu była tesla 3. Model znalazł 658 nabywców i wyprzedził tradycyjnie należące do czołówki modele produkowane przez Forda, Volkswagena i Vauxhalla (brytyjskie odpowiedniki opli).
Tymczasem łagodzenie obostrzeń, także w branży motoryzacyjnej, ma zostać ogłoszone jeszcze w tym tygodniu.
Ruch jak w latach 70.
Koronawirus przyczynił się także do znacznego ograniczenia ruchu na brytyjskich drogach. Jak twierdzi cytowany przez Polską Agencję Prasową Edmund King, przewodniczący brytyjskiego automobilklubu AA, natężenie ruchu spadło do poziomu z początków lat 70. XX w., przy czym wówczas na Wyspach zarejestrowanych było 13,5 mln aut, a obecnie jest ich blisko 39 mln.
Nie tylko Wielka Brytania
Z tak drastycznym spadkiem sprzedaży nowych aut borykają się także inne europejskie kraje. O 98 proc. do nieco ponad 2 tys. egzemplarzy spadła w kwietniu sprzedaż aut we Włoszech.
































































